Obrona dyrektora na olsztyńskim zamku

TOMASZ KURS
2009-09-15 , aktualizacja: 15.09.2009 20:15
A A A Drukuj
Pracownicy Muzeum Warmii i Mazur w liście otwartym stają murem za swoim szefem Januszem Cygańskim, który w najbliższym czasie ma stracić stanowisko
Cygański jest dyrektorem muzeum od 22 lat. W poniedziałek urzędnicy marszałka, któremu podlega muzeum, zapowiedzieli, że zarząd województwa zdecydował o dymisji. We wtorek rano dyrektor spotkał się z kierownikami muzealnych działów. - Kiedy skończył mówić [o dymisji] i wyszedł, zrozumieliśmy, że nie możemy tego tak zostawić - mówi jeden z pracowników. Przygotowali list otwarty. To odpowiedź na zarzuty pod adresem Cygańskiego. Urzędnicy marszałka uznali, że Muzeum Warmii i Mazur nie od-powiada wyzwaniom XXI wieku, a kulturą powinni zarządzać ludzie przygotowani do podjęcia nowych wyzwań i potrafiący przedstawić ciekawszą ofertę. Podobne zarzuty dotyczyły dyrektora Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku, który także ma być zdymisjonowany. Pod-władni Cygańskiego wyliczyli sukcesy Muzeum Warmii i Mazur i dyrektora. - To, co się stało, uderza w nas wszystkich. W końcu na dorobek muzeum pracował cały zespół. Janusz Cygański był szefem, który pozwalał pracownikom rozwijać zainteresowania i realizować projekty - opowiada olsztyński muzealnik.

Pracownicy wysłali list do władz regionalnych, ale także do Ministerstwa Kultury. Trudno jednak liczyć, że odsiecz nadejdzie z ministerstwa. - Odpowiedzialność za decyzje należy do samorządu i jeśli nie ma jakiś szczególnych przeciwwskazań, to trudno je podważać. Chciałbym, żeby następca dyrektora był lepszy - mówi Piotr Żuchowski, wiceminister kultury. - Nikt nie zabierze Januszowi Cygańskiemu jego wkładu i dokonań. Chciałbym, żeby udało się zagospodarować je-go osobę na innym stanowisku.

Wciąż pojawiają się głosy, że Cygański straci fotel, bo był za długo na swoim stanowisku, sprzeciwiał się budowie hotelu w sąsiedztwie zamku w Lidzbarku Warmińskim, gdzie jest oddział muzeum i źle nadzorował przygotowania do przebudowy pól grunwaldzkich przed przyszłoroczną 600. rocznicą bitwy.

List otwarty

My, pracownicy Muzeum Warmii i Mazur nie zgadzamy się z zarzutami i decyzją o zamiarze odwołania dyrektora Janusza Cygańskiego w związku z niezadowalającą oceną działalności instytucji. Tak sformułowany zarzut godzi w dyrektora muzeum, a także w dobre imię instytucji i zatrudnionych w niej pracowników. Muzeum jest instytucją, której nadrzędnym celem jest gromadzenie, opracowywanie, przechowywanie i udostępnianie materialnego dziedzictwa kulturowego. Z tak sformułowanych zadań placówka kierowana przez Janusza Cygańskiego wywiązuje się wzorowo, co potwierdzają liczne kontrole. Muzeum i jego oddziały odwiedziło grubo ponad pół miliona osób. Zorganizowało blisko 100 wystaw. Wiele ekspozycji i działań edukacyjnych zostało wyróżnionych nagrodami Ministerstwa Kultury oraz Medalem Papieskim. W muzeum realizuje się imprezy cykliczne i prowadzi działania edukacyjne, których inicjatorem jest Janusz Cygański. Muzeum Warmii i Mazur złożyło około stu wniosków o dofinansowanie działalności, z czego ponad połowa otrzymała wsparcie finansowe, m.in. dotacje na zagospodarowanie Pól Grunwaldzkich, renowację zamku w Lidzbarku Warm., konserwację starych ksiąg czy remont zamku w Olsztynie. Dyrektor Janusz Cygański stwarza od lat atmosferę współpracy integrującej środowiska artystyczne, naukowe i konserwatorskie. Przez 22 lata zbudował zespół fachowców identyfikujący się z muzeum, wypełniających z zaangażowaniem i poświęceniem powierzone zadania. To świadczy o krzywdzącej i zbyt pochopnej ocenie dyrektora, instytucji i jej pracowników.

Pracownicy Muzeum Warmii i Mazur

Skróty od redakcji



Podziel się

  • 49 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy