Wakacyjne remonty w szkołach i półkolonie dla uczniów
12.07.2011
, aktualizacja: 12.07.2011 19:44
Radni przeznaczyli 4,2 mln zł na odnowienie i wprowadzenie ulepszeń w olsztyńskich szkołach. To o 150 tys. zł mniej niż przed rokiem. Brakujących środków placówki szukają na własną rękę.
ZOBACZ TAKŻE
- Zestresowany jak nauczyciel po wakacjach (07-09-11, 17:45)
- Radni przegłosowali połączenie szkół. Cześć była przeciw (27-01-10, 18:43)
Najwięcej, bo ponad 400 tys. zł, dostał na remonty Zespół Szkół Samochodowych. Za te środki wymieniona zostanie instalacja elektryczna w warsztatach, odnowione łazienki i doprowadzona do nich ciepła woda. Sporo, bo 300 tys. zł, otrzymał Zespół Szkół Ekonomicznych. - To m.in. dofinansowanie do modernizacji sieci elektrycznej i logicznej naszych pracowni komputerowych - wyjaśnia Stefan Procyk, dyrektor "ekonomika". - Mieliśmy starą aluminiową sieć, która nie podźwignęłaby dużej ilości sprzętu elektronicznego, który niedawno zakupiliśmy.
W czasie wakacji większe i mniejsze prace prowadzone będą w 52 szkołach podległych ratuszowi. - To, ile przyznaliśmy pieniędzy, wynika z zapotrzebowania zgłaszanego nam odpowiednio wcześnie przez kierownictwo każdej z placówek - mówi Stanisław Gierba, przewodniczący miejskiej komisji oświaty. - Wybierają oni te rzeczy, które wymagają bezzwłocznej naprawy i podają nam sumę potrzebną na jej wykonanie. Potem z reguły drogą negocjacji ucinamy tę kwotę, bo pieniędzy w budżecie miasta zawsze na coś zabraknie. Uciętą część dopłacają po prostu placówki.
Pytanie tylko, czy każda szkoła ma z czego dopłacić. Zdaniem przewodniczącego - owszem. - Nie zapominajmy o ich dochodach własnych - wyjaśnia Gierba. - Za przykład niech posłuży częste wynajmowanie przez szkoły sal gimnastycznych amatorom sportu. Przychodzi kilku facetów, którzy chcą pokopać piłkę, wtedy spisuje się z nimi umowę na określoną kwotę, która spływa na konto. Specjalna uchwała pozwala na wydawanie tych pieniędzy m.in. właśnie na dopłaty albo wręcz na samodzielne finansowanie mniejszych remontów.
Władze miasta mają nadzieję, że wszystkie renowacje zakończą się zgodnie z planem. - Dla nas najważniejsze jest, by dzieci po wakacjach miały lepsze warunki - dodaje Małgorzata Bogdanowicz-Bartnikowska, wiceprezydent Olsztyna.
Ale nie tylko ekipy remontowe będą przebywać w szkołach podczas wakacji. W wielu placówkach latem prowadzone są półkolonie dla dzieci, które spędzają wolny czas w mieście. - Przygotowaliśmy łącznie 4,5 tys. godzin zajęć wakacyjnych dla najmłodszych - mówi Halina Ciunel, przewodnicząca klubu PO. - Na stronie internetowej Urzędu Miasta rodzice znajdą wykaz szkół, w których dzieci będą mogły wypocząć - dodaje. Jest z czego wybierać - oprócz atrakcji sportowych, warsztatów plastycznych, kulinarnych, w planie są także wyjścia do kina, na plażę czy strzelnicę. W niektórych placówkach planowane są nawet dalsze wyjazdy, np. do wioski garncarskiej w Kamionce k. Nidzicy.
W czasie wakacji większe i mniejsze prace prowadzone będą w 52 szkołach podległych ratuszowi. - To, ile przyznaliśmy pieniędzy, wynika z zapotrzebowania zgłaszanego nam odpowiednio wcześnie przez kierownictwo każdej z placówek - mówi Stanisław Gierba, przewodniczący miejskiej komisji oświaty. - Wybierają oni te rzeczy, które wymagają bezzwłocznej naprawy i podają nam sumę potrzebną na jej wykonanie. Potem z reguły drogą negocjacji ucinamy tę kwotę, bo pieniędzy w budżecie miasta zawsze na coś zabraknie. Uciętą część dopłacają po prostu placówki.
Pytanie tylko, czy każda szkoła ma z czego dopłacić. Zdaniem przewodniczącego - owszem. - Nie zapominajmy o ich dochodach własnych - wyjaśnia Gierba. - Za przykład niech posłuży częste wynajmowanie przez szkoły sal gimnastycznych amatorom sportu. Przychodzi kilku facetów, którzy chcą pokopać piłkę, wtedy spisuje się z nimi umowę na określoną kwotę, która spływa na konto. Specjalna uchwała pozwala na wydawanie tych pieniędzy m.in. właśnie na dopłaty albo wręcz na samodzielne finansowanie mniejszych remontów.
Władze miasta mają nadzieję, że wszystkie renowacje zakończą się zgodnie z planem. - Dla nas najważniejsze jest, by dzieci po wakacjach miały lepsze warunki - dodaje Małgorzata Bogdanowicz-Bartnikowska, wiceprezydent Olsztyna.
Ale nie tylko ekipy remontowe będą przebywać w szkołach podczas wakacji. W wielu placówkach latem prowadzone są półkolonie dla dzieci, które spędzają wolny czas w mieście. - Przygotowaliśmy łącznie 4,5 tys. godzin zajęć wakacyjnych dla najmłodszych - mówi Halina Ciunel, przewodnicząca klubu PO. - Na stronie internetowej Urzędu Miasta rodzice znajdą wykaz szkół, w których dzieci będą mogły wypocząć - dodaje. Jest z czego wybierać - oprócz atrakcji sportowych, warsztatów plastycznych, kulinarnych, w planie są także wyjścia do kina, na plażę czy strzelnicę. W niektórych placówkach planowane są nawet dalsze wyjazdy, np. do wioski garncarskiej w Kamionce k. Nidzicy.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




