MPK gra w kolory:niebieski do Dywit, do Klewek zielony
2010-06-16
, aktualizacja: 16.06.2010 20:21
... różowy do Barczewa, a pomarańczowy do Rusi. Bilety w takich kolorach wprowadza miejski przewoźnik, by policzyć pasażerów z sąsiednich gmin
ZOBACZ TAKŻE
- Linie podmiejskie do końca kwietnia na pewno bez zmian (30-03-10, 18:42)
- MPK tnie podmiejskie kursy, a gminy protestują (23-03-10, 18:34)
- MPK: sąsiedzi, dołóżcie na autobusy (30-06-04, 00:00)
- Działkowcy załamani, że przestaje jeździć lina nr 14 (29-10-10, 19:30)
- Kierowca miejskiego autobusu szybszy od wiatru (13-09-10, 20:14)
- Od listopada MPK do Barczewa raczej nie dojedziesz (29-08-10, 17:14)
- "16" nie dla seniorów. "Trzeba stać i strome schodki" (12-08-10, 18:06)
- Olsztynianie nie chcą płacić za autobusy do Klewek (30-07-10, 19:20)
- W olsztyńskich autobusach gapowicze biją kontrolerów (29-07-10, 16:36)
- Zmiana w kursowaniu podmiejskich autobusów do Purdy (23-07-10, 15:46)
- MPK traci pasażerów, którzy muszą czekać na połączenia (11-07-10, 16:39)
- Od 1 lipca kolorowe bilety na podmiejskich trasach (30-06-10, 20:15)
- Bez przystanku MPK przy fabryce opon Michelin (24-06-10, 18:46)
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, oprócz miasta obsługuje także podolsztyńskie miejscowości. Kilkoma liniami - 5, 8, 12, 14, 23, 26, 29 - do Olsztyna dojeżdżają mieszkańcy Barczewa, Dywit, Klewek, Różnowa, Bartąga i innych miejscowości. Władze Olsztyna mówią, że te linie są nierentowne. Sąsiednie gminy nie chcą jednak płacić na utrzymanie autobusów na tych trasach, dlatego z budżetu Olsztyna idzie na linie podmiejskie ponad 2,2 mln zł. Najwięcej, bo ponad 1,2 mln zł miasto dokłada do autobusów kursujących do Barczewa. - Nie stać nas na takie rozdawnictwo. Koszty utrzymania tych linii wpływają na ceny biletów na terenie Olsztyna - stwierdził prezydent Piotr Grzymowicz.
Miasto w różny sposób próbowało rozwiązać problem. Kilka miesięcy temu zagroziło, że skróci trasę "14" do Barczewa, a zupełnie zlikwiduje linię nr 12 do Dywit. Na dodatek o połowę miała spaść częstotliwość kursów na niektórych liniach, a obsługiwać je miały mniejsze autobusy. Sąsiednie gminy zaprotestowały. Władze Dywit, Barczewa, Stawigudy i Purdy doprowadziły do rozmów z prezydentem Olsztyna. We wtorek zapowiedziały, że będą płacić na utrzymanie linii MPK, ale gdy dostaną wiarygodne dane, ilu pasażerów korzysta z podmiejskich autobusów. Dotychczas przekonywali, że w rzeczywistości jeździ nimi więcej ludzi, niż podaje Olsztyn, więc wpływy z biletów są wyższe, a kwota dopłacana z budżetu Olsztyna do kursów niższa niż 2,2 mln zł. Lech Nitkowski, burmistrz Barczewa: - Nie wierzę, że do utrzymania linii Olsztyn tyle dokłada. Podejrzewam, że miasto chce na nas przerzucić koszty utrzymania MPK, na co oczywiście się nie godzimy.
Tak powstał pomysł kolorowych biletów na trasach do podolsztyńskich miejscowości. - Kursom do gminy Purda przypisano kolor zielony, do Dywit - niebieski, do Stawigudy - pomarańczowy, a do Barczewa - różowy - wylicza Przemysław Kaperzyński, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Kolorowe bilety mają ułatwić policzenie, ilu pasażerów korzysta z autobusów na liniach podmiejskich. - Wprowadzenie ich to jedyne obecnie rozwiązanie, które pomoże wskazać ich realną liczbę. Czym więcej jeździ pasażerów, tym mniej musielibyśmy płacić - tłumaczy Jacek Szydło, wójt gminy Dywity.
Kolorowe bilety mają wejść w życie już 1 lipca. Będzie je można kupić w każdym kiosku.
Ale trudno uznać, że pomysł jest idealny. Taryfy biletowe się nie zmieniają, więc mieszkaniec Dywit może do domu jechać z biletem niebieskim, jak i pomarańczowym czy zielonym, bo kosztują tyle samo. A takich sytuacji nie można wykluczyć, gdy w kiosku zabraknie biletów w jakimś kolorze. W dodatku różowy bilet podmiejski za 3,60 zł będą kupowali zarówno mieszkańcy Olsztyna, którzy tłumnie jeżdżą na działki w Wójtowej Roli, jak i mieszkańcy gm. Barczewo, którzy jadą do Wójtowa.
Stąd obawy, że nowe bilety nie pokażą prawdziwych danych. Burmistrz Barczewa już zapowiedział, że w ciągu kilku dni zleci wykonanie własnych badań, by poznać liczbę pasażerów w autobusach nr 14 i koszt funkcjonowania tej linii. - A kolorowe bilety? Wprowadzą zbyt wiele niepotrzebnego zamieszania - uważa.
Władze gmin będą apelować do mieszkańców, by kupowali tylko "swoje" bilety. - Powodzenie tego przedsięwzięcia będzie zależało od świadomości pasażerów i przeprowadzenia akcji informacyjnej przez MPK. Mieszkańcy poszczególnych gmin powinni zdać sobie sprawę, że od poznania prawdziwej liczby podróżujących będzie zależało, ile na funkcjonowanie MPK będzie szło pieniędzy z ich podatków - twierdzi wójt Szydło.
KOMENTARZ
Olsztyński ratusz wyliczył, że rocznie do podmiejskich linii autobusowych dopłaca ponad 2 mln zł. I albo sąsiednie gminy zaczną się dokładać do miejskiej komunikacji, albo trzeba będzie zlikwidować niektóre linie. Na likwidację kursów ościenne gminy nie mogą sobie pozwolić. Szukają więc sposobu, jak sprawdzić, czy Olsztyn nie każe im płacić za utrzymanie autobusów zbyt dużo. Sukces przedsięwzięcia z kolorowymi biletami jest jednak niemal niemożliwy do osiągnięcia. Najpierw ludzie muszą się przyzwyczaić się, że muszą kupować "swoje" kolory. Potem ktoś powinien ich przekonać, dlaczego mają to robić. W przeciwnym razie będą się dziwili, po co ten cyrk, skoro do domu dojadą obojętnie w jakim kolorze bilet skasują. W końcu, co zrobić z mieszkańcami Olsztyna, którzy jeżdżą na cmentarz komunalny w gm. Dywity czy na działki w Wójtowej Roli w gm. Barczewo? Oni będą liczeni jakby byli mieszkańcami podolsztyńskich miejscowości, bo dla nich biletów osobnych nie ma.
Szykuje się spore zamieszanie, a wyniki takiego liczenia pasażerów łatwo będzie podważyć.
Norbert Kaczan
Miasto w różny sposób próbowało rozwiązać problem. Kilka miesięcy temu zagroziło, że skróci trasę "14" do Barczewa, a zupełnie zlikwiduje linię nr 12 do Dywit. Na dodatek o połowę miała spaść częstotliwość kursów na niektórych liniach, a obsługiwać je miały mniejsze autobusy. Sąsiednie gminy zaprotestowały. Władze Dywit, Barczewa, Stawigudy i Purdy doprowadziły do rozmów z prezydentem Olsztyna. We wtorek zapowiedziały, że będą płacić na utrzymanie linii MPK, ale gdy dostaną wiarygodne dane, ilu pasażerów korzysta z podmiejskich autobusów. Dotychczas przekonywali, że w rzeczywistości jeździ nimi więcej ludzi, niż podaje Olsztyn, więc wpływy z biletów są wyższe, a kwota dopłacana z budżetu Olsztyna do kursów niższa niż 2,2 mln zł. Lech Nitkowski, burmistrz Barczewa: - Nie wierzę, że do utrzymania linii Olsztyn tyle dokłada. Podejrzewam, że miasto chce na nas przerzucić koszty utrzymania MPK, na co oczywiście się nie godzimy.
