Jamajski festiwal zostaje jednak w centrum Ostródy
2010-07-28
, aktualizacja: 29.07.2010 09:45
Ostróda Reggae Festiwal, wbrew zapowiedziom, nie wyprowadza się za granice miasta. Tak jak do tej pory tysiące widzów będzie bawić się w Białych Koszarach. Na trzech scenach zaprezentują się najlepsze zespoły, w tym brytyjski Zion Train.
ZOBACZ TAKŻE
- Spektakularne powroty i atak jamajskich wokalistów (03-08-10, 18:07)
- Chcielibyśmy przenieść się za miasto i być może przedłużyć imprezę do tygodniowego kampu - deklarował w zeszłym roku Piotr Kolaj, dyrektor Ostróda Reggae Festiwal. Jednak największy w Polsce festiwal jamajskich dźwięków zostanie w Białych Koszarach. - Bardzo się cieszymy, że tak się stało, bo to dużo łatwiejszy do opanowania teren - mówi Artur Munje z wydziału promocji ostródzkiego ratusza. - Odchodzi m.in. sprawa stawiania ogrodzenia czy konieczności wynajęcia dodatkowej ochrony.
Impreza w centrum miasta ma swoich zwolenników i przeciwników. Na pewno z obecnego miejsca zadowoleni są restauratorzy i sklepikarze. Ale w koszarach powstają kolejne bloki mieszkalne i koncerty mogą być uciążliwe dla ich mieszkańców. Władze miasta zastanawiają się więc, gdzie można przenieść imprezę. W grę wchodzi poligon albo podmiejski autodrom.
Nie ma jednak obawy, że niepewna lokalizacja mogłaby zagrozić przyszłości festiwalu w Ostródzie. - To dla miasta kluczowa impreza - zapewnia Artur Munje. - W tym roku przedsięwzięcie zostało dofinansowane kwotą 300 tys. zł z ratuszowej kasy. Ale to dobra inwestycja. Cenne jest choćby to, że za każdym razem, gdy wymienia się nazwę festiwalu, pada słowo Ostróda.
Kogo w tym roku zobaczą fani? Positive Music Promotion, organizator imprezy, wraca do jej czterodniowej formuły. - 12 sierpnia na molo odbędzie się przegląd młodych kapel i po raz pierwszy to publiczność w głosowaniu wybierze zwycięski zespół - opowiada Mirosław Dzięciołowski, rzecznik imprezy. - Następnego dnia koncerty przenoszą się do koszar. Nie ma jednej głównej gwiazdy festiwalu, zależy nam na przekrojowym przedstawieniu sceny reggae.
I dodaje: - Stawiamy na podział tematyczny - wyjaśnia rzecznik. - 13 sierpnia na przykład, to dzień polski - wystąpią zespoły związane z wytwórnią Karrot Kommando, m.in. Paprika Korps i Vavamuffin. Po raz pierwszy w Ostródzie zagra też kultowa brytyjska grupa Zion Train.
Najlepszy młody zespół zaprezentuje się 14 sierpnia na głównej scenie. Towarzystwo będzie miał doborowe, bo tego samego dnia swoje 20. urodziny zamierza świętować Habakuk. Na zakończenie wieczoru zagra francuski Dub Inc. - Ta grupa występowała już w Ostródzie w 2007 roku. Wzbudziła wtedy wielkie emocje wśród publiczności - uzasadnia Mirosław Dzięciołowski.
Ostatni dzień festiwalu ma zostać poświęcony polskiej scenie punk-ska-reggae oraz rytmom prosto z Jamajki. Zagra m.in. Skankan, Cała Góra Barwinków oraz Bushman.
Patronat medialny: "Gazeta Wyborcza Olsztyn".
Impreza w centrum miasta ma swoich zwolenników i przeciwników. Na pewno z obecnego miejsca zadowoleni są restauratorzy i sklepikarze. Ale w koszarach powstają kolejne bloki mieszkalne i koncerty mogą być uciążliwe dla ich mieszkańców. Władze miasta zastanawiają się więc, gdzie można przenieść imprezę. W grę wchodzi poligon albo podmiejski autodrom.
Nie ma jednak obawy, że niepewna lokalizacja mogłaby zagrozić przyszłości festiwalu w Ostródzie. - To dla miasta kluczowa impreza - zapewnia Artur Munje. - W tym roku przedsięwzięcie zostało dofinansowane kwotą 300 tys. zł z ratuszowej kasy. Ale to dobra inwestycja. Cenne jest choćby to, że za każdym razem, gdy wymienia się nazwę festiwalu, pada słowo Ostróda.
Kogo w tym roku zobaczą fani? Positive Music Promotion, organizator imprezy, wraca do jej czterodniowej formuły. - 12 sierpnia na molo odbędzie się przegląd młodych kapel i po raz pierwszy to publiczność w głosowaniu wybierze zwycięski zespół - opowiada Mirosław Dzięciołowski, rzecznik imprezy. - Następnego dnia koncerty przenoszą się do koszar. Nie ma jednej głównej gwiazdy festiwalu, zależy nam na przekrojowym przedstawieniu sceny reggae.
I dodaje: - Stawiamy na podział tematyczny - wyjaśnia rzecznik. - 13 sierpnia na przykład, to dzień polski - wystąpią zespoły związane z wytwórnią Karrot Kommando, m.in. Paprika Korps i Vavamuffin. Po raz pierwszy w Ostródzie zagra też kultowa brytyjska grupa Zion Train.
Najlepszy młody zespół zaprezentuje się 14 sierpnia na głównej scenie. Towarzystwo będzie miał doborowe, bo tego samego dnia swoje 20. urodziny zamierza świętować Habakuk. Na zakończenie wieczoru zagra francuski Dub Inc. - Ta grupa występowała już w Ostródzie w 2007 roku. Wzbudziła wtedy wielkie emocje wśród publiczności - uzasadnia Mirosław Dzięciołowski.
Ostatni dzień festiwalu ma zostać poświęcony polskiej scenie punk-ska-reggae oraz rytmom prosto z Jamajki. Zagra m.in. Skankan, Cała Góra Barwinków oraz Bushman.
Patronat medialny: "Gazeta Wyborcza Olsztyn".
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




