Starówka już jest ładniejsza. Estetyczna rewolucja

pisze Marta Bełza, "Gazeta Wyborcza Olsztyn"
22.05.2011 , aktualizacja: 22.05.2011 17:34
A A A Drukuj
Mimo że w tym roku zasady nowego wyglądu ogródków letnich na Starym Mieście nie są obowiązkowe, urzędnikom i przedsiębiorcom udało się w tej sprawie osiągnąć kompromis, który służy miastu
Stoliki przy Weranda Grill
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Stoliki przy Weranda Grill
Urzędnicy ratusza przygotowali kilka miesięcy temu kodeks estetyzacji. Są w nim zasady wieszania reklam, wygląd znaków informacyjnych, parasolek i podestów w ogródkach letnich i materiały, z jakich powinny zostać wykonane. To tylko kilka z punktów obszernego dokumentu. Pierwsze symptomy poprawy wyglądu Starego Miasta już widać. Ze starówki, która powinna być wizytówką Olsztyna, zniknęła pstrokacizna. W poprzednich latach było kolorowo i brzydko. Parasolki w ogródkach zdobiły wielkie reklamy producentów napojów i browarów, ogródki były ustawione chaotycznie. Teraz większość parasolek jest utrzymanych w jednolitym stylu - są beżowe albo w kolorze ecru - tylko jeden producent piwa nie dostarczył takich jak zaplanowali urzędnicy. Negatywnie wyróżnia się też biało-zielony namiot przy restauracji Sioux. Przedsiębiorcy zgodnie z wolą ratusza ustawili ogródki, zostawiając przejście przy kamienicach - z nielicznymi wyjątkami. Zaczęli myśleć o roślinności. W Cafe Biba czy Pierogarni można zobaczyć kwietniki podwieszone pod parasolami, a pobliski ogródek przy pubie Highlander zdobią ładne krzewy. Między kwiaciarkami udało się wygospodarować miejsce na ogródek dla pobliskiej kafejki House Cafe. Na ciekawy pomysł wpadli także właściciele restauracji Weranda Grill, którzy wzorem zagranicznych lokali, ustawili przed wejściem, na małych drewnianych podestach, dwa stoliki utrzymane w niebieskiej kolorystyce. Całość uzupełniają ciekawe dodatki. Aż szkoda, że w pobliżu parkują samochody, które wszystko zasłaniają. Takich miejsc, które dzięki niewielkim zmianom w wyglądzie jeszcze bardziej zachęcają, żeby do nich wstąpić, jest więcej. Pełnej jednolitości co prawda nie ma, bo ten rok jest przejściowy i zasady estetyczne mają być obowiązkowe dopiero w 2012, ale krok w dobrym kierunku został zrobiony.

To szczególnie warte zaznaczenia, gdy przypomni się, jak zaczynało się tworzenie nowych zasad. Przedsiębiorcy obawiali się dodatkowych kosztów, krytykowali urzędników, że nic z nimi nie konsultują, że mimo obietnic ułatwień przy załatwianiu formalności niezbędnych, by ustawić ogródek letni, mają jeszcze trudniej, bo muszą dostać dodatkową zgodę od urzędnika odpowiedzialnego za estetykę. Ratusz ma to zmienić. Zobaczmy, czy spełni te deklaracje.

Nie da się ukryć, że nowe parasolki i podesty nie rozwiążą problemów Starego Miasta. Są znacznie poważniejsze kwestie, jak brak dużego parkingu w pobliżu, planu strategicznych inwestycji, dyskusji o letnich imprezach, wciąż wiszące na elewacjach szpetne banery reklamowe czy kolejne upadające na starówce sklepy i lokale. Warto jednak docenić i urzędników ratusza, że podjęli się zadania poprawienia wyglądu miasta, i przedsiębiorców, którzy mimo przeciwności oraz biurokratycznych przeszkód zdecydowali się wprowadzić zmiany w swoich ogródkach. To drobiazgi, ale jak inaczej dzięki nim spaceruje się starówką. Z przyjemnością patrzę też w końcu nie tylko na ogródki, ale także na betonowe kwietniki, z których dzięki miejskiej ogrodnik zniknęły sterczące badyle.

Wprowadzone już zmiany estetyczne i współpraca przedsiębiorców z urzędnikami w tej sprawie dają nadzieję, że starówka będzie wizytówką Olsztyna.

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów