Są dodatkowe pieniądze, ale szpitale i tak idą do sądu

Przemysław Prais
11.08.2010 , aktualizacja: 11.08.2010 15:49
A A A Drukuj
Duże specjalistyczne placówki starają się odzyskać pieniądze wydane za leczenie pacjentów ponad umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ich szefom nie podoba się też sposób podziału dodatkowych kwot, które przekazała centrala Funduszu.
Szpital Dziecięcy już w marcu złożył sądowy pozew o zapłatę 3 mln zł za nadwykonania z 2009 roku, czyli za przyjęcie większej liczby pacjentów niż wynikało z kontraktu podpisanego na początku roku. - Nie wiemy, kiedy rozpocznie się postępowanie, bo wciąż czekamy na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy - mówi dyrektor Krystyna Piskorz-Ogórek. - Musieliśmy wstąpić na drogę sądową, która, choć jest długa [postępowanie może trwać wiele miesięcy - red.], daje szanse na odzyskanie wydanych już pieniędzy.

Na to, że da się je odzyskać po dobroci, nie liczy też Joanna Czużdaniuk, szefująca Szpitalowi Miejskiemu, która podobnie jak dyrektorka Szpitala Dziecięcego czeka na sądowe rozstrzygnięcie. Czużdaniuk nie jest też zadowolona z podziału dodatkowych pieniędzy na ochronę zdrowia, które na Warmię i Mazury przekazała centrala NFZ. Przypomnijmy, że region dostał 85,5 mln z ogólnopolskiej rezerwy. Z tej kwoty na szpitale przypadło 38 mln zł. - Otrzymaliśmy dużo pieniędzy na procedury ratujące życie, które nie są limitowane, takie jak intensywna terapia, noworodki czy położnictwo. Zwiększenie zaś kontraktów dla oddziałów zabiegowych, m.in. urologii czy chirurgii klatki piersiowej [w Szpitalu Miejskim jest jedyny taki oddział w Olsztynie - red.], były bardzo małe. Znów więc będziemy generować w nich nadlimity, nie wykorzystując jednocześnie swoich możliwości do leczenia większej liczby pacjentów.

Krystyna Piskorz-Ogórek dodaje, że dodatkowe pieniądze wystarczyły do podniesienia o 90 tys. zł wartości umowy z poradniami specjalistycznymi. - Co z tego, skoro w porównaniu z poprzednim rokiem NFZ obciął nam kontrakt o 200 tys. zł? - pyta jednak dyrektorka Szpitala Dziecięcego.

W nieco lepszej sytuacji są szpitale powiatowe, które nie miały tak dużych nadwykonań w 2009 roku. - Doszliśmy do porozumienia z Funduszem Zdrowia o przekazaniu 80 proc. zaległej sumy, wynoszącej pół miliona złotych - mówi Halina Sarul, dyrektorka z Mrągowa. - Cały czas czekamy jednak na dodatkowe pieniądze, które już dostały duże szpitale specjalistyczne.

Magdalena Mil, rzeczniczka NFZ w Olsztynie informuje, że dotąd urzędnicy Funduszu rozdysponowali 14 mln zł z dodatkowej puli pieniędzy na leczenie. - Rozmowy z przedstawicielami szpitali w sprawie podziału dodatkowych środków wciąż trwają. Pozostała suma zostanie przekazane jeszcze w tym miesiącu - zapowiada.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów