Zanim przyjadą tramwaje poszukajmy parkingów
2009-09-03
, aktualizacja: 03.09.2009 18:34
Radni PO chcą, by w mieście były dwa węzły przesiadkowe, gdzie można będzie zostawić samochody i przesiąść się do tramwaju po ich reaktywacji w 2013 roku
ZOBACZ TAKŻE
- Dzięki tramwajom powstanie ul. Obiegowa (15-11-09, 17:48)
- Społecznicy do urzędników: Porozmawiajmy o tramwajach (11-11-09, 20:57)
- Inżynier przypilnuje przygotowań do reaktywacji tramwajów (15-10-09, 19:08)
- Nowa ul. Sikorskiego za dwa lata (01-09-09, 18:31)
- Społecznicy: Trasy tramwajowe do poprawki (26-07-09, 16:50)
- Wybierzmy trasę olsztyńskiego tramwaju (20-02-09, 19:07)
Kilkaset milionów złotych na przebudowę komunikacji w mieście wyłoży Unia Europejska. Dzięki realizacji tego projektu w Olsztynie znów będą jeździć tramwaje. Inwestycja jest na etapie przygotowań do wyboru inżyniera kontraktu i przeprowadzenia konsultacji społecznych. Dyskusje z mieszkańcami pozwolą ustalić ostateczną trasę tramwaju. Według pierwszych koncepcji połączyłby Jaroty z dworcem PKP z odgałęzieniami do miasteczka uniwersyteckiego w Kortowie i na starówkę. Jest jednak kilka wariantów tej głównej trasy. Najwięcej zwolenników ma propozycja, by tramwaj jechał ul. Sikorskiego i jej przedłużeniem, czyli nową ul. Obiegową, w kierunku ul. Żołnierskiej, dalej ul. Kościuszki do dworca. Tam projektanci zaplanowali budowę węzła komunikacyjnego. To punkt przesiadkowy dla pasażerów przyjeżdżających lub wyjeżdżających z Olsztyna autobusami PKS i pociągami. - Lokalizacja w bliskim sąsiedztwie dworca jest naturalna - mówi prezydent Piotr Grzymowicz. Byłby tu też parking dla samochodów.
Takie miejsca przesiadkowe są powszechne na zachodzie Europy. Coraz częściej spotyka się je także w Polsce, na przykład w Warszawie przy stacjach metra. Te parkingi to istota powodzenia projektu. Nowa, sprawniejsza komunikacja miejska ma przekonać ludzi, by zamiast samochodami jeździli tramwajami. Kierowcy przyjeżdżaliby na pętlę tramwajową, zostawiali auto na parkingu i dalej jechali komunikacją miejską. Gdyby to się udało, korki w centrum miasta byłyby mniejsze.
O budowie parkingu na węźle przesiadkowym dużo ostatnio mówią radni. Na sesji rady miasta, która odbyła się w ubiegłym tygodniu, projektanci przedstawili im informację o projekcie modernizacji komunikacji miejskiej w Olsztynie. To, co usłyszeli, wywołało mieszane uczucia wśród radnych Platformy Obywatelskiej. Doszli do wniosku, że jeden punkt przesiadkowy - tylko przy dworcu - to jak na Olsztyn zdecydowanie za mało. - Gdy podnieśliśmy tę kwestię od projektantów usłyszeliśmy, że Olsztyn jest zbyt małym miastem, by silić się na drugi węzeł - mówi radna PO Joanna Sosnowska. - Nie ukrywam, że zszokowała nas ta informacja.
Bez co najmniej jeszcze jednego węzła z parkingami, trudno będzie przekonać kierowców, by przesiedli się na tramwaje. Dlatego radni z PO zażądali zwołania w trybie pilnym posiedzenia komisji gospodarki komunalnej rady miasta. - Proponujemy drugą lokalizację punktu przesiadkowego z parkingiem. Potrzebny jest w południowej części miasta, czyli w okolicach Jarot lub Kortowa - dodaje Sosnowska, która w tej sprawie złożyła wniosek.
Na posiedzeniu radni chcą się dowiedzieć, jakie są techniczne możliwości dodania nowego punktu przesiadkowego do realizowanego już projektu. - Gdyby to się nie udało, zafundowalibyśmy miastu tramwaje, czyli nowoczesny i kosztowny gadżet, który nie spełniałby do końca funkcji, do jakiej został przeznaczony - przekonują radni we wniosku o zwołanie posiedzenia komisji gospodarki komunalnej.
- Wystąpiliśmy do projektantów [zajmujących się tramwajowym projektem - red.] o dokładne wyjaśnienie naszych wątpliwości - mówi Halina Ciunel, przewodnicząca klubu radnych PO. - Nawet, jeżeli taki punkt nie zostanie wybudowany od razu, miasto powinno chociaż zarezerwować grunt pod tę inwestycję, by móc to zrobić w przyszłości. Przebudowana komunikacja miejska będzie służyła mieszkańcom przez najbliższe kilkadziesiąt lat i nie możemy się w ten sposób ograniczać.
Prezydent Piotr Grzymowicz przyznaje, że dotychczas miasto nie rozważało możliwości budowy drugiego punktu przesiadkowego. - I cały czas brany jest pod uwagę jeden węzeł komunikacyjny przy dworcu - mówi. - Ale to nie wyklucza, że można rozważyć budowę drugiego węzła w południowej części miasta. Ostateczne decyzje muszą zostać poprzedzone wnikliwymi analizami, które oczywiście przeprowadzimy.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
Takie miejsca przesiadkowe są powszechne na zachodzie Europy. Coraz częściej spotyka się je także w Polsce, na przykład w Warszawie przy stacjach metra. Te parkingi to istota powodzenia projektu. Nowa, sprawniejsza komunikacja miejska ma przekonać ludzi, by zamiast samochodami jeździli tramwajami. Kierowcy przyjeżdżaliby na pętlę tramwajową, zostawiali auto na parkingu i dalej jechali komunikacją miejską. Gdyby to się udało, korki w centrum miasta byłyby mniejsze.
O budowie parkingu na węźle przesiadkowym dużo ostatnio mówią radni. Na sesji rady miasta, która odbyła się w ubiegłym tygodniu, projektanci przedstawili im informację o projekcie modernizacji komunikacji miejskiej w Olsztynie. To, co usłyszeli, wywołało mieszane uczucia wśród radnych Platformy Obywatelskiej. Doszli do wniosku, że jeden punkt przesiadkowy - tylko przy dworcu - to jak na Olsztyn zdecydowanie za mało. - Gdy podnieśliśmy tę kwestię od projektantów usłyszeliśmy, że Olsztyn jest zbyt małym miastem, by silić się na drugi węzeł - mówi radna PO Joanna Sosnowska. - Nie ukrywam, że zszokowała nas ta informacja.
Bez co najmniej jeszcze jednego węzła z parkingami, trudno będzie przekonać kierowców, by przesiedli się na tramwaje. Dlatego radni z PO zażądali zwołania w trybie pilnym posiedzenia komisji gospodarki komunalnej rady miasta. - Proponujemy drugą lokalizację punktu przesiadkowego z parkingiem. Potrzebny jest w południowej części miasta, czyli w okolicach Jarot lub Kortowa - dodaje Sosnowska, która w tej sprawie złożyła wniosek.
Na posiedzeniu radni chcą się dowiedzieć, jakie są techniczne możliwości dodania nowego punktu przesiadkowego do realizowanego już projektu. - Gdyby to się nie udało, zafundowalibyśmy miastu tramwaje, czyli nowoczesny i kosztowny gadżet, który nie spełniałby do końca funkcji, do jakiej został przeznaczony - przekonują radni we wniosku o zwołanie posiedzenia komisji gospodarki komunalnej.
- Wystąpiliśmy do projektantów [zajmujących się tramwajowym projektem - red.] o dokładne wyjaśnienie naszych wątpliwości - mówi Halina Ciunel, przewodnicząca klubu radnych PO. - Nawet, jeżeli taki punkt nie zostanie wybudowany od razu, miasto powinno chociaż zarezerwować grunt pod tę inwestycję, by móc to zrobić w przyszłości. Przebudowana komunikacja miejska będzie służyła mieszkańcom przez najbliższe kilkadziesiąt lat i nie możemy się w ten sposób ograniczać.
Prezydent Piotr Grzymowicz przyznaje, że dotychczas miasto nie rozważało możliwości budowy drugiego punktu przesiadkowego. - I cały czas brany jest pod uwagę jeden węzeł komunikacyjny przy dworcu - mówi. - Ale to nie wyklucza, że można rozważyć budowę drugiego węzła w południowej części miasta. Ostateczne decyzje muszą zostać poprzedzone wnikliwymi analizami, które oczywiście przeprowadzimy.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
- 92 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Zanim przyjadą tramwaje poszukajmy parkingów
bartlomiej.jasinski
11.09.09, 19:12
Przy dworcu jak i w centrum (nie wykorzystano okazji przy budowie CH ALFA)konieczne są miejskie dworce autobusowe (plus tramwajowe po ich powstaniu).System tzw. P+R lub P&R (Park and Ride) »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




