To może być mobbing. Konflikt na szczytach oświaty

Tomasz Kurs
02.09.2010 , aktualizacja: 03.09.2010 10:43
A A A Drukuj
Początek roku szkolnego zaczął się od awantury w kuratorium oświaty. Wicekurator zwolniła się z pracy, bo twierdzi, że była mobbingowana przez swoją szefową. Sprawą zajęła się prokuratura.
W czwartek kurator Małgorzata Bogdanowicz-Bartnikowska zwołała konferencję prasową. Opowiedziała o zmianach personalnych w kuratorium. - Pani [wicekurator] Jadwiga Bogdaniuk złożyła rezygnację i od 30 sierpnia pracuje w innej placówce oświatowej - mówiła kurator.

Od pewnego czasu nie było jednak tajemnicą, że obie panie są w konflikcie. W czwartek Małgorzata Bogdanowicz-Bartnikowska zapewniała dziennikarzy, że nic jej nie wiadomo o jakichkolwiek spięciach. W prokuraturze leży już jednak zawiadomienie, że w kuratorium oświaty mogło dojść do mobbingu. Wysłał je wojewoda.

Składając rezygnację ze stanowiska wicekuratora, Jadwiga Bogdaniuk dołączyła pismo, w którym skarżyła się na zachowanie zwierzchniczki, która miała ją upokarzać w obecności innych współpracowników. - Skonsultowałem sprawę z prawnikami i wydział prawny potwierdził, że może chodzić o mobbing - mówi wojewoda Marian Podziewski. - Taka sytuacja trwała od wielu miesięcy. Podjąłem się próby zażegnania konfliktu. Kilkanaście razy rozmawiałem z panią kurator o jej zachowaniu. Nie przyniosło to jednak rezultatu.

Wojewoda mówi, że sam też ma zastrzeżenia do pracy Małgorzaty Bogdanowicz-Bartnikowskiej. - Nie zajęła się sprawą pobicia ucznia w szkole w Górowie Iławeckim. Kuratorium chciało zamieść tę sprawę pod dywan. Także na przypadki przemocy w innych szkołach nie było wystarczającej reakcji - opowiada Podziewski.

Mówił też, że kurator przysłała do niego pismo, w którym nie życzyła sobie, by Bogdaniuk była zaangażowana w zbiórki na rzecz powodzian. - To było zupełnie niezrozumiałe. Sam wyznaczyłem ją na swojego pełnomocnika ds. zbiórki. Pani Jadwiga Bogdaniuk świetnie sobie radziła z tym zadaniem - wyjaśnia wojewoda

Była wicekurator mówi o sprawie bardzo lakonicznie. - Nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo to dla mnie bardzo przykra i upokarzająca sytuacja. Poczekajmy, co zrobi prokuratura - mówi Jadwiga Bogdaniuk.

Urzędnicy wojewody wysłali już pismo do Ministerstwa Edukacji Narodowej, w którym poinformowali o konflikcie. - Oczekuję, że w minister skontroluje kuratorium - mówi Marian Podziewski. - Ta sprawa szkodzi wizerunkowi tego urzędu. Jestem zażenowany tym, co się tam dzieje.

Decyzje co do losów kurator oświaty wojewoda uzależnia od tego, jaki będzie wynik postępowania prokuratury. Pierwsze ustalenia poznamy być może za miesiąc.

Podziel się

  • 43 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów