Urzędnicy dostali nagrody, a społecznicy figę

Marta Bełza, Tomasz Kurs
2010-09-14 , aktualizacja: 14.09.2010 20:39
A A A Drukuj
Uczestnicy inscenizacji bitwy pod Grunwaldem narzekali, że nikt nie docenił wysiłku społeczników przygotowujących imprezę. O własnym wkładzie w to przedsięwzięcie urzędnicy nie zapomnieli
Obsługa korpusu dyplomatycznego w czasie oficjalnych obchodów 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem wystarczyła, by zasłużyć na nagrodę marszałka
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Obsługa korpusu dyplomatycznego w czasie oficjalnych obchodów 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem wystarczyła, by zasłużyć na nagrodę marszałka
W tym roku Urząd Marszałkowski zdążył już przeznaczyć 74 tys. 700 zł na nagrody uznaniowe. Dostało je 38 pracowników. Biuro prasowe nie ujawniło, kto ile dostał. Uzasadnienie: premie zostały przyznane za całoroczną pracę oraz za działania wykraczające poza zakres obowiązków pracowników, wymagające dyspozycyjności poza czasem pracy i miejscem zamieszkania. Nagrodzone zostały nawet te działania, które w powszechnym odczuciu nie kojarzą się z sukcesem, albo o których nie było głośno. Nagrody dostali urzędnicy za prace związane z obchodami 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem, które przez korki wokół pól grunwaldzkich skończyły się w fatalnej atmosferze. Chodzi o wydanie cyklu książek "Biblioteczki grunwaldzkiej", przygotowanie i przeprowadzenie miniturnieju rycerskiego w Zamku Królewskim w Warszawie, wymyślenie i przygotowanie akcji krótkofalowców promującej rocznicę bitwy. Docenieni zostali też twórcy serwisów internetowych poświęconych Grunwaldowi, choć długo nie było na nich podstawowych informacji i wersji dla obcokrajowców. Nagrody posypały się za obsługę korpusu dyplomatycznego, który gościł w regionie dwa razy, w tym na uroczystościach grunwaldzkich oraz za współpracę z TVP przy transmisji na żywo z inscenizacji bitwy.

Innym wydarzeniem, za które pracownicy marszałka dostali dodatkowe pieniądze, są działania związane z akcją "Mazury Cud Natury". Urzędnicy otrzymali nagrodę za ten plebiscyt także rok temu. Jak widać, nie ma znaczenia, że teraz w światowym konkursie Mazurom idzie słabo. Liczy się to, że hasła zachęcające do głosowania na mazurskie jeziora można było zobaczyć w kilku miejscach, w tym na szynobusach, i powstała sukienka nazwana "Mazury cud natury".

Nagrody są również za przygotowanie i realizację uroczystości związanych z pochówkiem Mikołaja Kopernika. Warto przy tym przypomnieć, że za dużą część obchodów odpowiadała strona kościelna. Tymczasem wymyślony w urzędzie przejazd przez Warmię pogrzebowego orszaku z astronomem był powodem drwin ze strony wielu widzów (witanie trumny ze szczątkami Kopernika, pomysł warty honorowej przy grobie), na firmowaną przez marszałka sesję naukową towarzyszącą pochówkowi naukowcy byli zapraszani do Lidzbarka Warmińskiego na ostatnią chwilę, a spędzona na nią młodzież ziewała w zimnym kościele.

Wśród innych nagrodzonych za nadprogramowe działania są także organizatorzy VIII Forum Parlamentu Południowego Bałtyku w Elblągu czy Dnia Samorządowca w Elblągu.

Zapytaliśmy, czy przygotowanie konferencji i wymyślenie akcji wykracza poza zakres obowiązków pracowników marszałka? Po otrzymaniu odpowiedzi można dojść do wniosku, że urzędnicy odpowiedzialni za promocję robią coś nadzwyczajnego, gdy wymyślają akcje promocyjne. Robert Szewczyk, wicedyrektor z gabinetu marszałka: - To wymaga kreatywności. Nikt nie musiał tego robić. I dodaje: - Ktoś miał pomysł, powysyłał w tej sprawie maile, namówił ludzi do współpracy. Za to właśnie pracownicy zostają docenieni.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • To nie nagrody - to ukrecono trochę z kasy qwakacz 14.09.10, 23:28

    Po takiej porażce organizacyjnej jak w tym roku była na Grunwaldzie powinny polecieć głowy ! Władza jednak ma wszystko w d... i dzieli się kasą , przyznając nagrody samej sobie . Nie mają »