Koalicja stowarzyszeń walczy z ratuszem o tartak
2009-08-19
, aktualizacja: 19.08.2009 18:10
Pięć stowarzyszeń żąda unieważnienia konkursu na adaptację zabytkowego tartaku Raphaelsohnów w Warmińskie Centrum Edukacji Regionalnej
ZOBACZ TAKŻE
- Dla miasta wyburzyć zabytek to najłatwiejsze (17-08-09, 20:43)
- Muzeum w tartaku, to szansa na wiele lat (24-09-09, 18:53)
- Nad Łyną technika jednak bez rękodzieła (18-09-09, 19:00)
- Nagroda za plany muzeum w tartaku nad Łyną (13-09-09, 19:45)
- Muzeum Klossa i Brunnera chce do Olsztyna (23-08-09, 19:29)
- Także Borussia za nowym muzeum w tartaku (11-08-09, 19:21)
- Zakole Łyny lepsze na muzeum techniki (23-07-09, 19:24)
Stowarzyszeniom nie podoba się pomysł ratusza, by tutaj swoją siedzibę miało Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Ta organizacja odpowiedziała na prośbę ratusza i zaproponowała, że zorganizuje tu m.in. pracownia rękodzieła, w której odbywałyby się zajęcia z koronczarstwa, dziewiarstwa, haftu czy tkania gobelinów, a także działałyby pracownie plastyczne, muzyczne oraz audiowizualne. W ten sposób twórcy ludowi chcą prezentować historię regionu i miasta.
Ratusz rozpisał teraz konkurs na koncepcję zagospodarowania tartaku i otaczającej go działki. Opracowanie ma też odpowiedzieć na pytanie, ile inwestycja będzie kosztować. Dokumentacja jest potrzebna, bo urzędnicy zamierzają wkrótce złożyć projekt w konkursie dotyczącym rewitalizacji dawnych terenów przemysłowych. Za unijne pieniądze tartak ma zostać wyremontowany i przekształcony właśnie w centrum edukacyjne.
Przyjęta przez ratusz wizja spotkała się jednak z ogromną niechęcią działających w Olsztynie i województwie stowarzyszeń. Od wielu miesięcy apelują one o to, by stworzyć w tartaku muzeum. Dlatego w poniedziałek wspólnie wystąpiły do prezydenta miasta o unieważnienie zamówienia. Pod wnioskiem podpisały się stowarzyszenia Sadyba, Święta Warmia, Olsztyński Oddział Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, Forum Rozwoju Olsztyna oraz Wspólnota Kulturowa Borussia. Sygnatariusze czują się zaskoczeni i oszukani, bo nikt nie poinformował ich, że miasto zamierza zamówić koncepcję. Wniosek to wotum nieufności dla władz, z którymi społecznicy już kilka razy się spotykali. - Na spotkaniu z panią prezydent usłyszeliśmy, że władze jeszcze się zastanowią i będą z nami rozmawiać. Potem odbywają się dziwne przetargi i właściwie nie wiadomo, dlaczego projekt ma być podporządkowany akurat ludowej koncepcji zagospodarowania, a nie innej. To skandal, że decyzje zapadają w takiej formie - mówi Krzysztof Worobiec z Sadyby. - Chyba po raz pierwszy w historii Olsztyna tyle stowarzyszeń opowiedziało się za jednym projektem, a tymczasem władze nie chcą nawet dyskusji na ten temat. To zaprzeczenie idei społeczeństwa obywatelskiego.
- Zabrakło etapu rozmowy. Wzięto za to pierwszy z brzegu pomysł, bo to jest dla miasta najwygodniejsze - dodaje Łukasz Tworkowski, prezes FRO.
Stowarzyszenia nadal usilnie przekonują, że w Tartaku Raphaelsohnów i pobliskiej zajezdni trolejbusowej powinno powstać nowoczesne muzeum techniki i rozwoju regionalnego. FRO przygotowało własną wizję nowego muzeum i jego otoczenia. Prezentację i wizualizację można zobaczyć w internecie (www.fro.net.pl)
Władze Olsztyna mają jednak własną wizję zakola. - Spółdzielnia socjalna, którą Stowarzyszenie Twórców Ludowych stworzy wspólnie z gminą, daje największe możliwości ściągania funduszy zewnętrznych. Miasto jako udziałowiec spółdzielni będzie miało cały czas wpływ na to, co dzieje się z nieruchomością - argumentuje wiceprezydent Halina Zaborowska-Boruch.
Jednocześnie władze nie wykluczają, że w przyszłości w Zakolu Łyny może powstać placówka muzealna. - Uważam ze można pogodzić pomysły twórców ludowych i stowarzyszeń dążących do powstania muzeum. Wkrótce ogłosimy konkurs na przygotowanie projektu zagospodarowania całości terenów miejskich przy ul. Knosały - mówi wiceprezydent Olsztyna. - Nic nie stoi na przeszkodzie, by np. propozycja wykorzystania zajezdni na muzeum została ujęta w takim opracowaniu.
Ratusz rozpisał teraz konkurs na koncepcję zagospodarowania tartaku i otaczającej go działki. Opracowanie ma też odpowiedzieć na pytanie, ile inwestycja będzie kosztować. Dokumentacja jest potrzebna, bo urzędnicy zamierzają wkrótce złożyć projekt w konkursie dotyczącym rewitalizacji dawnych terenów przemysłowych. Za unijne pieniądze tartak ma zostać wyremontowany i przekształcony właśnie w centrum edukacyjne.
Przyjęta przez ratusz wizja spotkała się jednak z ogromną niechęcią działających w Olsztynie i województwie stowarzyszeń. Od wielu miesięcy apelują one o to, by stworzyć w tartaku muzeum. Dlatego w poniedziałek wspólnie wystąpiły do prezydenta miasta o unieważnienie zamówienia. Pod wnioskiem podpisały się stowarzyszenia Sadyba, Święta Warmia, Olsztyński Oddział Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, Forum Rozwoju Olsztyna oraz Wspólnota Kulturowa Borussia. Sygnatariusze czują się zaskoczeni i oszukani, bo nikt nie poinformował ich, że miasto zamierza zamówić koncepcję. Wniosek to wotum nieufności dla władz, z którymi społecznicy już kilka razy się spotykali. - Na spotkaniu z panią prezydent usłyszeliśmy, że władze jeszcze się zastanowią i będą z nami rozmawiać. Potem odbywają się dziwne przetargi i właściwie nie wiadomo, dlaczego projekt ma być podporządkowany akurat ludowej koncepcji zagospodarowania, a nie innej. To skandal, że decyzje zapadają w takiej formie - mówi Krzysztof Worobiec z Sadyby. - Chyba po raz pierwszy w historii Olsztyna tyle stowarzyszeń opowiedziało się za jednym projektem, a tymczasem władze nie chcą nawet dyskusji na ten temat. To zaprzeczenie idei społeczeństwa obywatelskiego.
- Zabrakło etapu rozmowy. Wzięto za to pierwszy z brzegu pomysł, bo to jest dla miasta najwygodniejsze - dodaje Łukasz Tworkowski, prezes FRO.
Stowarzyszenia nadal usilnie przekonują, że w Tartaku Raphaelsohnów i pobliskiej zajezdni trolejbusowej powinno powstać nowoczesne muzeum techniki i rozwoju regionalnego. FRO przygotowało własną wizję nowego muzeum i jego otoczenia. Prezentację i wizualizację można zobaczyć w internecie (www.fro.net.pl)
Władze Olsztyna mają jednak własną wizję zakola. - Spółdzielnia socjalna, którą Stowarzyszenie Twórców Ludowych stworzy wspólnie z gminą, daje największe możliwości ściągania funduszy zewnętrznych. Miasto jako udziałowiec spółdzielni będzie miało cały czas wpływ na to, co dzieje się z nieruchomością - argumentuje wiceprezydent Halina Zaborowska-Boruch.
Jednocześnie władze nie wykluczają, że w przyszłości w Zakolu Łyny może powstać placówka muzealna. - Uważam ze można pogodzić pomysły twórców ludowych i stowarzyszeń dążących do powstania muzeum. Wkrótce ogłosimy konkurs na przygotowanie projektu zagospodarowania całości terenów miejskich przy ul. Knosały - mówi wiceprezydent Olsztyna. - Nic nie stoi na przeszkodzie, by np. propozycja wykorzystania zajezdni na muzeum została ujęta w takim opracowaniu.
- 57 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




