Bez przystanku MPK przy fabryce opon Michelin

pepe
2010-06-24 , aktualizacja: 24.06.2010 18:46
A A A Drukuj
Miejski przewoźnik zlikwidował pętlę linii nr 10 w zatoczce obok Michelin. - Musimy teraz nadkładać drogi, by wsiąść do autobusu - narzekają niektórzy pracownicy fabryki. W jeszcze gorszej sytuacji są zatrudnieni w pobliskim Urzędzie Pracy.
Nie ma już przystanku MPK na starej pętli autobusowej koło Michelin
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Nie ma już przystanku MPK na starej pętli autobusowej koło Michelin
Kłopoty z przystankiem, który istniał od lat obok przychodni medycyny przemysłowej, zaczęły się już zimą. Zalegające po jednej stronie jezdni zwały śniegu sprawiły, że parkujące tam samochody blokowały wjazd autobusom. Dlatego do kwietnia MPK przeniosło przystanek tymczasowo w inne miejsce przy al. Piłsudskiego. Wszystko wróciło do normy po wiosennych roztopach i autobusy ponownie zaczęły się zatrzymywać w poprzednim miejscu. Jednak jak się okazało, nie na długo. Od początku czerwca przystanek został zlikwidowany na stałe. Minęło kilka dni i pasażerowie MPK zaczęli odczuwać tę niedogodność. - To była naprawdę przykra niespodzianka. Pracuję w biurowcu Michelin i miałam kilkadziesiąt metrów do "10" - mówi kobieta, która prosi o anonimowość. - Teraz muszę chodzić na przystanek przy ul. Leonharda. Dla mnie to nie jest aż tak daleko. W o wiele gorszej sytuacji są koledzy wychodzący dalszą bramą, którzy mają teraz o wiele więcej do przejścia.

Likwidacja przystanku utrudniła też życie zatrudnionym w Urzędzie Pracy i innych firmach po drugiej stronie al. Piłsudskiego.

Dlaczego MPK zdecydowało się na ten krok? Jak wyjaśnia rzecznik spółki Przemysław Kaperzyński, główną przyczyną były trudności kierowców autobusów z wjazdem w zatoczkę. - Stoi tam przeważnie tak dużo źle zaparkowanych samochodów, że nie było możliwości bezpiecznego ominięcia ich - mówi. - Nasi kierowcy obawiali się uszkodzenia autobusu bądź czyjegoś auta. Nie pomogły nawet znaki zakazu parkowania ustawione na naszą prośbę przez Michelin, do którego należy ten teren. Nie mieliśmy więc innego wyjścia jak wystąpić do Miejskiego Zarządu Dróg o usunięcie przystanku, na co otrzymaliśmy zgodę.

Ewa Konopka, rzecznik prasowy Michelin Polska SA mówi, że nie słyszała o skargach pracowników na likwidację przystanku. - Nikt się nie zgłaszał z tą sprawą, ale sprawdzimy, czy są jakieś problemy - mówi. - Na pewno nie zrobimy nic, co mogłoby zaszkodzić naszym pracownikom.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów