Karton lepszy od reklamówki. Felieton
2010-02-08
, aktualizacja: 08.02.2010 19:19
To właściwie drobiazg. Robiąc zakupy w jednej z olsztyńskich Biedronek, zorientowałam się, że zapomniałam zabrać z domu bawełnianej torby, do której zwykle pakuję sprawunki. Noszę ją ze względów ideologicznych od lat, bo uważam, że nie ma potrzeby za każdym razem korzystać z foliowych jednorazówek. Już myślałam, że będę musiała złamać moje zasady i użyć reklamówki. Okazało się jednak, że za kasami stoją kosze z kartonami po towarach, które zostały ułożone na półkach. Świetny pomysł - ułatwia zabranie się z zakupami do auta, a do tego jest ekologiczne - pomyślałam sobie.
Jeszcze niedawno sprzedawcy, nie pytając o zdanie klientów, pakowali w reklamówki nawet najmniejsze zakupy. Na prośbę, żeby tego nie robili, bo foliówki niepotrzebnie zaśmiecają środowisko, reagowali skrzywieniem, patrzyli jak na dziwaka, a jednorazówka, z której niechętnie wyjmowali towar i tak często trafiała do kosza obok kasy, bo kto by chciał taką zużytą.
Z czasem zauważyłam zmiany. Na przykład w drogerii Rossman ekspedientki zaczęły pytać klientów, czy chcą reklamówkę. W wielu sklepach za jednorazówkę trzeba zapłacić w granicach 10 gr. To niewielka kwota, która jednak sprawia, że już nikt nie bierze całych naręczy reklamówek tylko dlatego, że są darmowe (takie sceny nieraz obserwowałam w hipermarketach i zastanawiałam się, co ludzie robią z taką ilością foliówek). Jednak nieraz słyszałam też narzekania klientów, że jak płacą za zakupy, to opakowanie do nich powinno być bezpłatne. Nie bardzo trafiało im do przekonania, że przecież mogą nosić ze sobą siatkę czy wielorazową torbę.
Dlatego tak bardzo spodobał mi się prosty pomysł z Biedronki. Opakowanie jest za darmo, a do tego spełnia podstawową zasadę recyklingu - zanim zostanie wyrzucone, używa się go kilka razy. Kolega z redakcji szybko sprowadził mnie jednak na ziemię. - Lepiej, żeby sklep zadbał o to, aby zużyte kartony trafiły do kontenerów na papier, a klienci już niekoniecznie będą tym zawracać sobie głowę po przyniesieniu zakupów do domu - dowodził.
Może to i racja, ale na szczęście coraz więcej osób zadaje sobie odrobinę trudu i segreguje odpady. Ja tak robię, mimo że w miejscowości, w której mieszkam, nie mam kontenerów na papier, szkło i plastik. A to, że nie wszyscy tak czynią, to już temat na zupełnie inną opowieść. Tak czy inaczej pocieszające jest to, że karton i tak rozłoży się szybciej niż jednorazowa foliówka.
Jeszcze niedawno sprzedawcy, nie pytając o zdanie klientów, pakowali w reklamówki nawet najmniejsze zakupy. Na prośbę, żeby tego nie robili, bo foliówki niepotrzebnie zaśmiecają środowisko, reagowali skrzywieniem, patrzyli jak na dziwaka, a jednorazówka, z której niechętnie wyjmowali towar i tak często trafiała do kosza obok kasy, bo kto by chciał taką zużytą.
Z czasem zauważyłam zmiany. Na przykład w drogerii Rossman ekspedientki zaczęły pytać klientów, czy chcą reklamówkę. W wielu sklepach za jednorazówkę trzeba zapłacić w granicach 10 gr. To niewielka kwota, która jednak sprawia, że już nikt nie bierze całych naręczy reklamówek tylko dlatego, że są darmowe (takie sceny nieraz obserwowałam w hipermarketach i zastanawiałam się, co ludzie robią z taką ilością foliówek). Jednak nieraz słyszałam też narzekania klientów, że jak płacą za zakupy, to opakowanie do nich powinno być bezpłatne. Nie bardzo trafiało im do przekonania, że przecież mogą nosić ze sobą siatkę czy wielorazową torbę.
Dlatego tak bardzo spodobał mi się prosty pomysł z Biedronki. Opakowanie jest za darmo, a do tego spełnia podstawową zasadę recyklingu - zanim zostanie wyrzucone, używa się go kilka razy. Kolega z redakcji szybko sprowadził mnie jednak na ziemię. - Lepiej, żeby sklep zadbał o to, aby zużyte kartony trafiły do kontenerów na papier, a klienci już niekoniecznie będą tym zawracać sobie głowę po przyniesieniu zakupów do domu - dowodził.
Może to i racja, ale na szczęście coraz więcej osób zadaje sobie odrobinę trudu i segreguje odpady. Ja tak robię, mimo że w miejscowości, w której mieszkam, nie mam kontenerów na papier, szkło i plastik. A to, że nie wszyscy tak czynią, to już temat na zupełnie inną opowieść. Tak czy inaczej pocieszające jest to, że karton i tak rozłoży się szybciej niż jednorazowa foliówka.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



