Naloty sanepidu na salony fryzjerskie. Pędzle zakazane
2010-03-11
, aktualizacja: 11.03.2010 19:04
Papierowe chusteczki zamiast pędzla do czyszczenia - to tylko jeden z nakazów, które zaczął egzekwować olsztyński sanepid. - Ciekawe, co jeszcze wymyślą - denerwują się mistrzowie grzebienia
W Olsztynie działa ponad 200 salonów. Ich właściciele skarżą się na szczegółowe kontrole służb sanitarnych. - Zakazano nam używania pędzla do czyszczenia po strzyżeniu, bo to niehigieniczne - opowiada właścicielka dużego salonu. Jak tłumaczy, pędzle były w zakładach "od zawsze" i nikomu to nie przeszkadzało. Dużo trudniej usuwać drobne włoski chusteczką zwłaszcza po strzyżeniu mężczyzn. Dlatego zakaz dotyczący pędzli uważa za absurdalny. - Przecież od lat fryzjerzy go używali i nikt się nigdy nie zaraził - przekonuje.
Niedawno kontrolę z sanepidu przeszedł znany salon Aleksandra Stankiewicza. - Najgorzej kiedy ktoś zza biurka mówi profesjonaliście, jak ma podjąć klienta - komentuje mistrz fryzjerstwa, który też musiał zastosować się do zaleceń. A te obejmują nie tylko odejście od pędzli, ale też podawanie klientom kawy czy herbaty w jednorazowych kubeczkach, używanie wyłącznie papierowych ręczników do wycierania głów czy też wylewanie wody po myciu podłogi w zakładzie do specjalnego odpływu, a nie do muszli. - Nie mamy takiego odpływu. Gdzie teraz będziemy tę wodę nosić? Chyba do Łyny - mówi inna fryzjerka.
Za nieprzestrzeganie zaleceń fryzjerom grożą mandaty do 500 zł. - Takie represje są poniżej pasa - dodaje Aleksander Stankiewicz.
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna dziwi się oburzeniu fryzjerów. - Realizujemy rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2004 roku. Do 2006 roku fryzjerzy mieli czas, aby się do niego dostosować - mówi Małgorzata Przestrzelska, kierownik działu higieny komunalnej. - O szczegółowych zaleceniach mogli się dowiedzieć podczas trzech szkoleń zorganizowanych przez nas w ubiegłym roku.
W ubiegłym roku do PSSE wpłynęło kilkadziesiąt skarg na niezachowanie higieny w olsztyńskich zakładach fryzjerskich. Wkrótce pod lupę inspektorów trafią salony fryzjerskie w całym województwie. Olsztyn nie będzie w tej kwestii wyjątkiem. - Prawo jest jedno i dotyczy wszystkich - tłumaczy dyrektor WSSE Janusz Dzisko.
Niedawno kontrolę z sanepidu przeszedł znany salon Aleksandra Stankiewicza. - Najgorzej kiedy ktoś zza biurka mówi profesjonaliście, jak ma podjąć klienta - komentuje mistrz fryzjerstwa, który też musiał zastosować się do zaleceń. A te obejmują nie tylko odejście od pędzli, ale też podawanie klientom kawy czy herbaty w jednorazowych kubeczkach, używanie wyłącznie papierowych ręczników do wycierania głów czy też wylewanie wody po myciu podłogi w zakładzie do specjalnego odpływu, a nie do muszli. - Nie mamy takiego odpływu. Gdzie teraz będziemy tę wodę nosić? Chyba do Łyny - mówi inna fryzjerka.
Za nieprzestrzeganie zaleceń fryzjerom grożą mandaty do 500 zł. - Takie represje są poniżej pasa - dodaje Aleksander Stankiewicz.
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna dziwi się oburzeniu fryzjerów. - Realizujemy rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2004 roku. Do 2006 roku fryzjerzy mieli czas, aby się do niego dostosować - mówi Małgorzata Przestrzelska, kierownik działu higieny komunalnej. - O szczegółowych zaleceniach mogli się dowiedzieć podczas trzech szkoleń zorganizowanych przez nas w ubiegłym roku.
W ubiegłym roku do PSSE wpłynęło kilkadziesiąt skarg na niezachowanie higieny w olsztyńskich zakładach fryzjerskich. Wkrótce pod lupę inspektorów trafią salony fryzjerskie w całym województwie. Olsztyn nie będzie w tej kwestii wyjątkiem. - Prawo jest jedno i dotyczy wszystkich - tłumaczy dyrektor WSSE Janusz Dzisko.
- 95 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Re: Naloty sanepidu na salony fryzjerskie. Pędzle
morane
11.03.10, 23:56
Ja osobiście nie chciałbym być strzyżony jednorazowymi nożyczkami. Może jeszcze wymyślą jednorazowe maszynki.Dla mnie wygląda to raczej na pomysł niekompetentnego urzędnika który musi »
-
Niezłe.
sikorka68
12.03.10, 07:56
"używanie wyłącznie papierowych ręczników do wycierania głów"Na to to ja się nie zgadzam. Nikt papierowym ręcznikiem mi głowy wycierać niebędzie, najwyżej przyniosę swój. Niech się ci »
-
Kretyni zza biurka, ale dlaczego biorą pobory z mo
incipit
12.03.10, 08:49
Kretyni zza biurka, ale dlaczego biorą pobory z moich podatków.»
Najczęściej czytane24 htydzień




