Kierowca wjechał do jeziora w Ełku i utonął

woj
2009-08-02 , aktualizacja: 03.08.2009 10:34
A A A Drukuj
Prokuratura wyjaśnia okoliczności nieszczęśliwego wypadku, do którego w niedzielę doszło w Ełku. 21-letni mężczyzna zasnął w swoim samochodzie. Z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn auto zjechało do jeziora. Kierowca nie żyje.
Tragedia wydarzyła się w niedzielę około godz. 4 nad ranem. Dyżurny policji dostał wówczas zgłoszenie, że do Jeziora Ełckiego, znajdującego się w centrum miasta, stoczyło się auto i zaczęło tonąć. Na miejsce natychmiast pojechały służby ratunkowe, w tym pogotowie, straż i policja. Płetwonurkowie odnaleźli samochód na dnie, około 20 metrów od brzegu. W środku był zamknięty 21-latek. Niestety już nie żył.

Jak informuje Monika Bekulard, oficer prasowy z Powiatowej Komendy Policji w Ełku, policjanci dowiedzieli się, że auto młodego mężczyzny zaparkowane było wcześniej pod jednym z ełckich lokali - jest w nim dyskoteka - nad jeziorem. 21-latek, który wcześniej był w tym lokalu, wrócił do swojego samochodu, wsiadł do niego i prawdopodobnie zasnął w nim. Wszystko wskazuje na to, że w samochodzie nie był zaciągnięty hamulec ręczny i dlatego auto zjechało do jeziora.

Na polecenie prokuratora przeprowadzona zostanie sekcja zwłok 21-latka, która wyjaśni, co było bezpośrednią przyczyną jego śmierci. Na razie nie wiadomo nawet, czy mężczyzna był pijany. Policjanci wyjaśniają wszystkie szczegóły tego zdarzenia.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów