Pieniądze na zabytki. Villa Casablanca liczy na euro

GRZEGORZ SZYDŁOWSKI
2010-07-20 , aktualizacja: 20.07.2010 19:53
A A A Drukuj
Prywatni właściciele zabytków będą mogli starać się o unijne dotacje na ich odnowienie. To szansa na remont z prawdziwego zdarzenia, m.in. dla blisko 100-letniej willi przy ul. Zamkowej
Ul. Zamkowa i widok na Casablancę
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Ul. Zamkowa i widok na Casablancę
Decyzja o rozpisaniu konkursu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia Mazury 2007-2013 została podjęta na wtorkowym zarządzie województwa. - O dotacje będą mogli się ubiegać przedsiębiorcy, którzy są właścicielami zabytków. Chodzi nie tylko o osiągnięcie niewielkich zmian w wyglądzie konkretnych obiektów, ale o to, by wpłynęły one na rewitalizację całych miast - mówi Urszula Pasławska, wicemarszałek województwa.

Pula przeznaczona do podziału to ponad 22,2 mln zł. Każdy z chętnych może złożyć jeden projekt, którego dofinansowanie nie powinno przekroczyć 3 mln zł. Wnioski są przyjmowane od 26 lipca, a nabór zostanie zakończony 6 września.

Pieniądze mogą posłużyć do m.in. renowacji zabytkowej willi przy ul. Zamkowej, w której przed laty mieściło się kasyno wojskowe Casablanca. Budynek powstał na przełomie 1912 i 1913 r. Po wojnie mieszkał w nim m.in. ówczesny wojewoda olsztyński Mieczysław Moczar. W 2004 r. willę od Agencji Mienia Wojskowego kupili bracia Strot, olsztyńscy przedsiębiorcy, którzy planują urządzić w niej stylową restaurację. Na ich zlecenie przeprowadzono w budynku prace konserwatorskie, bo obiekt wpisany jest do rejestru zabytków. Na podstawie badań architekci zaprojektowali aranżację wnętrz. I od tamtej pory niewiele się zmieniło, choć właściciele obiektu już kilkukrotnie podawali terminy rozpoczęcia prac. Początkowo na przeszkodzie stały sprawy formalne [wydanie pozwolenia wstrzymał konserwator obawiający się o los zabytkowych sztukaterii - red.]. Później okazało się, że zabrakło pieniędzy, bo koszt remontu liczony jest w milionach złotych.

Dariusz Strot nie ukrywa, że ma nadzieję na unijne wsparcie. Przyznaje jednak, że zaskoczyła go informacja o rozpisaniu konkursu. - Jestem na czwartek umówiony z osobami, które przygotowują dla mnie wniosek - mówi Strot. - Dopiero potem będę mógł więcej powiedzieć o naszych dalszych planach.

Strot nie chce zdradzać kosztów remontu, ale przyznaje, że ich wysokość przekracza kwotę 3 mln zł, czyli maksymalną wysokość dofinansowania. - Najważniejsze jednak, że sprawa remontu Casablanki znowu odżyła - mówi przedsiębiorca.

Konkurs dla przedsiębiorców będących właścicielami zabytkowych obiektów to niejedyna okazja na pozyskanie unijnych dotacji na rewitalizację miast. - Zdając sobie sprawę z zapotrzebowania i zainteresowania różnych podmiotów uruchomiliśmy również procedury, które umożliwią dokonanie rewitalizacji blokowisk. Chodzi o poprawę warunków technicznych budynków zrealizowanych w technologii wielkiej płyty - mówi wicemarszałek Pasławska. - Na ten cel przeznaczymy ponad 71 mln zł.

W tym przypadku nabór wniosków również rozpocznie się 26 lipca, a skończy 6 września. Jednak zdecydowanie wyższy jest maksymalny poziom ewentualnej dotacji. Chętni, głównie spółdzielnie mieszkaniowe, mogą ubiegać się nawet o 15 mln zł składając wnioski na realizację trzech projektów.

Przypomnijmy, że na rozstrzygnięcie czeka konkurs, w którym o dotacje ubiega się m.in. Fundacja Borussia, która liczy na pozyskanie ok. 1,5 mln zł potrzebnych na remont i przystosowanie zabytkowego domu oczyszczeń Bet Tahara w Olsztynie na cele edukacyjne, kulturalne i turystyczne.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Pieniądze na zabytki. Villa Casablanca liczy na... danabr 20.07.10, 20:17

    Pozwolę sobie przypomnieć, że na początku 2009 roku kwestia remontu Casablanki "rozbijała się " o - a jakże ! - zieleń i (zapewne)polbruk. Za artykułem w GW z lutego 2009: Właściciel już »

  • Pieniądze na zabytki. Villa Casablanca liczy na... ewa1-23 21.07.10, 20:59

    Prywatny przedsiębiorca kupuje zabytek. Dostanie pieniądze podatników ibędzie, jako właściciel, prowadził w zabytku interesy.Mam pytania:- dlaczego sprzedający zabytek (pewnie miasto) nie »