Resort da pieniądze, by nie zawalił się dach zamku

Tomasz Kurs
2010-03-14 , aktualizacja: 14.03.2010 18:51
A A A Drukuj
Do remontu przygotowywane są Sale Kopernikowskie, a minister kultury obiecał pół miliona złotych na naprawę średniowiecznego dachu
Anna Szymańska, konserwator dzieł sztuki w czasie pracy w jednej z sal zamkowych
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Anna Szymańska, konserwator dzieł sztuki w czasie pracy w jednej z sal zamkowych
Muzeum składając wniosek o pieniądze na wart 1,3 mln zł remont dachu liczyło, że dostanie 800 tys. zł. Kwota będzie jednak niższa o 300 tys. zł. Resztę musi dołożyć Urząd Marszałkowski. - Przygotowuję odpowiedni wniosek w tej sprawie na zarząd województwa - zapowiada wicemarszałek Jolanta Szulc.

Więźba dachowa będzie remontowana na północnym skrzydle zamku, najcenniejszym architektonicznie fragmencie budowli. - To, że zachowała się oryginalna więźba z 1373 roku, jest prawdziwym ewenementem. Olsztyński zamek jest dzięki temu unikatem - mówi Janusz Cygański, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur. Na drewnianych elementach zachowały się nawet znaki dawnych cieśli. Upływ wieków nie pozostał bez wpływu na kondycję dachu. Powyginana konstrukcja grozi wręcz zawaleniem. W czasie remontu wzmocniona zostanie i drewniana konstrukcja, i naprawione zostanie pokrycie dachu.

Równie ważna jest wymiana instalacji elektrycznych na zamku. W tym roku prowadzony będzie drugi etap tych prac. To także jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Konserwatorzy byli już blisko podjęcia decyzji, by zamknąć obiekt ze względu na zagrożenie pożarem. Nowa instalacja będzie kosztowała 400 tys. zł.

Właśnie z powodu tej wymiany, zanim zacznie się remont, w wielu miejscach na zamku trwają prace konserwatorskie, w tym w Salach Kopernikańskich i sąsiedniej kaplicy. To wyjątkowa okazja, żeby zobaczyć, co kryje się pod najnowszą warstwą tynku. - Nie znalazłam póki co średniowiecznych malowideł - mówi Anna Szymańska, konserwator dzieł sztuki. Ale tego się wszyscy spodziewali, bo przez wieki sale były bardzo intensywnie użytkowane i zmieniano ich wystrój. - Za to w skrzydle barokowym natrafiłam na ślady polichromii i tapet - dodaje Szymańska.

Przypomnijmy, że w 2009 roku udało się wyremontować szczyt zamkowy widoczny od strony wejścia i amfiteatru. Już przeprowadzone i zaplanowane remonty dają nadzieję, że kondycja olsztyńskiej twierdzy znacząco się poprawi.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów