Prezesi szukali haka na Lidię Staroń. Bezskutecznie

PAP
02.11.2011 , aktualizacja: 02.11.2011 14:03
A A A Drukuj
Prokuratura rejonowa Olsztyn-Południe odmówiła wszczęcia śledztwa dotyczącego kampanii wyborczej poseł PO.
Lidia Staroń
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Lidia Staroń
Zawiadomienie w tej sprawie tuż przed wyborami parlamentarnymi złożyli prezesi dwóch spółdzielni mieszkaniowych. W zawiadomieniu złożonym do olsztyńskiej prokuratury na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi prezesi spółdzielni mieszkaniowych "Pojezierze" i "Jaroty" twierdzili, że starająca się o reelekcję poseł PO Lidia Staroń prowadziła agitację wyborczą w budynku urzędu administracji rządowej, czego zabrania kodeks wyborczy oraz wydała więcej na prowadzenie kampanii niż dopuszcza to ustawa o partiach politycznych. Doszli do tego wniosku analizując kilkunastostronicową ulotkę Staroń. - Prowadzący postępowanie wyjaśniające prokurator odmówił wszczęcia śledztwa, ponieważ uznał, że w przypadku prowadzenia agitacji w urzędzie administracji rządowej czynu takiego nie popełniono - powiedział PAP szef prokuratury Arkadiusz Szwedowski.

Dodał, że postępowanie wykazało, iż posłanka zwracała się z prośbą o wynajęcie sali w urzędzie wojewódzkim, na co dostała zgodę wicewojewody, ale ten poprosił posłankę o zapewnienie, że na spotkaniu nie będzie elementów agitacji wyborczej. Staroń nie złożyła jednak takiej deklaracji i do spotkania w urzędzie nie doszło, odbyło się ono w hotelu. - Jeśli zaś chodzi o grubą, bogato ilustrowaną ulotkę, posłanka powiedziała, że nie była to ulotka wyborcza, a sprawozdanie z jej dotychczasowej pracy w parlamencie, takie też treści były zawarte w tej ulotce. Poza tym finansowanie kampanii przez wszystkie partie jest sprawdzane przez Państwową Komisję Wyborczą - podkreślił Szwedowski.

W rozmowie z PAP Lidia Staroń, która od początku zapewniała, że nie złamała prawa prowadząc kampanię, podkreśliła, że spodziewała się takiej decyzji śledczych. - Sądzę, że prezesi, którzy składali te zawiadomienia też mieli taką świadomość, ale zrobili to z powodów politycznych, zależało im, by mi zaszkodzić w kampanii - powiedziała posłanka.

Staroń w ostatnich wyborach dostała ponad 16 tys. głosów, był to drugi rezultat na liście PO w okręgu olsztyńskim.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy