Kostka się sypie. Dziury w nawierzchni na starówce

Grzegorz Szydłowski
2009-11-27 , aktualizacja: 28.11.2009 14:33
A A A Drukuj
Staromiejskie ulice są w coraz gorszym stanie. Drogowcy na bieżąco starają się łatać ubytki, ale przyznają, że największe zniszczenia powodują... ich samochody czyszczące brukowane ulice.

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
- W poprzednich latach kostki na Starym Mieście sporadycznie się luzowały i wypadały. Ale teraz to już jest nagminne. Na oko widać, że brakuje spoiny między kostkami - uważa p. Kazimierz z ul. Okopowej. Mieszkańcy wskazują przede wszystkim na fatalny stan bruku na ul. Lelewela, częściowo na ul. Okopowej i Kołłątaja, czyli tam, gdzie jeżdżą samochody. Sporo ubytków jest w pobliżu kościoła ewangelickiego. Przy jednej ze studzienek kanalizacyjnych brakuje kilku kostek.

Zbigniew Gustek, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg zapewnia, że braki są uzupełniane na bieżąco. - Nawierzchnia się starzeje, stąd coraz więcej ubytków - mówi. - Swoje robi też spływająca woda, wypłukująca spoiny trzymające kostki.

Mieszkańcy Starego Miasta sugerują jednak, że najwięcej szkody wyrządzają maszyny czyszczące brukowe ulice. - Wręcz wyszarpują spoinę, a później tylko niewielki nacisk doprowadza do kruszenia się kostek - twierdzi jeden z nich.

Drogowcy zgadzają się z tym. - Urządzenia te rzeczywiście powodują większe ubytki niż woda - przyznaje Zbigniew Gustek. - Jednak trudno sobie wyobrazić, by zastąpił je człowiek z miotłą, bo to zdecydowanie mniej wydatny sposób sprzątania.

Przypomnijmy, że remont nawierzchni na Starym Mieście rozpoczął się 12 lat temu. Poniemiecki bruk zastąpiła nowoczesna kostka i płyty granitowe. Mieszkańcy starówki do dziś kpią z tego, jak robotnicy odwrotnie ułożyli płyty granitowe i później musieli je przekładać. Wiceprezydentem miasta odpowiedzialnym za inwestycje był wówczas Marek Lipski. - Powody obecnej sytuacji są dwa: zła podbudowa nawierzchni albo spartaczenie roboty przy układaniu kostki - mówi. - W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby zdjęcie bruku w kilku miejscach, ustalenie przyczyny i ewentualna wymiana nawierzchni. Można do tego wykorzystać kostkę z innych miejsc, m.in. tę zdjętą przy poszerzaniu ul. Kościuszki.



Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos