Minister też za Mazurskim Parkiem Narodowym

Magdalena Spiczak-Brzezińska
2009-08-05 , aktualizacja: 05.08.2009 19:55
A A A Drukuj
Wielkie Jeziora Mazurskie zasługują na ochronę i jestem całym sercem za tym, by ich najcenniejsza część była nią objęta - mówi Maciej Nowicki, minister środowiska. - Jesienią chcielibyśmy rozpocząć negocjacje z samorządami.
SERWISY
Pisarze, artyści, naukowcy i historycy (m.in. Andrzej Wajda, Wisława Szymborska i Krzysztof Penderecki) zwrócili się do premiera i ministra środowiska z apelem o powołanie Mazurskiego Parku Narodowego. List otwarty opublikowała wczoraj m.in. "Gazeta Wyborcza" i "Tygodnik Powszechny", którego dziennikarze przygotowali treść petycji. Osobistości piszą w nim, że obszar Wielkich Jezior, jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie, które zakwalifikowało się do finału konkursu na 7 cudów natury, jest dewastowane w niespotykany wręcz sposób. - Liczbę samowoli budowlanych, jakie powstały tylko w sercu Mazur, można mierzyć w tysiącach. Nieodpowiedzialna gospodarka rybacka nadal prowadzi do trzebieży ryb (...). Problemów jest bardzo dużo i domagają się one szybkiej interwencji - apelują.

Treść listu dotarła do Macieja Nowickiego, ministra środowiska. - Chętnie podpisałbym się pod nim obiema rękami - mówi. - Niestety ciągle brakuje zgody lokalnych samorządów na utworzenie parku narodowego. To bardzo delikatna sprawa. Z jednej strony narosło wokół niej wiele stereotypów, np. że na chronionym terenie wszystko będzie zabronione, z drugiej - trudno się dziwić obawom. Tymczasem zgoda mieszkańców jest konieczna, by park powstał.

Nowicki chce rozpocząć negocjacje z mazurskimi samorządami i w zamian za pomoc finansową uzyskać zgodę na utworzenie parku. - Podobne rozmowy prowadzimy od wiosny z powiatem hajnowskim, który leży na terenie Puszczy Białowieskiej - tłumaczy. - Chcielibyśmy powiększyć obszar Białowieskiego Parku Narodowego z 10 do 30 tys. ha i też potrzebna nam zgoda mieszkańców. Uruchomiliśmy dla tego powiatu program zrównoważonego rozwoju, tak by tereny, które mają wielką wartość przyrodniczą, mogły się rozwijać cywilizacyjnie i gospodarczo. By tak się stało, potrzebny jest zastrzyk pieniędzy. Dotacja ma wynieść 100-150 mln zł i może być przeznaczona np. na budowę kanalizacji, ścieżek edukacyjnych czy rozwój turystyki. Tego rodzaju partnerski sposób chcielibyśmy zastosować też na Mazurach. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jesienią tego roku moglibyśmy zacząć rozmawiać z samorządami z terenu Wielkich Jezior. Negocjacje z gminami i zastrzyk finansowy dla szybkiego ich rozwoju to jedyna metoda, która może przynieść pozytywny skutek. Wcześniej stosowane sposoby nie zdały egzaminu.

Minister Nowicki dodaje, że w Krajowej Strategii Zachowania Bioróżnorodności, która ma zostać zrealizowana do roku 2013, jest zapisane powstanie Mazurskiego Parku Narodowego.

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy