Trudny kompromis w sprawie cięcia przydrożnych drzew

Tomasz Kurs
2011-03-17 , aktualizacja: 17.03.2011 19:09
A A A Drukuj
Szefowie Zarządu Dróg Wojewódzkich spotkali się z ekologami, chcącymi wstrzymania wycinek drzew. Urzędnicy są zadowoleni z efektów. - Nie ma przełomu - mówią jednak społecznicy

Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Rozmowy odbyły się na zaproszenie drogowców i były odpowiedzią na pismo, w którym stowarzyszenia odniosły się do planów remontów ok. 350 km dróg wojewódzkich w regionie, kosztem wycięcia tysięcy drzew.

Początkowo ekolodzy mówili, że usuniętych ich będzie ok. 20 tys. Drogowcy mówią na razie o 10 tys. - Liczba ta zresztą ciągle spada w wyniku dalszych rozmów i ustaleń - zapewnia Tomasz Szczyglewski, dyrektor ZDW. - Wycinamy tam, gdzie trzeba, by np. umożliwić kierowcom bezpieczny wyjazd z bocznej drogi, czy stworzyć zatokę postojową.

W czwartek przedstawiciele kilkunastu stowarzyszeń, w tym fundacji Albatros zapoznali się z aktualnymi planami prac. Wszyscy otrzymali materiały i zestawienia dotyczące planów drogowców. - Myślę, że wyjaśniliśmy wiele spraw i posunęliśmy się krok naprzód - mówi Tomasz Szczyglewski.

Ekolodzy przyznali, że inwestycje prowadzone przez drogowców spełniają normy narzucane prawem. Nie oznacza to jednak, że dali się przekonać. - Bardzo trudno się nam pogodzić z wycinaniem drzew na drodze Pasłęk-Orneta, Srokowo-Węgorzewo, czy chronionych obszarach Natura 2000 w okolicach Iławy - mówi Ewa Rumińska, prezes Albatrosa. - Będziemy chcieli dalej spotykać się z drogowcami i dyskutować na ten temat. Potrzebny tu jest jakiś kompromis.

Jak mógłby on wyglądać, niestety nie wiadomo. - Trudno jednoznacznie określić zasady dotyczące wycinek - mówi historyk Wiktor Knercer. - Jeśli poszerza się drogi wojewódzkie, to ciężko uniknąć usuwania drzew. Ma to uzasadnienie w przypadku budowy nowych dróg. Nie ma sensu, choćby z przyczyn estetycznych zostawianie drzew po np. jednej stronie drogi. Najważniejsze w takim wypadku są nowe nasadzenia, planowane w większej odległości od jezdni. Za 10-20 lat będziemy mieli tutaj nową aleję. Tylko nie mogą to być rachityczne patyki.

- Najgorsze jest to, że choć mówi się o tym od wielu lat, nadal nie ma wypracowanych procedur, jakie powinny być stosowane w przypadku cennych przyrodniczych obiektów, np. drzew zasiedlonych przez pachnicę dębową - uważa Krzysztof Worobiec z Sadyby. - Ciągle nie ma równowagi pomiędzy ochroną przyrody i inwestycjami drogowymi. Te ostatnie traktowane są nadrzędnie.

Dlatego ekolodzy chcą zwrócić się do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, by stworzyła odpowiednie instrukcje działania.

Nie wiadomo jeszcze, jakie będą dalsze kroki społeczników w sprawie zamierzonych wycinek. Nie ma też pewności, czy zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami poskarżą się Unii Europejskiej na plany drogowców, co może grozić utratą dofinansowania inwestycji przez Brukselę.

Tymczasem Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zaakceptowała 14 spośród 20 projektów drogowych zgłoszonych przez zarząd dróg wojewódzkich. Drogowcy zapewniają, że przewidzieli nasadzenia kompensacyjne, a nowe drzewa będą otoczone troskliwą opieką.

Knercer dodaje: - Zupełnie inną sprawą są drogi gminne i powiatowe. Tutaj usuwanie drzew budzi duże wątpliwości.

Ekolodzy planują tymczasem przeprowadzenia kampanii informacyjnej dotyczącej niszczenia krajobrazu Warmii i Mazur. - Największy problem dotyczy dróg gminnych, a nie wojewódzkich - przyznaje Ewa Rumińska. - Jeszcze gorzej wygląda realna groźba zniszczenia krajobrazu farmami wiatrowymi. Na te tematy potrzebna jest szeroka dyskusja publiczna.

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Trudny kompromis w sprawie cięcia przydrożnych ... danabr 17.03.11, 22:52

    Zgadzam się z tym, że nasz region musi mieć przelotowe trasy komunikacyjne, którepowinny być szerokie, jak finanse pozwolą to i dwupasmowe, z bezpiecznymi poboczami.Absurdem jest jednak »

  • Trudny kompromis w sprawie cięcia przydrożnych ... mariusz2010 19.03.11, 07:57

    Coraz częściej czytam coś w tym rodzaju. / w uproszczeniu /-Jak żeś pan taki społecznik, to idź pan i sadź te drzewa. No cóż, Podajcie miejsce gdzie są te sadzonki i gdzie mam zasadzić. Nie»