Tak powstał pomysł kolorowych biletów na trasach do podolsztyńskich miejscowości. - Kursom do gminy Purda przypisano kolor zielony, do Dywit - niebieski, do Stawigudy - pomarańczowy, a do Barczewa - różowy - wylicza Przemysław Kaperzyński, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Kolorowe bilety mają ułatwić policzenie, ilu pasażerów korzysta z autobusów na liniach podmiejskich. - Wprowadzenie ich to jedyne obecnie rozwiązanie, które pomoże wskazać ich realną liczbę. Czym więcej jeździ pasażerów, tym mniej musielibyśmy płacić - tłumaczy Jacek Szydło, wójt gminy Dywity.
Kolorowe bilety mają wejść w życie już 1 lipca. Będzie je można kupić w każdym kiosku.
Ale trudno uznać, że pomysł jest idealny. Taryfy biletowe się nie zmieniają, więc mieszkaniec Dywit może do domu jechać z biletem niebieskim, jak i pomarańczowym czy zielonym, bo kosztują tyle samo. A takich sytuacji nie można wykluczyć, gdy w kiosku zabraknie biletów w jakimś kolorze. W dodatku różowy bilet podmiejski za 3,60 zł będą kupowali zarówno mieszkańcy Olsztyna, którzy tłumnie jeżdżą na działki w Wójtowej Roli, jak i mieszkańcy gm. Barczewo, którzy jadą do Wójtowa.
Stąd obawy, że nowe bilety nie pokażą prawdziwych danych. Burmistrz Barczewa już zapowiedział, że w ciągu kilku dni zleci wykonanie własnych badań, by poznać liczbę pasażerów w autobusach nr 14 i koszt funkcjonowania tej linii. - A kolorowe bilety? Wprowadzą zbyt wiele niepotrzebnego zamieszania - uważa.
Władze gmin będą apelować do mieszkańców, by kupowali tylko "swoje" bilety. - Powodzenie tego przedsięwzięcia będzie zależało od świadomości pasażerów i przeprowadzenia akcji informacyjnej przez MPK. Mieszkańcy poszczególnych gmin powinni zdać sobie sprawę, że od poznania prawdziwej liczby podróżujących będzie zależało, ile na funkcjonowanie MPK będzie szło pieniędzy z ich podatków - twierdzi wójt Szydło.
KOMENTARZ
Olsztyński ratusz wyliczył, że rocznie do podmiejskich linii autobusowych dopłaca ponad 2 mln zł. I albo sąsiednie gminy zaczną się dokładać do miejskiej komunikacji, albo trzeba będzie zlikwidować niektóre linie. Na likwidację kursów ościenne gminy nie mogą sobie pozwolić. Szukają więc sposobu, jak sprawdzić, czy Olsztyn nie każe im płacić za utrzymanie autobusów zbyt dużo. Sukces przedsięwzięcia z kolorowymi biletami jest jednak niemal niemożliwy do osiągnięcia. Najpierw ludzie muszą się przyzwyczaić się, że muszą kupować "swoje" kolory. Potem ktoś powinien ich przekonać, dlaczego mają to robić. W przeciwnym razie będą się dziwili, po co ten cyrk, skoro do domu dojadą obojętnie w jakim kolorze bilet skasują. W końcu, co zrobić z mieszkańcami Olsztyna, którzy jeżdżą na cmentarz komunalny w gm. Dywity czy na działki w Wójtowej Roli w gm. Barczewo? Oni będą liczeni jakby byli mieszkańcami podolsztyńskich miejscowości, bo dla nich biletów osobnych nie ma.
Szykuje się spore zamieszanie, a wyniki takiego liczenia pasażerów łatwo będzie podważyć.
Norbert Kaczan
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Re: MPK gra w kolory:niebieski do Dywit, do Klewe
privus
18.06.10, 01:59
Nie masz racji. Olsztyn ze względu na istniejące uwarunkowania będzie rozwijałsię w kierunku południowym a nie północnym. I w tym właśnie kierunku powinnypójść dalsze rozważania i koncepcje.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




więcej zdjęć