Za dwa lata będziemy mieć nowy basen
2009-10-22
, aktualizacja: 23.10.2009 10:41
Olsztyn się cieszy, bo w mieście powstanie nowa pływalnia ze zjeżdżalniami. - Gdyby się porównywać do miast europejskich podobnej wielkości, powinniśmy mieć jeszcze dwa podobne obiekty - przyznają nawet ratuszowi planiści
ZOBACZ TAKŻE
- Basen z prawdziwego zdarzenia za dwa lata (22-09-09, 18:09)
- Uniwersytet pomoże miastu. Będzie rewanż? (03-08-09, 19:09)
- Marzenia o nartach wodnych nad Krzywym (23-07-09, 19:29)
- Basen olimpijski chlubą Olsztyna. Ale jaki drogi (19-11-09, 19:09)
- Olsztyn w długach, ale z inwestycjami (17-11-09, 20:27)
Wczoraj oficjalnie zaczęła się budowa centrum wodno-rekreacyjnego przy al. Piłsudskiego.
Przypomnijmy. W 2006 roku prowadziliśmy akcję "Czego potrzebuje olsztyniak?". W badaniach opinii publicznej dla "Gazety" bezapelacyjnie wygrała potrzeba budowy parku wodnego. Rok później, gdy "Gazeta" zaczynała dyskusję o przyszłości Olsztyna pod hasłem "Przystanek Olsztyn", redakcja zleciła ponowne badania. Tym razem porównaliśmy potrzeby mieszkańców największych polskich miast. W żadnych tęsknota za parkiem wodnym, nie była tak duża jak w Olsztynie. Nic dziwnego, że dla ratusza wczorajsza uroczystość to jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich lat. Czołowi urzędnicy byli na fecie przy al. Piłsudskiego. Oficjele wbili pierwszą łopatę w ziemię i na pamiątkę dostali szpadel i kask. - Za 24 miesiące mieszkańcy Olsztyna będą mieli nowoczesny basen olimpijski z częścią rekreacyjną - zapowiedział prezydent Piotr Grzymowicz.
Wartość projektu to ponad 54 mln zł. Większość z tej kwoty przyznał Urząd Marszałkowski dzielący unijne dotacje na różne inwestycje. Pieniądze z budżetu państwa dorzuciło również Ministerstwo Sportu i Turystyki. - Taki obiekt już dawno należał się Olsztynowi - przyznał wojewoda Marian Podziewski.
Główną częścią obiektu będzie pływalnia o olimpijskich wymiarach 50 na 25 metrów z trybuną na 1,5 tys. widzów. Dojdzie do tego basen rozgrzewkowy i niewielka część rekreacyjna ze zjeżdżalniami. - Zleciliśmy również wykonanie niecki, która umożliwi korzystanie z basenu dzieciom uczącym się pływać i prowadzenie zajęć aerobiku - dodaje prezydent. Zapewnia, że istnieje możliwość rozbudowy aquaparku.
Z takiego obiektu cieszą się pływacy, którzy na co dzień korzystają z olsztyńskich basenów. - Stworzenie warunków do treningu jest krokiem w kierunku, by Olsztyn był kojarzony z pływaniem - mówi Jacek Puciło, trener pływackiego klubu Kormoran. - Prowadzenie treningów na obiekcie, na którym odbywają się profesjonalne imprezy, ma ogromne znaczenie dla zawodników.
W Olsztynie są w tej chwili dwa miejskie baseny, administrowane przez Ośrodek Sportu i Rekreacji (trzeci to basen Olsztyńskiej Szkoły Wyższej) - jeden przy ul. Głowackiego, wybudowany jeszcze w latach 60., drugi przy ul. Lengowskiego czynny od dwóch lat. - W ciągu tygodnia nie ma problemu z obłożeniem tych pływalni. Gorzej jest w weekendy - mówi Jerzy Litwiński, dyrektor OSiR-u.
Nie da się ukryć, że nowy basen to nie będzie dokładnie taki obiekt, o jakim marzyli mieszkańcy. Olsztynianie w rozmowach mówili przede wszystkim o parku wodnym. Tymczasem kompleks basenów przy al. Piłsudskiego to będzie obiekt sportowy z niewielką częścią rekreacyjną. Jerzy Litwiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji zdaje sobie sprawę, że mieszkańcy Olsztyna dlatego masowo jeżdżą do Plusek czy na baseny w Ostródzie, Dobrym Mieście czy Pasymiu, bo tam są atrakcje wodne typowe dla aquaparku. - To decyduje, że korzystają z nich rodzice z dziećmi - uważa.
Jerzy Piekarski, dyrektor wydziału architektury i planowania przestrzennego Urzędu Miasta, przyznaje, że Olsztyn wchłonąłby jeszcze dwa podobne obiekty pływackie. - Tak wynika z porównania miast europejskich o podobnej liczbie mieszkańców, co Olsztyn. Ale na razie nie zapowiada się, by powstały kolejne baseny - mówi.
Historia budowy pływalni i parków wodnych w Olsztynie jest bardzo bogata. Na początku XXI wieku powstał pomysł, by budować baseny przy każdym z czterech zespołów szkół. Na pomyśle się skończyło. W 2003 roku urzędnicy prowadzili rozmowy z inwestorem w sprawie budowy kompleksu basenów nad Jeziorem Krzywym w okolicach Novotelu. I co? I nic. Największym skandalem skończyły się w latach 2001-2002 plany budowy aquaparku między Nagórkami a Jarotami. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, ale ówczesny prezydent Czesław Małkowski nie wydał pozwolenia na rozpoczęcie prac, za to powiadomił prokuraturę o swoich wątpliwościach dotyczących przygotowań do inwestycji. Sprawa skończyła się w sądzie, który podejrzeń nie potwierdził. A Olsztyn został bez pływalni.
Miastu został do roztrzygnięcia jeszcze jeden problem. Tak duży basen sportowy będzie deficytowy. Aquapark szybciej zarobiłby na siebie. Co zrobić, by budżet miasta dokładał do utrzymania basenu jak najmniej? - Sposoby wykorzystania obiektu wskaże przygotowywana obecnie analiza - mówi prezydent i ma nadzieję, że olsztyński basen stanie się bazą treningową dla kadry narodowej pływaków.
Pewnie jest jedno: nawet taki basen stanie się olsztyńską atrakcją. Jerzy Kamiński, wiceprezes warmińsko-mazurskiego oddziału Polskiej Izby Turystyki: - Powstanie obiektu będzie miało korzyść nie tylko sportową. Stanie się jednym z elementów oferty dla ludzi przyjeżdżających do Olsztyna, nawet na zwykłe zakupy.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
Historia basenu
** 2003 r. - ratusz występuje do marszałka o uwzględnienie budowy centrum w Programie Rozwoju Bazy Sportowej Województwa, co było podstawą o ubieganie się o środki rządowe;
** 2004 r. - miasto ogłasza konkurs na koncepcję architektoniczną basenu;
** 2007 r. - zarząd województwa zatwierdził projekt w Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2007-2013. Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosiła wtedy 19,7 mln euro, dofinansowanie oszacowano na poziomie 50 proc.;
** 2008 r. - decyzja o zatwierdzeniu projektu i pozwoleniu na budowę;
** 2009 r. - miasto podpisuje umowę z wykonawcą.
Przypomnijmy. W 2006 roku prowadziliśmy akcję "Czego potrzebuje olsztyniak?". W badaniach opinii publicznej dla "Gazety" bezapelacyjnie wygrała potrzeba budowy parku wodnego. Rok później, gdy "Gazeta" zaczynała dyskusję o przyszłości Olsztyna pod hasłem "Przystanek Olsztyn", redakcja zleciła ponowne badania. Tym razem porównaliśmy potrzeby mieszkańców największych polskich miast. W żadnych tęsknota za parkiem wodnym, nie była tak duża jak w Olsztynie. Nic dziwnego, że dla ratusza wczorajsza uroczystość to jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich lat. Czołowi urzędnicy byli na fecie przy al. Piłsudskiego. Oficjele wbili pierwszą łopatę w ziemię i na pamiątkę dostali szpadel i kask. - Za 24 miesiące mieszkańcy Olsztyna będą mieli nowoczesny basen olimpijski z częścią rekreacyjną - zapowiedział prezydent Piotr Grzymowicz.
Wartość projektu to ponad 54 mln zł. Większość z tej kwoty przyznał Urząd Marszałkowski dzielący unijne dotacje na różne inwestycje. Pieniądze z budżetu państwa dorzuciło również Ministerstwo Sportu i Turystyki. - Taki obiekt już dawno należał się Olsztynowi - przyznał wojewoda Marian Podziewski.
Główną częścią obiektu będzie pływalnia o olimpijskich wymiarach 50 na 25 metrów z trybuną na 1,5 tys. widzów. Dojdzie do tego basen rozgrzewkowy i niewielka część rekreacyjna ze zjeżdżalniami. - Zleciliśmy również wykonanie niecki, która umożliwi korzystanie z basenu dzieciom uczącym się pływać i prowadzenie zajęć aerobiku - dodaje prezydent. Zapewnia, że istnieje możliwość rozbudowy aquaparku.
Z takiego obiektu cieszą się pływacy, którzy na co dzień korzystają z olsztyńskich basenów. - Stworzenie warunków do treningu jest krokiem w kierunku, by Olsztyn był kojarzony z pływaniem - mówi Jacek Puciło, trener pływackiego klubu Kormoran. - Prowadzenie treningów na obiekcie, na którym odbywają się profesjonalne imprezy, ma ogromne znaczenie dla zawodników.
W Olsztynie są w tej chwili dwa miejskie baseny, administrowane przez Ośrodek Sportu i Rekreacji (trzeci to basen Olsztyńskiej Szkoły Wyższej) - jeden przy ul. Głowackiego, wybudowany jeszcze w latach 60., drugi przy ul. Lengowskiego czynny od dwóch lat. - W ciągu tygodnia nie ma problemu z obłożeniem tych pływalni. Gorzej jest w weekendy - mówi Jerzy Litwiński, dyrektor OSiR-u.
Nie da się ukryć, że nowy basen to nie będzie dokładnie taki obiekt, o jakim marzyli mieszkańcy. Olsztynianie w rozmowach mówili przede wszystkim o parku wodnym. Tymczasem kompleks basenów przy al. Piłsudskiego to będzie obiekt sportowy z niewielką częścią rekreacyjną. Jerzy Litwiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji zdaje sobie sprawę, że mieszkańcy Olsztyna dlatego masowo jeżdżą do Plusek czy na baseny w Ostródzie, Dobrym Mieście czy Pasymiu, bo tam są atrakcje wodne typowe dla aquaparku. - To decyduje, że korzystają z nich rodzice z dziećmi - uważa.
Jerzy Piekarski, dyrektor wydziału architektury i planowania przestrzennego Urzędu Miasta, przyznaje, że Olsztyn wchłonąłby jeszcze dwa podobne obiekty pływackie. - Tak wynika z porównania miast europejskich o podobnej liczbie mieszkańców, co Olsztyn. Ale na razie nie zapowiada się, by powstały kolejne baseny - mówi.
Historia budowy pływalni i parków wodnych w Olsztynie jest bardzo bogata. Na początku XXI wieku powstał pomysł, by budować baseny przy każdym z czterech zespołów szkół. Na pomyśle się skończyło. W 2003 roku urzędnicy prowadzili rozmowy z inwestorem w sprawie budowy kompleksu basenów nad Jeziorem Krzywym w okolicach Novotelu. I co? I nic. Największym skandalem skończyły się w latach 2001-2002 plany budowy aquaparku między Nagórkami a Jarotami. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, ale ówczesny prezydent Czesław Małkowski nie wydał pozwolenia na rozpoczęcie prac, za to powiadomił prokuraturę o swoich wątpliwościach dotyczących przygotowań do inwestycji. Sprawa skończyła się w sądzie, który podejrzeń nie potwierdził. A Olsztyn został bez pływalni.
Miastu został do roztrzygnięcia jeszcze jeden problem. Tak duży basen sportowy będzie deficytowy. Aquapark szybciej zarobiłby na siebie. Co zrobić, by budżet miasta dokładał do utrzymania basenu jak najmniej? - Sposoby wykorzystania obiektu wskaże przygotowywana obecnie analiza - mówi prezydent i ma nadzieję, że olsztyński basen stanie się bazą treningową dla kadry narodowej pływaków.
Pewnie jest jedno: nawet taki basen stanie się olsztyńską atrakcją. Jerzy Kamiński, wiceprezes warmińsko-mazurskiego oddziału Polskiej Izby Turystyki: - Powstanie obiektu będzie miało korzyść nie tylko sportową. Stanie się jednym z elementów oferty dla ludzi przyjeżdżających do Olsztyna, nawet na zwykłe zakupy.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
Historia basenu
** 2003 r. - ratusz występuje do marszałka o uwzględnienie budowy centrum w Programie Rozwoju Bazy Sportowej Województwa, co było podstawą o ubieganie się o środki rządowe;
** 2004 r. - miasto ogłasza konkurs na koncepcję architektoniczną basenu;
** 2007 r. - zarząd województwa zatwierdził projekt w Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2007-2013. Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosiła wtedy 19,7 mln euro, dofinansowanie oszacowano na poziomie 50 proc.;
** 2008 r. - decyzja o zatwierdzeniu projektu i pozwoleniu na budowę;
** 2009 r. - miasto podpisuje umowę z wykonawcą.
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Za dwa lata będziemy mieć nowy basen
anda555
23.10.09, 18:22
Nie wierzę, że nie dało się w porę odkręcić chorych pomysłów poprzedniej ekipyo basenie olimpijskim. To się w głowie nie mieści, jak nieudolne są władze Olsztyna:1.Budują coś, czego »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Sąsiedzi rodziny z Węgorzewa: Kolor ...
- Wściekła na Manor: brudna pościel, tapety ...
- Basen UWM tańszy od miejskiej Aquasfery. ...
- Naprawdę ekstremalna dyscyplina sportu ...
- Ojciec spacerował z dzieckiem. Zabił go ...
- TOP 7 najbardziej bezmyślnych przykładów ...
- Groźny wypadek na Zatorzu. Ruch wahadłowy ...




