Lekarze ze Szpitala Miejskiego sercowcom na ratunek

Przemysław Prais
2010-03-18 , aktualizacja: 18.03.2010 20:00
A A A Drukuj
Skróci się kolejka pacjentów czekających na wszczepienie rozruszników serca. Do przeprowadzania zabiegów są gotowi kardiolodzy ze Szpitala Miejskiego. To kolejna w ostatnich miesiącach medyczna nowość w Olsztynie
Kardiolodzy Piotr Cygański (z lewej) i Janusz Sadowski zaczynają badanie EKG metodą Holtera u pacjenta Grzegorza Kołakowskiego. Takie badanie jest konieczne, by zakwalifikować chorych do operacji
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Kardiolodzy Piotr Cygański (z lewej) i Janusz Sadowski zaczynają badanie EKG metodą Holtera u pacjenta Grzegorza Kołakowskiego. Takie badanie jest konieczne, by zakwalifikować chorych do operacji
Operacje w Ośrodku Wszczepień i Kontroli Stymulatorów Serca przy Szpitalu Miejskim zaczną się w kwietniu. - Mamy zamiar wykonywać ok. 200 zabiegów rocznie - zapowiada Piotr Cygański, kardiolog ze Szpitala Miejskiego, który wspólnie z Januszem Sadowskim będzie wszczepiał stymulatory. - Przeszkolił nas dr Adam Kern, kierownik pracowni kardiologii inwazyjnej w Szpitalu Wojewódzkim, pionier takich zabiegów w Olsztynie. Wykonaliśmy już pod jego nadzorem kilka operacji.

Rozrusznik to elektroniczne urządzenie z dwiema elektrodami. Gdy serce zaczyna bić wolniej, stymulator pobudza je do szybszej pracy. Wszczepienie jest wykonywane przy znieczuleniu miejscowym, bo lekarze robią zaledwie kilkucentymetrowe nacięcie w skórze. Zabieg polega na wprowadzeniu żyłą elektrod do serca i umieszczeniu pod skórą - zwykle po lewej stronie, pod obojczykiem - rozrusznika, ważącego ok. 30 g. Zabieg trwa około godziny. Bateria wystarcza przeciętnie na 10 lat. Szpital ma aparat rentgenowski na wysięgniku, który przekazuje cyfrowy obraz. W ten sposób medycy kontrolują wprowadzanie elektrod. - Zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie tych zabiegów, bo mamy świetnie wykształconych specjalistów i odpowiednie wyposażenie - mówi Ryszard Targoński, ordynator oddziału kardiologiczno-internistycznego.

Nowe zabiegi to nie tylko dobra wiadomość dla pacjentów, ale także korzyść dla szpitala. Operacje związane z leczeniem serca są dobrze wyceniane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, co oznacza, że szpital może na nich więcej zarobić niż na prostszych zabiegach. - Nie ukrywam, że ma to znaczenie - przyznaje Targoński.

Warmińsko-Mazurskie pozostaje w tyle, jeśli chodzi o liczbę wszczepianych rozruszników. Co roku dostaje je zaledwie ok. 550 pacjentów. Operowanych jest tak mało chorych, bo na Warmii i Mazurach wciąż jest mało ośrodków, które wykonują te zabiegi. Poza Szpitalem Wojewódzkim, który przeprowadza większość tych operacji, rozruszniki wstawiają tylko lekarze w Ełku i Elblągu. Dla porównania na Podkarpaciu w siedmiu placówkach wykonuje się rocznie 1400 zabiegów, a w woj. zachodniopomorskim w czterech szpitalach 1114.

- Dobrze, że w regionie powstaje kolejny taki ośrodek - mówi Jerzy Górny, ordynator kardiologii w Szpitalu Wojewódzkim i regionalny konsultant tej specjalności. - W mojej pracowni oczekiwanie na zabieg trwa nawet do czterech tygodni, z wyjątkiem nagłych sytuacji. Dzięki lekarzom ze Szpitala Miejskiego te kolejki się skrócą.

Piotr Cygański dodaje, że liczy na współpracę lekarzy ze szpitali powiatowych, którzy po przebadaniu swoich pacjentów, będą mogli kierować ich na zabieg do Szpitala Miejskiego. - Większość ma już możliwość wykonywania badania Holtera [polega na monitorowaniu rytmu pracy serca przez ok. 24 godziny - red.], które może wykazać konieczność wszczepienia rozrusznika - wyjaśnia kardiolog.

Ośrodek kardiologiczny w Szpitalu Miejskim to kolejna w ostatnim czasie medyczna nowość w Olsztynie. Jak już pisaliśmy, Szpital Wojewódzki przymierza się do transplantacji nerek. Operacje mają się zacząć jeszcze w tym roku. Dwaj naukowcy, profesorowie Wojciech Rowiński, krajowy konsultant w dziedzinie transplantologii klinicznej i Zbigniew Włodarczyk z Krajowej Rady Transplantacyjnej orzekli, że olsztyńska placówka spełnia konieczne wymagania, a w szpitalu funkcjonuje oddział nefrologiczny, będący także kliniką uniwersytecką. Nie bez wpływu na ofertę olsztyńskich szpitali było utworzenie wydziału medycznego na uniwersytecie. - Dzięki temu możemy zapewnić odpowiednią kadrę lekarską dla szpitali w Olsztynie - mówił "Gazecie" prof. Wojciech Maksymowicz, dziekan medycyny na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim i szef uczelnianej Katedry Neurologii i Neurochirurgii, który też ma na koncie kilka nowinek. W uniwersyteckim szpitalu zaczął w tym roku wszczepianie w kręgosłup stymulatorów przeciwbólowych, pomocnych w poważnych schorzeniach neurologicznych. Wcześniej, w listopadzie 2008 r., lekarze przeprowadzili pierwszą w regionie stereotaktyczną operację na mózgu, która miała pomóc w leczeniu raka u chorego pacjenta, a w styczniu 2009 r. zoperowali młodego mężczyznę chorego na padaczkę, u którego zawiodła tradycyjna terapia lekami.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy