Dyrektorzy szpitali wstrzymują niektóre operacje
2009-10-13
, aktualizacja: 13.10.2009 20:11
Pacjenci większości placówek powiatowych będą mogli liczyć na pomoc tylko w nagłych wypadkach.
ZOBACZ TAKŻE
- Jest nieco więcej pieniędzy na zdrowie. Szpitale: mało (31-05-10, 19:54)
- Coraz dłużej musimy czekać na wizytę u specjalisty (07-02-10, 18:45)
- Szpitale musiały się zbuntować i powiedzieć "nie" NFZ (06-01-10, 16:59)
- Szpitale w regionie nie wierzą w Fundusz Zdrowia (16-12-09, 19:37)
- Bunt w szpitalach, NFZ obniża kontrakty na 2010 r. (08-12-09, 19:41)
- FELIETON: Kto pomoże warmińsko-mazurskim szpitalom? (15-10-09, 19:01)
- Nie choruj na płuca, bo szpital zamyka oddział (14-10-09, 18:50)
- Lepiej nie chorujcie, by szpitala nie pogrążyć (04-10-09, 19:27)
- Sejmik z lekarzami razem walczą o pieniądze (25-08-09, 17:47)
- Absurdy w służbie zdrowia szkodzą pacjentom (20-08-09, 18:51)
- Wciąż jesteśmy Polską B (16-08-09, 17:59)
- Szpitale grożą NFZ trybunałem w Strasburgu (10-08-09, 19:14)
- Dostajemy zbyt mało środków, a na dodatek Narodowy Fundusz Zdrowia przestał płacić za zabiegi ponadlimitowe. Zaległości liczone są w milionach złotych. Musimy się jakoś bronić, bo w przeciwnym razie dojdzie do plajty - twierdzi Marek Michniewicz, dyrektor szpitala w Szczytnie i lider związku zawodowego pracodawców służby zdrowia w regionie. - Należne nam pieniądze stanowią ogromną część naszych budżetów.
Marek Michniewicz ostrzega, że na wstrzymanie wykonywania planowanych zabiegów zdecydowała się większość powiatowych placówek. - Niektóre z nich podjęły tę decyzję już w poniedziałek, ale na tak dużą skalę ruszamy dopiero w środę - dodaje.
Sytuację finansową szpitali komplikuje m.in. sposób obliczania stawki za ubezpieczonego. Podstawą jest średni dochód gospodarstwa domowego na jedną osobę. To oczywiście jest korzystne dla regionów bogatych. Tracą na tym biedniejsze, m.in. woj. warmińsko-mazurskie. Na tej podstawie ustalana jest stawka za tzw. procedury medyczne.
Zabiegi ponadlimitowe to nie tylko operacje, ale także hospitalizacje na oddziałach dziecięcych i wewnętrznych szpitali. Z danych za okres od stycznia do sierpnia tego roku zebranych przez warmińsko-mazurski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że wartość nadlimitów w lecznictwie szpitalnym wynosi 68 mln zł.
- W I półroczu wypłaciliśmy szpitalom za nadwykonania 14 mln zł. Obecnie nie posiadamy środków finansowych, żeby je pokryć - stwierdziła Magdalena Mil, rzecznik regionalnego oddziału NFZ.
- Fundusz nie bierze pod uwagę, że trudno dokładnie przewidzieć, ile trzeba wykonać zabiegów, bo ludzie ciągle chorują - mówi Halina Sarul, szefowa powiatowego szpitala w Mrągowie. - Mamy pętlę na szyi. Z jednej strony brakuje pieniędzy, a z drugiej nie możemy odmówić pacjentom pomocy.
Dodaje jednak, że kierowana przez nią placówka na razie będzie wykonywać zabiegi zgodnie z planem. - Zobaczę, jak sytuacja będzie wyglądała pod koniec października - zapowiada.
Marek Michniewicz ostrzega, że na wstrzymanie wykonywania planowanych zabiegów zdecydowała się większość powiatowych placówek. - Niektóre z nich podjęły tę decyzję już w poniedziałek, ale na tak dużą skalę ruszamy dopiero w środę - dodaje.
Sytuację finansową szpitali komplikuje m.in. sposób obliczania stawki za ubezpieczonego. Podstawą jest średni dochód gospodarstwa domowego na jedną osobę. To oczywiście jest korzystne dla regionów bogatych. Tracą na tym biedniejsze, m.in. woj. warmińsko-mazurskie. Na tej podstawie ustalana jest stawka za tzw. procedury medyczne.
Zabiegi ponadlimitowe to nie tylko operacje, ale także hospitalizacje na oddziałach dziecięcych i wewnętrznych szpitali. Z danych za okres od stycznia do sierpnia tego roku zebranych przez warmińsko-mazurski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że wartość nadlimitów w lecznictwie szpitalnym wynosi 68 mln zł.
- W I półroczu wypłaciliśmy szpitalom za nadwykonania 14 mln zł. Obecnie nie posiadamy środków finansowych, żeby je pokryć - stwierdziła Magdalena Mil, rzecznik regionalnego oddziału NFZ.
- Fundusz nie bierze pod uwagę, że trudno dokładnie przewidzieć, ile trzeba wykonać zabiegów, bo ludzie ciągle chorują - mówi Halina Sarul, szefowa powiatowego szpitala w Mrągowie. - Mamy pętlę na szyi. Z jednej strony brakuje pieniędzy, a z drugiej nie możemy odmówić pacjentom pomocy.
Dodaje jednak, że kierowana przez nią placówka na razie będzie wykonywać zabiegi zgodnie z planem. - Zobaczę, jak sytuacja będzie wyglądała pod koniec października - zapowiada.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Dyrektorzy szpitali wstrzymują niektóre operacje
weganin11
15.10.09, 11:02
Czyżby to była zakamuflowana eutanazja??»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...


