Mieszkańcy wybrali swoich ulubionych dzielnicowych

mc
2010-07-26 , aktualizacja: 26.07.2010 19:03
A A A Drukuj
Plebiscyt wygrali starszy sierżant Piotr Jędrys z Olsztyna i młodszy aspirant Tomasz Pijewski z Biskupca.
Konkurs na Najbardziej Przyjaznego Dzielnicowego został zorganizowany po raz drugi. Chętni (oddano ponad 600 głosów) wybierali swojego ulubieńca z Olsztyna i powiatu. Ze stolicy regionu najwięcej głosów dostał Piotr Jędrys, który pracuje w rewirze I przy ul. Pana Tadeusza. W drugiej kategorii wygrał Tomasz Pijewski z komisariatu w Biskupcu. Ten ostatni pracuje w policji już od 15 lat. Zaczynał - jak opowiada - od prewencji, później służył w drogówce, od trzech lat jest dzielnicowym. - Tę pracę trzeba po prostu lubić - mówi. - Podstawą jest kontakt z ludźmi, dlatego mamy telefony włączone przez całą dobę. I zawsze służymy pomocą, nawet w błahych sprawach.

Dzielnicowi zajmują się właściwie wszystkim: od prewencji, przez kontrolę ruchu drogowego, aż do przestępstw kryminalnych. - Jest dużo zgłoszeń - opowiada funkcjonariusz z Biskupca. - To zarówno sprawy zwyczajne i proste, jak np. kradzież słoika z kuchni, ale też nie brakuje bardzo poważnych.

Wyróżnieni dostali w nagrodę m.in. notebooki, nawigacje GPS i aparaty fotograficzne.

- Taki plebiscyt motywuje dzielnicowych do pracy - cieszy się nadkom. Adam Rudnicki, zastępca komendanta miejskiego policji w Olsztynie. - Udział mieszkańców pokazuje, że ci funkcjonariusze są lubiani w swoich rejonach.

Większość jednak nie zna swojego dzielnicowego. - Nie wiem, kto nim jest - nie ukrywa Pavlo Snopkov, który mieszka na Jarotach. - Jeżeli jednak szukałbym jego pomocy, to najpierw poszedłbym na klatkę schodową, gdzie na tablicy ogłoszeń jest kartka z nazwiskiem i numerem.

Pani Małgorzata z Podgrodzia również nie pamięta, jak nazywa się jej dzielnicowy: - Gdybym miała się z nim kontaktować, to numeru telefonu szukałabym w internecie.

- Zawsze będzie grupa osób, które nie znają swoich dzielnicowych. Jeżeli nie potrzebujemy ich pomocy, to nie znamy jego nazwiska. Jeżeli ktoś potrzebował interwencji, to na pewno już go zna - kończy nadkom. Adam Rudnicki.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów