Pełnomocnik rowerzystów w końcu może pracować

mart
2010-03-14 , aktualizacja: 15.03.2010 09:07
A A A Drukuj
Mirosław Arczak, który doradza ratuszowym urzędnikom w sprawach rowerowych, po ponad roku pełnienia społecznej funkcji doczekał się oficjalnego urzędowego adresu e-mail, a nawet przegródki na korespondencję.
Olsztyńscy cykliści przez lata narzekali, że urzędnicy nie dbają o ich potrzeby. Wytykali błędy popełniane przy projektowaniu ścieżek rowerowych, wskazywali buble, głównie zbyt wysokie krawężniki czy złe oznakowanie tras. Pomysł powołania społecznego pełnomocnika, który reprezentowałby interesy olsztyńskich rowerzystów w ratuszu i doradzałby pracownikom magistratu, powstał podczas jednej z debat w Gazeta Cafe. Pod koniec stycznia 2009 roku urzędnicy zaprosili do współpracy Mirosława Arczaka, najbardziej znanego społecznika-rowerzystę w Olsztynie i redaktora miesięcznika Rowerowy.olsztyn.pl. Jednak współpraca z ratuszem układała się różnie. Wiele wniosków, które zgłaszali cykliści i tak nie było uwzględnianych. Drogowcy zarzucali nawet rowerzystom, że są samolubni, a żądając pewnych rozwiązań nie biorą pod uwagę interesów innych użytkowników dróg.

Teraz wzajemne stosunki mają się poprawić. Prezydent zadecydował, że społeczny pełnomocnik dostanie podstawowe narzędzia urzędnicze, które pozwolą mu skuteczniej reprezentować interesy rowerzystów i przekazywać je dalej urzędnikom. - Będę miał adres e-mail ułatwiający kontakt z mieszkańcami, przegródkę na korespondencję w magistracie, a nawet wizytówki - informuje Mirosław Arczak.

Oficjalnie jego funkcja zostanie przypisana do wydziału kultury, promocji i turystyki. Urzędnicy deklarują, że jeżeli zajdzie taka potrzeba będą udostępniać pełnomocnikowi pomieszczenia na spotkania z interesantami i mieszkańcami, którzy będą chcieli porozmawiać o problemach miłośników jednośladów w Olsztynie.

Wkrótce reprezentant olsztyńskich cyklistów będzie mógł zabrać głos nie tylko w sprawie miejskich ścieżek i problemów olsztyńskich cyklistów. 16 marca pojedzie do Sejmu. - Zostaliśmy zaproszeni przez grupę parlamentarzystów rowerzystów - mówi Mirosław Arczak. - Jest ich naprawdę wielu. Na spotkaniu będą obecni działacze rowerowi z kilku miast.

Będą rozmawiać o tym, jakie zapisy należałoby wprowadzić do polskiego prawa, aby uniknąć drogowych bubli przy budowie ścieżek rowerowych i ułatwić życie wszystkim, którzy lubią wsiąść na rower.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów