Burzą wartownie, bo nikomu nie są już potrzebne
2010-06-14
, aktualizacja: 15.06.2010 09:34
Jeszcze w czerwcu zrównany z ziemią zostanie budynek strażniczy w koszarach przy ul. Artyleryjskiej. Jego los niedługo podzieli także wartownia przy bramie do szpitala przy starej ul. Warszawskiej
ZOBACZ TAKŻE
- 7,5 mln zł i jesteś właścicielem historycznych koszar (19-01-11, 16:22)
- Koszary przy Artyleryjskiej wciąż czekają na ochronę (23-09-10, 19:33)
- Koszary przy ul. Artyleryjskiej będą zabytkiem (20-10-09, 19:59)
- Dla miasta wyburzyć zabytek to najłatwiejsze (17-08-09, 20:43)
- Wartownia - mały budynek, wielki problem (07-07-09, 20:37)
Budynki wartownicze mają ostatnio w Olsztynie wyjątkowego pecha. Mimo starań Stowarzyszenia Sadyba buldożery zepchną najpierw wartownię w koszarach artylerii, niedaleko wiaduktów kolejowych. Wojewódzki konserwator, gdy przygotowywał decyzję o wpisaniu koszarów do rejestru zabytków, nie ujął w niej tego obiektu. Sadyba odwołała się od tej decyzji do Ministerstwa Kultury. Nic to nie dało. Budynek wartowni będzie zburzony. - Zostanie rozebrany prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu - informuje Andrzej Karwowski, kierujący przebudową ul. Artyleryjskiej.
Urzędnicy twierdzą, że rozbiórka jest konieczna, bo budka strażnicza wchodzi w obręb nowej drogi i nie było sposobu, by ją ominąć. Konserwatorzy tłumaczą, dlaczego zgodzili się na jej rozbiórkę. - Obiekt był już mocno przekształcony. Co prawda pojawił się postulat, by go nie burzyć, ale okazało się to technicznie niemożliwe - tłumaczy Kazimierz Sobaczewski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Nie chcieliśmy wstrzymywać tak ważnej dla Olsztyna inwestycji, dlatego poszliśmy miastu na rękę.
Na tym jednak nie koniec. W czasie planowanej za unijne pieniądze rewitalizacji terenu dawnego szpitala wojskowego przy starej ul. Warszawskiej część budynków szpitalnych zostanie przebudowanych, powstaną też nowe. Projekt budowy uniwersyteckiego kampusu medycznego w tym miejscu uwzględnia historyczny charakter tego miejsca. Nie obejdzie się jednak bez rozbiórek. Zlikwidowane zostaną nie tylko stojące tam obiekty powojenne, ale także dwa budynki wcześniejsze: wartownia przy wjeździe na teren szpitala i stojący nieopodal parterowy obiekt.
Co prawda koszary przy starej Warszawskiej nie są w rejestrze zabytków, ale inwestor konsultował inwestycję i plany przebudowy z konserwatorami. - Z dokumentacji fotograficznej wynika, że jeszcze w 1910 roku wartowni nie było i jest to obiekt wtórny - wyjaśnia Sobaczewski. - Po przebudowie [kampusu] potrzebna będzie tu lepsza komunikacja i dlatego nie da się zachować wartowni.
Miłośnicy historii miasta są zawiedzeni. - Te plany mnie martwią. Uważam, że obie wartownie można i należy ocalić. W zespołach koszarowych wartownie były bardzo ważnym elementem składowym zabudowy. Koszary pozbawione wartowni i ogrodzeń tracą swój charakter. Dla zabytkowego zespołu jest to strata bardziej dotkliwa niż wyburzenie któregoś z obiektów wewnętrznych - mówi Rafał Bętkowski, badacz historii Olsztyna. - Przy postępowaniu z budynkami zabytkowymi w Olsztynie brakuje mi dążenia do kompromisu. Jeśli wartownia przy ul. Artyleryjskiej rzeczywiście przeszkadzała drogowcom przy budowie ulicy, w co do końca nie wierzę, można ją rozebrać i odbudować nieco dalej. Budynek nie jest aż tak mocno przebudowany. Służę dokumentacją ikonograficzną, by pokazać, jak wyglądał kiedyś. On może jeszcze być ozdobą tego miejsca.
By dopełnić listę strat z ostatniego okresu, trzeba wspomnieć o budce strażniczej, która kilka miesięcy temu zniknęła z ul. Knosały, a strzegła niegdyś wjazdu do dawnej zajezdni trolejbusowej. Została niespodziewanie rozebrana w jeden z weekendów.
Urzędnicy twierdzą, że rozbiórka jest konieczna, bo budka strażnicza wchodzi w obręb nowej drogi i nie było sposobu, by ją ominąć. Konserwatorzy tłumaczą, dlaczego zgodzili się na jej rozbiórkę. - Obiekt był już mocno przekształcony. Co prawda pojawił się postulat, by go nie burzyć, ale okazało się to technicznie niemożliwe - tłumaczy Kazimierz Sobaczewski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Nie chcieliśmy wstrzymywać tak ważnej dla Olsztyna inwestycji, dlatego poszliśmy miastu na rękę.
Na tym jednak nie koniec. W czasie planowanej za unijne pieniądze rewitalizacji terenu dawnego szpitala wojskowego przy starej ul. Warszawskiej część budynków szpitalnych zostanie przebudowanych, powstaną też nowe. Projekt budowy uniwersyteckiego kampusu medycznego w tym miejscu uwzględnia historyczny charakter tego miejsca. Nie obejdzie się jednak bez rozbiórek. Zlikwidowane zostaną nie tylko stojące tam obiekty powojenne, ale także dwa budynki wcześniejsze: wartownia przy wjeździe na teren szpitala i stojący nieopodal parterowy obiekt.
Co prawda koszary przy starej Warszawskiej nie są w rejestrze zabytków, ale inwestor konsultował inwestycję i plany przebudowy z konserwatorami. - Z dokumentacji fotograficznej wynika, że jeszcze w 1910 roku wartowni nie było i jest to obiekt wtórny - wyjaśnia Sobaczewski. - Po przebudowie [kampusu] potrzebna będzie tu lepsza komunikacja i dlatego nie da się zachować wartowni.
Miłośnicy historii miasta są zawiedzeni. - Te plany mnie martwią. Uważam, że obie wartownie można i należy ocalić. W zespołach koszarowych wartownie były bardzo ważnym elementem składowym zabudowy. Koszary pozbawione wartowni i ogrodzeń tracą swój charakter. Dla zabytkowego zespołu jest to strata bardziej dotkliwa niż wyburzenie któregoś z obiektów wewnętrznych - mówi Rafał Bętkowski, badacz historii Olsztyna. - Przy postępowaniu z budynkami zabytkowymi w Olsztynie brakuje mi dążenia do kompromisu. Jeśli wartownia przy ul. Artyleryjskiej rzeczywiście przeszkadzała drogowcom przy budowie ulicy, w co do końca nie wierzę, można ją rozebrać i odbudować nieco dalej. Budynek nie jest aż tak mocno przebudowany. Służę dokumentacją ikonograficzną, by pokazać, jak wyglądał kiedyś. On może jeszcze być ozdobą tego miejsca.
By dopełnić listę strat z ostatniego okresu, trzeba wspomnieć o budce strażniczej, która kilka miesięcy temu zniknęła z ul. Knosały, a strzegła niegdyś wjazdu do dawnej zajezdni trolejbusowej. Została niespodziewanie rozebrana w jeden z weekendów.
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




