Chrońmy dzieła sztuki na elewacjach kamienic na starówce
2009-10-15
, aktualizacja: 15.10.2009 19:27
Wystarczy podnieść głowę, by zobaczyć, że Stare Miasto to galeria sztuki stworzona przez znakomitych artystów. - Zostawili interesujące dzieła, które warto chronić - mówi historyk sztuki Andrzej Rzempołuch
ZOBACZ TAKŻE
- Skąd wziąć pieniądze, żeby kamienice były piękniejsze (21-06-10, 18:55)
- Więcej kamienic do podziwiania w Olsztynie (11-12-09, 18:32)
- Starówka? Tu też może być pięknie (10-12-09, 19:24)
- Osiem powodów, by lepiej zadbać o Stare Miasto (19-11-09, 19:07)
- Chrońmy lepiej starówkę: Średniowiecze i współczesność (05-11-09, 19:04)
- Apel "Gazety". Miasto może pomóc starówce (29-10-09, 18:23)
- Apel "Gazety": Ochrońmy całe Stare Miasto. Bo warto (22-10-09, 19:36)
- Studnia lepsza od auta. Ale czy kierowcy o tym wiedzą? (21-10-09, 19:16)
- Tak wygląda Stare Miasto w oczach przedsiębiorcy (08-10-09, 18:08)
- Stare Miasto powstało jak Feniks z popiołów (06-10-09, 20:34)
- "Gazeta" apeluje: czas, by zadbać o starówkę (04-10-09, 19:36)
Dekorowaniem budynków, które zostały odbudowane na Starym Mieście w latach 50., zajęli się doskonali olsztyńscy plastycy: Andrzej Samulowski, Hieronim Skurpski, Eugeniusz Kochanowski, Henryk Oszczakiewicz, Maria Szymańska. - Odnajdujemy tu dwie kategorie dzieł. Pierwsza to kreacja autorska dotycząca najczęściej spojrzenia na kulturę ludową. Liczyła się też ich wymowa propagandowa i pokazanie warmińskości Olsztyna - mówi Andrzej Rzempołuch. - Druga to przedstawienia czysto geometryczne, pełniące rolę dekoracyjnego wypełnienia.
Nad barem Staromiejskim są prządki, a nieco niżej mężczyzna pracujący przy kole garncarskim. Patrząc w stronę restauracji Staromiejska, dostrzeżemy zupełnie inne sgraffita. Są tu nawiązania do konsumpcji, zastawionych stołów itd. To sztuka zupełnie wówczas nowoczesna, w której można się doszukać maniery nieco podobnej do Picassa. Na ścianie nad wejściem pod arkady przy ul. Staromiejskiej są trzy smukłe postacie nieco podobne do marionetek, a nad tzw. kamienicą burmistrza odnajdziemy zupełnie inny rodzaj ozdób - wykonane w kamieniu sylwetki, wśród których można doszukiwać się rybaka czy myśliwego. - Patrząc na nie, przychodzą na myśl szkice Hieronima Skurpskiego. Niestety, w wielu przypadkach trudno nawet określić, kto był autorem samego dzieła lub projektu - mówi Rzempołuch. - Brakuje kompletnego opracowania, które wskazywałoby jednoznacznie na autorstwo poszczególnych sgraffitów i ozdób. Dlatego warto dotrzeć do archiwów i dokumentacji, a także do ludzi, którzy jeszcze pamiętają, jak powstawały te dzieła.
Podpowiedzią stają się inicjały autorów pod niektórymi udekorowanymi przez nich ścianami. Na przykład budynek kina Awangarda ozdobili Eugeniusz Kochanowski (EK) i Bolesław Wolski (BW). Autorami dekoracji na narożnej kamienicy przy Rynku i ul. Zamkowej byli Henryk Oszczakiewicz, Maria Szymańska i Eugeniusz Kochanowski.
Ozdoby na budynkach nawiązywały do ich funkcji. Stąd nad restauracją są sceny z potrawami, nad apteką wąż Eskulapa, a na kamienicy należącej do rzemieślników odnajdziemy symboliczne przedstawienia dotyczące takich fachów jak ślusarstwo czy stolarstwo. - Wówczas sądzono, że raz przypisana funkcja nigdy się nie zmieni - wyjaśnia Andrzej Rzempołuch.
Niestety część sgraffitów przepadła. Tak się stało w przypadku kamienic sąsiadujących z restauracją Staromiejską. - Także w czasie remontu dawnego ratusza usunięto sgraffita wykonane przez Andrzeja Samulowskiego. Szkoda, że nie udało się ich zachować - ubolewa Andrzej Rzempołuch. - Dlatego trzeba znaleźć sposób na ochronę i konserwować te, które jeszcze ocalały. Warto też stworzyć opracowanie im poświęcone, a także przewodnik po tych wyjątkowych dziełach sztuki.
