Chcesz pracować w ratuszu? Luźne ciuchy zostaw w domu
2010-03-14
, aktualizacja: 14.03.2010 18:13
Ratusz wprowadził kodeks etyki dla swoich pracowników. Urzędnicy mają lepiej odnosić się do petentów, ale także schludniej wyglądać.
Według dokumentu mają być życzliwi, uprzejmi wobec klientów, służyć im pomocą, rzetelnie wykonywać swoje obowiązki, nie manifestować swoich poglądów politycznych, dbać o wizerunek urzędu. - Czasem nasi pracownicy po prostu za mało się uśmiechają - mówi Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy ratusza.
W piątek, gdy dokument został przedstawiony dziennikarzom, najwięcej emocji wzbudził punkt dotyczący wyglądu zewnętrznego urzędników. Ma on "odpowiadać powadze wykonywanej pracy". Przełożeni mają ciągle problem z tym, żeby namówić niektórych podwładnych do założenia odpowiedniego ubioru. Na cenzurowanym jest m.in. Maciej Rytczak, szef promocji w ratuszu, który - jak na urząd - ubiera się nieszablonowo. - Kilka razy musiałem mu wydać polecenie, żeby ubrał się stosownie do okoliczności - przyznaje prezydent Piotr Grzymowicz. Dyrektor się dostosował, uraz jednak pozostaje: - Kiedy zatrudniano mnie w ratuszu, wszyscy wiedzieli, że noszenie garnituru nie leży w mojej naturze. Swobodny ubiór to nic nadzwyczajnego w wydziałach, które zajmują się pracą kreatywną. Tak jest w całej Europie - twierdzi dyrektor, choć przyznaje: - Czasem to, co założyłem, wzbudzało konsternację.
Olsztyn nie jest pionierem w przepisach dotyczących ubioru urzędników. W Rzeszowie eksperymentuje się nawet z wprowadzeniem mundurków w urzędzie. Wynika to z ograniczonego zaufania do gustu pracowników. - Nie każdy ma wyczucie, a pracownik jest wizytówką firmy. Mówi się, że orły są szare, a papugi pstrokate. Warto więc także w urzędach stworzyć regulamin z dokładnymi zasadami ubierania się - mówi Izabela Jabłonowska, doradca do spraw elegancji. A zasady są takie: spódnica powinna sięgać do kolan, obuwie powinno zakrywać przynajmniej palce, krawat powinien sięgać paska u spodni, nie należy nosić zbyt wzorzystych i kolorowych koszul.
Jabłonowska komentuje: - Oczywiście pracowników z tzw. backoffice mogą obowiązywać luźniejsze normy, jednak należy zachować pewne wymogi, które sprawią, że wszyscy będą wyglądali jak z jednej drużyny. - Wprowadzenie mundurków nie jest jednak dobrym zabiegiem, bo ten sam krój na jednych wygląda dobrze, a na innych śmiesznie.
W piątek, gdy dokument został przedstawiony dziennikarzom, najwięcej emocji wzbudził punkt dotyczący wyglądu zewnętrznego urzędników. Ma on "odpowiadać powadze wykonywanej pracy". Przełożeni mają ciągle problem z tym, żeby namówić niektórych podwładnych do założenia odpowiedniego ubioru. Na cenzurowanym jest m.in. Maciej Rytczak, szef promocji w ratuszu, który - jak na urząd - ubiera się nieszablonowo. - Kilka razy musiałem mu wydać polecenie, żeby ubrał się stosownie do okoliczności - przyznaje prezydent Piotr Grzymowicz. Dyrektor się dostosował, uraz jednak pozostaje: - Kiedy zatrudniano mnie w ratuszu, wszyscy wiedzieli, że noszenie garnituru nie leży w mojej naturze. Swobodny ubiór to nic nadzwyczajnego w wydziałach, które zajmują się pracą kreatywną. Tak jest w całej Europie - twierdzi dyrektor, choć przyznaje: - Czasem to, co założyłem, wzbudzało konsternację.
Olsztyn nie jest pionierem w przepisach dotyczących ubioru urzędników. W Rzeszowie eksperymentuje się nawet z wprowadzeniem mundurków w urzędzie. Wynika to z ograniczonego zaufania do gustu pracowników. - Nie każdy ma wyczucie, a pracownik jest wizytówką firmy. Mówi się, że orły są szare, a papugi pstrokate. Warto więc także w urzędach stworzyć regulamin z dokładnymi zasadami ubierania się - mówi Izabela Jabłonowska, doradca do spraw elegancji. A zasady są takie: spódnica powinna sięgać do kolan, obuwie powinno zakrywać przynajmniej palce, krawat powinien sięgać paska u spodni, nie należy nosić zbyt wzorzystych i kolorowych koszul.
Jabłonowska komentuje: - Oczywiście pracowników z tzw. backoffice mogą obowiązywać luźniejsze normy, jednak należy zachować pewne wymogi, które sprawią, że wszyscy będą wyglądali jak z jednej drużyny. - Wprowadzenie mundurków nie jest jednak dobrym zabiegiem, bo ten sam krój na jednych wygląda dobrze, a na innych śmiesznie.
- 44 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





