Jak nie żółta barierka, to co? Dyskusja o estetyce

Marta Bełza, Tomasz Kurs
2010-09-08 , aktualizacja: 08.09.2010 21:15
A A A Drukuj
Urzędnicy tłumaczą, że żółty to najlepiej widoczny kolor, gwarantujący bezpieczeństwo. Tymczasem są w mieście barierki w innych kolorach, które także dobrze spełniają swoją rolę. Więc jednak można
Barierki przy ul. Kościuszki koło Urzędu Marszałkowskiego
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja G
Barierki przy ul. Kościuszki koło Urzędu Marszałkowskiego
Od poniedziałku piszemy o żółtych barierkach. Uznaliśmy, że są one symbolem braku dbałości o estetykę miasta. Mieszkańców najbardziej drażni, że są stawiane w tak wielu miejscach i są w tak jaskrawym kolorze.

Jednak jak pokazuje życie, barierki niekoniecznie muszą być żółte. Chociaż urzędnicy tłumaczą, że to najbardziej rzucający się w oczy kolor, gwarantujący pieszym bezpieczeństwo, są zapory także w innych kolorach, które dobrze spełniają swoją rolę. Najlepszy przykład mamy w centrum miasta. Dawniej królowały tu żółte barierki. Drogowcy ustawili je wzdłuż ulicy po remoncie ul. 1 Maja. Internauci obserwując te barierki natychmiast założyli na forum Olsztyn.gazeta.pl wątek pt. Tandeta i kicz na 1 Maja. Domagali się poprawy estetyki tego miejsca. Zapytaliśmy wtedy ratuszowych urzędników, czy wezmą pod uwagę apele mieszkańców o usunięcie ogrodzeń. Sprawę podchwyciło kilkoro radnych i wkrótce żółte barierki zastąpiły czarne stylizowane słupki w stylu retro. Ówczesny wiceprezydent Tomasz Głażewski zapowiedział nawet, że będzie dążył, by z miasta stopniowo wyeliminować malowane na żółto bariery i zastąpić je słupkami mniej rzucającymi się w oczy. Dziś w ratuszu Głażewskiego już nie ma i niewiele z tych zapowiedzi zostało.

Jest kilka innych dobrych przykładów. Gdy drogowcy po interwencji "Gazety" zdecydowali się wreszcie zagrodzić rozjeżdżany przez kierowców skwer przy pomniku Dunikowskiego, ustawili tam barierki w kolorze czarnym. Znów okazało się, że można! Lepsze niż żółte są także te, które można spotkać w drodze na plażę miejską od strony ul. Bałtyckiej. Barierki na przejeździe kolejowym są stalowe i nie są malowane na żaden jaskrawy kolor - nie rzucają się oczy, nie psują otoczenia, a spełniają funkcję.

Niestety, o wiele łatwiej wskazać miejsca, gdzie żółtych ogrodzeń być nie powinno. Sztandarowy przykład to okolice dawnej rejencji przy ul. Emilii Plater. Dlaczego nie można było ich zrobić w bardziej stonowanym kolorze? Dlaczego zamiast dostrzegać piękno zabytku, widzimy najpierw rzucające się w oczy żółte bariery?

O mały włos żółte ogrodzenia nie stanęły też przy ścieżce nad Jeziorem Długim. Na szczęście przeszkodziły protesty mieszkańców i artykuły "Gazety". Tam, gdzie protestów nie ma, a ludzie nie wiedzą o planach ustawienia żółtych barierek, żółte płotki zalewają chodniki i skwery. Można dojść do wniosku, że walka z nim nie będzie łatwa. Może drogowców przekona argument, że bezpieczeństwo nie zależy wyłącznie od koloru słupka.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów