Jest nadzieja dla parku w Jakubowie
2009-08-24
, aktualizacja: 24.08.2009 18:46
Jest szansa, żeby doprowadzić do ładu teren rekreacyjny w Jakubowie. Okoliczni mieszkańcy mówią, że to już najwyższy czas, by na poważnie zająć się tym reprezentacyjnym niegdyś miejscem Olsztyna
ZOBACZ TAKŻE
- CEiIK w Jakubowie będzie jak sprzed lat. Ale ilu? (06-12-09, 17:41)
- Remont śródmieścia za unijną kasę (10-09-09, 18:52)
- Elity wolą ser i latawce (28-08-09, 20:38)
Jakubowo było dla olsztynian miejscem magicznym. Park powstawał tutaj stopniowo od drugiej dekady XX wieku. Można było w nim znaleźć chwilę wytchnienia i rozkoszować się urokami przyrody: zarówno tej ukształtowanej ręką ogrodnika, jak i niemal dzikiej. Jednak park zaczął podupadać. Teraz służy głównie jako miejsce wypoczynku dla okolicznych mieszkańców. Olsztynian z innych dzielnic już nie przyciąga jak przed dziesiątkami lat. - Ten park to przykład urzędniczej indolencji i typowego dla naszego miasta dziadostwa - mówi wprost Maciej Ładnowski, mieszkający tuż przy parku. - W zasadzie służby utrzymujące zieleń ograniczają teraz swoją pracę do koszenia trawy i zbierania śmieci. Od kilkudziesięciu lat widać, że jest tutaj coraz gorzej: suche drzewa, brakuje ławek, jeziorko zarasta. Na pierwszy rzut oka park może się podobać, ale jeśli przyjrzeć się dokładnie, jest jak opuszczony dom, którego stan pogarsza się z roku na rok.
Ostatni duży remont w parku, połączony z wycinaniem zbędnych krzewów i drzew, oczyszczeniem obu stawków miał miejsce na przełomie 2004 i 2005 roku. Niestety od tamtej pory połamanych płyt chodnikowych przybyło, tak samo jak krawężników oraz zielska, a struga wody wyciekająca spod fontanny zdążyła wyżłobić sobie koryto wijące się dziesiątki metrów po parku - mieszkańcy mówią, że woda płynie tak już kilka ładnych lat. Jeśli do tego dodamy zamknięty na klucz szalet w niebieskim kontenerze, to rzeczywiście trudno uznać, że ktoś na poważnie myśli o wpisanym do rejestru zabytków terenie rekreacyjnym. - Porównując to, co widzimy teraz, ze zdjęciami z przeszłości, trzeba przyznać, że park nie wygląda już tak efektownie - mówi dyplomatycznie Rafał Bętkowski, autor książki "Olsztyn jakiego nie znacie". - Przed wojną otoczenie wokół dzisiejszego Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych [które jest przy pętli autobusowej w Jakubowie - red.] było pięknie utrzymane. Na niektórych pocztówkach można zauważyć krzątającego się przy zieleńcach ogrodnika. Dziś można odnieść wrażenie, że roślinność rozrastała się przez lata w niekontrolowany sposób. Tak, jakby nikt nad tym po wojnie nie próbował zapanować. Część parku bliżej Łyny miała inny charakter i zawsze była bardziej dzika.
- Dlatego zamierzamy wspólnie z okolicznymi mieszkańcami stworzyć stowarzyszenie, by skuteczniej naciskać na władze miasta w sprawie renowacji parku - zapowiada Ładnowski.
Paradoksalnie jednak park może skorzystać na sporze, jaki toczył się niedawno między miastem a kierownictwem CEiIK-u. Ten rejon Zatorza - łącznie z parkiem i budynkiem CEiIK-u - mimo apeli środowisk kultury i władz tej kulturalnej placówki, nie znalazł się w granicach terenu objętego programem rewitalizacji, czyli przeznaczonego do renowacji. To zamykało drogę do sfinansowania remontu obu obiektów za unijne pieniądze. Teraz ma to się zmienić. Dzięki temu zarówno miasto, które opiekuje się parkiem, jak i Urząd Marszałkowski, który nadzoruje CEiIK, będą miały możliwość wystąpienia po środki z UE. - My przygotowalibyśmy dokumentację dotyczącą otoczenia - wyjaśnia Andrzej Krawczyk z ratuszowego biura strategii rozwoju miasta. - Taka wspólna koncepcja będzie miała większą szansę na dofinansowanie.
Wstępne rozmowy na ten temat już się odbyły. Urzędnicy planują, że wystąpią o pieniądze w 2010 roku. - To bardzo dobry pomysł. Wszyscy skorzystają na wspólnym projekcie - mówi Marcin Kapłon, zastępca dyrektora CEiIK-u.
O tym, że warto zadbać o park, przekonuje Rafał Bętkowski. - Takie miejsca jak Jakubowo są dowodem, że olsztyńska przyroda to nie tylko jeziora. Teren parku wzdłuż przełomu Łyny kryje olbrzymi potencjał, który aż się prosi, by go wykorzystać - mówi.
Jakubowo, olsztyńska przestrzeń radości
Park powstawał w dwóch etapach. Początek prac był związany z organizowaną na tym terenie Prowincjonalną Wystawą Przemysłową w 1910 roku. Oprócz pawilonów wystawowych, które potem rozebrano, powstały pergole, murki oporowe, schody i wodotrysk oraz muszla koncertowa. Zbudowany został też obiekt mieszczący restaurację. Potem na jego gruzach wzniesiono dzisiejszy CEiIK. Pod koniec lat 30. zagospodarowana została południowa cześć parku wokół Stawu Browarnego (to większy z dwóch parkowych stawków). W Jakubowie odsłonięto też w 1928 roku monumentalny pomnik plebiscytowy. Twórcy parku umiejętnie wykorzystywali ukształtowanie terenu i w ten sposób stworzyli kompozycję łączącą w sobie geometrię i naturalne elementy krajobrazu. Park został wpisany do rejestru zabytków.
Ostatni duży remont w parku, połączony z wycinaniem zbędnych krzewów i drzew, oczyszczeniem obu stawków miał miejsce na przełomie 2004 i 2005 roku. Niestety od tamtej pory połamanych płyt chodnikowych przybyło, tak samo jak krawężników oraz zielska, a struga wody wyciekająca spod fontanny zdążyła wyżłobić sobie koryto wijące się dziesiątki metrów po parku - mieszkańcy mówią, że woda płynie tak już kilka ładnych lat. Jeśli do tego dodamy zamknięty na klucz szalet w niebieskim kontenerze, to rzeczywiście trudno uznać, że ktoś na poważnie myśli o wpisanym do rejestru zabytków terenie rekreacyjnym. - Porównując to, co widzimy teraz, ze zdjęciami z przeszłości, trzeba przyznać, że park nie wygląda już tak efektownie - mówi dyplomatycznie Rafał Bętkowski, autor książki "Olsztyn jakiego nie znacie". - Przed wojną otoczenie wokół dzisiejszego Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych [które jest przy pętli autobusowej w Jakubowie - red.] było pięknie utrzymane. Na niektórych pocztówkach można zauważyć krzątającego się przy zieleńcach ogrodnika. Dziś można odnieść wrażenie, że roślinność rozrastała się przez lata w niekontrolowany sposób. Tak, jakby nikt nad tym po wojnie nie próbował zapanować. Część parku bliżej Łyny miała inny charakter i zawsze była bardziej dzika.
- Dlatego zamierzamy wspólnie z okolicznymi mieszkańcami stworzyć stowarzyszenie, by skuteczniej naciskać na władze miasta w sprawie renowacji parku - zapowiada Ładnowski.
Paradoksalnie jednak park może skorzystać na sporze, jaki toczył się niedawno między miastem a kierownictwem CEiIK-u. Ten rejon Zatorza - łącznie z parkiem i budynkiem CEiIK-u - mimo apeli środowisk kultury i władz tej kulturalnej placówki, nie znalazł się w granicach terenu objętego programem rewitalizacji, czyli przeznaczonego do renowacji. To zamykało drogę do sfinansowania remontu obu obiektów za unijne pieniądze. Teraz ma to się zmienić. Dzięki temu zarówno miasto, które opiekuje się parkiem, jak i Urząd Marszałkowski, który nadzoruje CEiIK, będą miały możliwość wystąpienia po środki z UE. - My przygotowalibyśmy dokumentację dotyczącą otoczenia - wyjaśnia Andrzej Krawczyk z ratuszowego biura strategii rozwoju miasta. - Taka wspólna koncepcja będzie miała większą szansę na dofinansowanie.
Wstępne rozmowy na ten temat już się odbyły. Urzędnicy planują, że wystąpią o pieniądze w 2010 roku. - To bardzo dobry pomysł. Wszyscy skorzystają na wspólnym projekcie - mówi Marcin Kapłon, zastępca dyrektora CEiIK-u.
O tym, że warto zadbać o park, przekonuje Rafał Bętkowski. - Takie miejsca jak Jakubowo są dowodem, że olsztyńska przyroda to nie tylko jeziora. Teren parku wzdłuż przełomu Łyny kryje olbrzymi potencjał, który aż się prosi, by go wykorzystać - mówi.
Jakubowo, olsztyńska przestrzeń radości
Park powstawał w dwóch etapach. Początek prac był związany z organizowaną na tym terenie Prowincjonalną Wystawą Przemysłową w 1910 roku. Oprócz pawilonów wystawowych, które potem rozebrano, powstały pergole, murki oporowe, schody i wodotrysk oraz muszla koncertowa. Zbudowany został też obiekt mieszczący restaurację. Potem na jego gruzach wzniesiono dzisiejszy CEiIK. Pod koniec lat 30. zagospodarowana została południowa cześć parku wokół Stawu Browarnego (to większy z dwóch parkowych stawków). W Jakubowie odsłonięto też w 1928 roku monumentalny pomnik plebiscytowy. Twórcy parku umiejętnie wykorzystywali ukształtowanie terenu i w ten sposób stworzyli kompozycję łączącą w sobie geometrię i naturalne elementy krajobrazu. Park został wpisany do rejestru zabytków.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




