Z fałszywym zaświadczeniem o zatrudnieniu po telefony
2010-08-26
, aktualizacja: 26.08.2010 11:19
Za usiłowanie oszustwa odpowie małżeństwo, 42-letni Henryk P. oraz 39-letnia Anna P. Para chciała wyłudzić dwa telefony komórkowe o łącznej wartości 1700 złotych, w jednym z olsztyńskich salonów sprzedaży.
42-letni Henryk P. oraz jego małżonka, 39-letnia Anna P. zostali zatrzymani przez policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Małżeństwo usiłowało wyłudzić, w jednym z salonów sprzedaży przy al. Piłsudskiego dwa telefony komórkowe od operatora telefonii komórkowej.
Henryk P. i jego partnerka życiowa chcąc kupić telefony przedłożyli fałszywe zaświadczenie o zatrudnieniu. Jak ustalili policjanci, firma podana w zaświadczeniu w ogóle nie istnieje. Dodatkowo okazało się, że 48-latek kupił trzy fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu od nieznanego mężczyzny, na targowisku miejskim przy ulicy Kolejowej. Dwa z dokumentów wystawione były na imię i nazwisko 48-latka, a jeden na jego małżonkę, Annę P. Jak przyznał Henryk P., telefony chciał kupić dla siebie i dla 17-letniego syna. Mężczyzna dodał, że od dłuższego czasu nie pracuje i dlatego postanowił kupić zaświadczenia o zatrudnieniu. Za jeden fałszywy dokument 48-latek zapłacił 100 złotych. Teraz małżeństwo odpowie za usiłowanie oszustwa, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Policjanci wyjaśniają także, od kogo Henryk P. kupił nieprawdziwe zaświadczenia o zatrudnieniu.
Henryk P. i jego partnerka życiowa chcąc kupić telefony przedłożyli fałszywe zaświadczenie o zatrudnieniu. Jak ustalili policjanci, firma podana w zaświadczeniu w ogóle nie istnieje. Dodatkowo okazało się, że 48-latek kupił trzy fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu od nieznanego mężczyzny, na targowisku miejskim przy ulicy Kolejowej. Dwa z dokumentów wystawione były na imię i nazwisko 48-latka, a jeden na jego małżonkę, Annę P. Jak przyznał Henryk P., telefony chciał kupić dla siebie i dla 17-letniego syna. Mężczyzna dodał, że od dłuższego czasu nie pracuje i dlatego postanowił kupić zaświadczenia o zatrudnieniu. Za jeden fałszywy dokument 48-latek zapłacił 100 złotych. Teraz małżeństwo odpowie za usiłowanie oszustwa, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Policjanci wyjaśniają także, od kogo Henryk P. kupił nieprawdziwe zaświadczenia o zatrudnieniu.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