Niestety, na razie możemy "podziwiać" w sgraffitach kolejne dziury robione do mocowania szyldów, które zostają, nawet gdy reklamy już nie ma. Coraz więcej ozdób na elewacjach jest też zasłanianych zupełnie. Inna sprawa, że tynki się sypią i płowieją kolory dekoracji. Historycy sztuki wspominają też z tęsknotą czasy, gdy na Starym Mieście zamiast szpetnych reklam królowały eleganckie neony (jeden wciąż jest na rogu kamienicy, w której jest Gobelin). Dzisiaj trudno nawet o kolorowe zdjęcia, na których można by zobaczyć, jak wyglądały w pełnej krasie.
Apel "Gazety"
W ubiegłym tygodniu zaapelowaliśmy do urzędników o wpisanie do rejestru zabytków kamienic Starego Miasta. Dzięki temu ich właściciele mogliby się ubiegać o fundusze na renowację budynków, ale pozwoliłoby to również zabezpieczyć przed zniszczeniem dzieła artystów i architektów, którzy odbudowywali starówkę po zniszczeniach wojennych. Wpisanie starówki do rejestru zabytków umożliwiłoby też zlikwidowanie pstrokatych reklamy i billboardów, które szpecą elewacje większości staromiejskich budynków.
Nad barem Staromiejskim są prządki, a nieco niżej mężczyzna pracujący przy kole garncarskim. Patrząc w stronę restauracji Staromiejska, dostrzeżemy zupełnie inne sgraffita. Są tu nawiązania do konsumpcji, zastawionych stołów itd. To sztuka zupełnie wówczas nowoczesna, w której można się doszukać maniery nieco podobnej do Picassa. Na ścianie nad wejściem pod arkady przy ul. Staromiejskiej są trzy smukłe postacie nieco podobne do marionetek, a nad tzw. kamienicą burmistrza odnajdziemy zupełnie inny rodzaj ozdób - wykonane w kamieniu sylwetki, wśród których można doszukiwać się rybaka czy myśliwego. - Patrząc na nie, przychodzą na myśl szkice Hieronima Skurpskiego. Niestety, w wielu przypadkach trudno nawet określić, kto był autorem samego dzieła lub projektu - mówi Rzempołuch. - Brakuje kompletnego opracowania, które wskazywałoby jednoznacznie na autorstwo poszczególnych sgraffitów i ozdób. Dlatego warto dotrzeć do archiwów i dokumentacji, a także do ludzi, którzy jeszcze pamiętają, jak powstawały te dzieła.
Podpowiedzią stają się inicjały autorów pod niektórymi udekorowanymi przez nich ścianami. Na przykład budynek kina Awangarda ozdobili Eugeniusz Kochanowski (EK) i Bolesław Wolski (BW). Autorami dekoracji na narożnej kamienicy przy Rynku i ul. Zamkowej byli Henryk Oszczakiewicz, Maria Szymańska i Eugeniusz Kochanowski.
Ozdoby na budynkach nawiązywały do ich funkcji. Stąd nad restauracją są sceny z potrawami, nad apteką wąż Eskulapa, a na kamienicy należącej do rzemieślników odnajdziemy symboliczne przedstawienia dotyczące takich fachów jak ślusarstwo czy stolarstwo. - Wówczas sądzono, że raz przypisana funkcja nigdy się nie zmieni - wyjaśnia Andrzej Rzempołuch.
Niestety część sgraffitów przepadła. Tak się stało w przypadku kamienic sąsiadujących z restauracją Staromiejską. - Także w czasie remontu dawnego ratusza usunięto sgraffita wykonane przez Andrzeja Samulowskiego. Szkoda, że nie udało się ich zachować - ubolewa Andrzej Rzempołuch. - Dlatego trzeba znaleźć sposób na ochronę i konserwować te, które jeszcze ocalały. Warto też stworzyć opracowanie im poświęcone, a także przewodnik po tych wyjątkowych dziełach sztuki.
Niestety, na razie możemy "podziwiać" w sgraffitach kolejne dziury robione do mocowania szyldów, które zostają, nawet gdy reklamy już nie ma. Coraz więcej ozdób na elewacjach jest też zasłanianych zupełnie. Inna sprawa, że tynki się sypią i płowieją kolory dekoracji. Historycy sztuki wspominają też z tęsknotą czasy, gdy na Starym Mieście zamiast szpetnych reklam królowały eleganckie neony (jeden wciąż jest na rogu kamienicy, w której jest Gobelin). Dzisiaj trudno nawet o kolorowe zdjęcia, na których można by zobaczyć, jak wyglądały w pełnej krasie.
Apel "Gazety"
W ubiegłym tygodniu zaapelowaliśmy do urzędników o wpisanie do rejestru zabytków kamienic Starego Miasta. Dzięki temu ich właściciele mogliby się ubiegać o fundusze na renowację budynków, ale pozwoliłoby to również zabezpieczyć przed zniszczeniem dzieła artystów i architektów, którzy odbudowywali starówkę po zniszczeniach wojennych. Wpisanie starówki do rejestru zabytków umożliwiłoby też zlikwidowanie pstrokatych reklamy i billboardów, które szpecą elewacje większości staromiejskich budynków.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




więcej zdjęć