Setki chętnych do oddania szpiku. To przecież nie boli
2010-04-19
, aktualizacja: 19.04.2010 20:10
Z ośmiu tys. osób, które są w rejestrze dawców szpiku kostnego, aż tysiąc pięćset zgłosiło się podczas akcji zorganizowanych dotychczas w Olsztynie
ZOBACZ TAKŻE
- Podziel się życiem i oddaj szpik chorej osobie (27-10-10, 16:27)
- Pomóż chorym na białaczkę. Możesz zostać dawcą szpiku (06-04-10, 17:23)
- Olsztynianka Roku 2009 poruszyła serca. Chcemy pomagać (23-02-10, 19:30)
Dzięki przeszczepom szpiku leczy się białaczkę i inne nowotwory, a także wiele schorzeń układu odpornościowego. Podczas weekendu już po raz trzeci Stowarzyszenie Jestem Pomagam Wspieram przeprowadziło regionalne badania osób, które chcą zostać dawcami szpiku. W sobotę i niedzielę do budynku wydziału humanistycznego na uniwersytecie przyszło 782 ludzi zdecydowanych zostać dawcami. Termin akcji zbiegł się z uroczystościami żałobnymi i pogrzebem pary prezydenckiej, dlatego organizatorzy długo zastanawiali się, czy jej nie przełożyć. - Postanowiliśmy jednak przeprowadzić badania - tłumaczy Ewa Cichocka, prezes stowarzyszenia. - To przedsięwzięcie poświęcone ratowaniu ludzkiego życia. A ono może się skończyć w każdej chwili, co uzmysłowiła nam tragedia pod Smoleńskiem. Szukanie dawców szpiku traktujemy jak hołd złożony tym, którzy zginęli w tej katastrofie lotniczej.
Plakaty informujące o akcji opatrzone były czarną wstążką na znak żałoby, a w holu uniwersytetu był telewizor, by wszyscy chętni mogli śledzić przebieg pogrzebu. - 782 osoby to dobry wynik w tej sytuacji - przekonuje Ewa Cichocka. - Tym bardziej że z powodu pogrzebu w weekend nie było zajęć studentów zaocznych, więc sporo potencjalnych dawców odpadło.
Na badanie zdecydowała się Bożena Łanczkowska, studentka I roku pedagogiki. - To kosztuje tak niewiele wysiłku, a można komuś uratować życie - tłumaczyła. Przyszła razem z koleżanką, Agnieszką Antonow, też studentką uniwersytetu. - Już od dawna chciałam zostać dawcą szpiku - opowiada. - To wyjątkowy dar: dzielisz się tym, czego nie można kupić za żadne pieniądze.
O akcji studenci dowiadywali się także od księży odprawiających msze w kościele akademickim. - Po raz pierwszy w ten sposób spróbowaliśmy dotrzeć do młodzieży - opowiada Cichocka. - Po każdym apelu na mszy przychodziło na badania wielu młodych ludzi.
W rejestrze dawców szpiku w Polsce jest ponad 8 tys. osób, z tego aż tysiąc pięćset to ludzie, którzy zgłosili się podczas trzech akcji organizowanych w Olsztynie. Statystycznie co 70-90 z nich zostanie dawcą. - Pobieranie szpiku jest zupełnie bezpieczne dla dawcy - zaznacza dr Leszek Kauc z Fundacji Przeciwko Leukemii, który w weekend nadzorował olsztyńską akcję i podobnie jak Stowarzyszenie Jestem Pomagam Wspieram stara się rozwiewać obawy potencjalnych dawców.
Stowarzyszenie planuje kolejne akcje. - Chcielibyśmy je przeprowadzać regularnie dwa razy do roku - dodaje Ewa Cichocka.
Plakaty informujące o akcji opatrzone były czarną wstążką na znak żałoby, a w holu uniwersytetu był telewizor, by wszyscy chętni mogli śledzić przebieg pogrzebu. - 782 osoby to dobry wynik w tej sytuacji - przekonuje Ewa Cichocka. - Tym bardziej że z powodu pogrzebu w weekend nie było zajęć studentów zaocznych, więc sporo potencjalnych dawców odpadło.
Na badanie zdecydowała się Bożena Łanczkowska, studentka I roku pedagogiki. - To kosztuje tak niewiele wysiłku, a można komuś uratować życie - tłumaczyła. Przyszła razem z koleżanką, Agnieszką Antonow, też studentką uniwersytetu. - Już od dawna chciałam zostać dawcą szpiku - opowiada. - To wyjątkowy dar: dzielisz się tym, czego nie można kupić za żadne pieniądze.
O akcji studenci dowiadywali się także od księży odprawiających msze w kościele akademickim. - Po raz pierwszy w ten sposób spróbowaliśmy dotrzeć do młodzieży - opowiada Cichocka. - Po każdym apelu na mszy przychodziło na badania wielu młodych ludzi.
W rejestrze dawców szpiku w Polsce jest ponad 8 tys. osób, z tego aż tysiąc pięćset to ludzie, którzy zgłosili się podczas trzech akcji organizowanych w Olsztynie. Statystycznie co 70-90 z nich zostanie dawcą. - Pobieranie szpiku jest zupełnie bezpieczne dla dawcy - zaznacza dr Leszek Kauc z Fundacji Przeciwko Leukemii, który w weekend nadzorował olsztyńską akcję i podobnie jak Stowarzyszenie Jestem Pomagam Wspieram stara się rozwiewać obawy potencjalnych dawców.
Stowarzyszenie planuje kolejne akcje. - Chcielibyśmy je przeprowadzać regularnie dwa razy do roku - dodaje Ewa Cichocka.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




więcej zdjęć