Miliony na turystów. Skorzystają też mieszkańcy
2009-07-14
, aktualizacja: 15.07.2009 08:46
Dzięki Unii Europejskiej będziemy mieć nowe hotele, centra konferencyjne i restauracje warte ćwierć miliarda złotych, dwie inwestycje zostały zaplanowane także w Olsztynie
ZOBACZ TAKŻE
- Dyrektor Muzeum poleciał przez hotel? (21-09-09, 20:20)
- Planowanie remontu plaży palcem na wodzie (17-07-09, 18:06)
- Parking będzie poza murami zamku biskupów (05-04-09, 18:41)
Branża turystyczna dostała poważny zastrzyk unijnych dotacji, które podzielił marszałek województwa. Pieniądze pochodzą z jednego z najbogatszych programów europejskich "Wzrost potencjału turystycznego". Podzielone zostały w dwóch kategoriach. Pierwsza to dofinansowanie budowy hoteli czterogwiazdkowych, druga obiektów gastronomicznych. Pierwotnie do rozdysponowania było ponad 80 mln zł, z czego 60 mln zł miały dostać firmy budujące hotele czterogwiazdkowe. - Ale zainteresowanie uzyskaniem dotacji było tak duże, że zwiększyliśmy kwotę o blisko 20 mln zł - mówi Urszula Pasławska, wicemarszałek województwa.
Konkurencja była ogromna. Po unijne dotacje zgłosiło się blisko 90 hotelarzy i restauratorów. Na liście zatwierdzonej przez zarząd województwa zostało mniej niż trzydziestu. Ale i tak rozmach planowanych przez nich inwestycji jest ogromny. Chcą budować i odnawiać obiekty za ok. 250 mln zł. - Rozwój bazy hotelowej to nasz kolejny atut, także przed zbliżającymi się piłkarskimi mistrzostwami Euro 2012 - podkreśla marszałek Jacek Protas.
Jedną z najwyższych dotacji dostał projekt adaptacji przedzamcza zamku biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim na wielofunkcyjny hotel czterogwiazdkowy. Inwestycja jest warta ok. 50 mln zł, inwestor może liczyć na unijne wsparcie w wysokości ok. 15 mln zł. Pod koniec 2007 r. przedzamcze kupiła spółka, której jednym z udziałowców jest Andrzej Dowgiałło, znany przedsiębiorca turystyczny, właściciel m.in. zamku w Rynie i hotelu w Starych Jabłonkach. Pomysł adaptacji obiektu budził wiele emocji, m.in. ze względu na planowaną budowę parkingu pod dziedzińcem. - Decyzja o przyznaniu dotacji zbiegła się z końcowymi przygotowaniami do rozpoczęcia inwestycji. Jesteśmy już na etapie wyboru firmy, której zlecimy prace. Szacujemy, że roboty zaczną się na początku września i potrwają 16-17 miesięcy - zapowiada Andrzej Dowgiałło. Zapewnia, że udało mu się rozwiązać najbardziej zapalny punkt przedsięwzięcia, czyli sprawę budowy podziemnego parkingu. - Zrezygnowaliśmy z niego, w jego miejscu powstanie część rekreacyjna plus sala konferencyjna. To satysfakcjonuje wszystkie strony i pozwoliło nam uzyskać zgodę służb konserwatorskich na przeprowadzenie prac - mówi przedsiębiorca.
Dzięki unijnym dotacjom w Olsztynie zrealizowane zostaną dwa projekty gastronomiczne o łącznej wartości ok. 17,5 mln zł. Budowę restauracji nad Jeziorem Krzywym z zapleczem noclegowym, konferencyjnym i sportowo-rekreacyjnym zaplanował Jerzy Lewandowski, olsztyński przedsiębiorca, właściciel znanej restauracji i lodziarni na Starym Mieście. Koszt inwestycji to ok. 7 mln zł, Unia Europejska dołoży ok. 2,5 mln zł. - Obiekt powstanie na działce o powierzchni ok. 1,6 tys. m kw. należącej do klubu sportowego Łączność - mówi przedsiębiorca. Tak naprawdę zabudowa tych terenów to pierwsza inwestycja wpisująca się w plany zagospodarowania brzegów największego olsztyńskiego jeziora. Dotychczas wielokrotnie pisaliśmy, że miasto nie wykorzystuje potencjału jezior: nie ma promenady, trasy rowerowej, a jedna restauracja przy wodzie to zbyt mało.
Druga olsztyńska inwestycja unijna to rozbudowa restauracji nad Łyną przy ul. Nowowiejskiego.
Kasę z UE dostanie też firma, która w podolsztyńskich Pluskach prowadzi aquapark oraz hotel spa. Obiekt zostanie jeszcze rozbudowany za 20 mln zł. Wartość dofinansowania to ok. 8,5 mln zł.
Katarzyna Draba, rzecznik Polskiej Organizacji Turystycznej, nie ma wątpliwości, że przyznane dotacje poprawią sytuację turystów na Warmii i Mazurach. - Każdy nowy hotel przekłada się na większą liczbę turystów. Planowane inwestycje na pewno spowodują, że już niedługo będziemy mogli mówić o zagłębiu hotelowym na Warmii i Mazurach - twierdzi.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
DLA GAZETY
Anna Niedziela-Strobel, ANS PR Consulting, współpracująca z miesięcznikiem branżowym „Hotel Profit”.
- Warmia i Mazury zawsze pociągały turystów. Kiedyś głównie ze względu na spokój i nieskażoną przyrodę. Dziś ludzie, którzy na co dzień intensywnie pracują oraz mają zasobną kieszeń poszukują wypoczynku nie tylko w atrakcyjnym miejscu, ale i w atrakcyjnej formie. Stąd taka popularność ośrodków spa, hoteli o profilu uzdrowiskowym czy oferujących zabiegi upiększające. To jeden z rozwijających się trendów. Drugi dotyczy turystyki biznesowej, która mimo kryzysu całkiem nieźle się trzyma. Tak więc inwestycje w hotele czterogwiazdkowe, spa, aquaparki czy centra konferencyjne to dobry kierunek rozwoju dla Warmii i Mazur. Każda inwestycja przynosi nie tylko nowe miejsca pracy, ale też nowe możliwości dla najbliższej okolicy. Pamiętajmy tylko, że w tym wszystkim najważniejsze są walory regionu: lasy i jeziora, o które trzeba dbać, żeby inni chcieli wciąż tu przyjeżdżać.
Konkurencja była ogromna. Po unijne dotacje zgłosiło się blisko 90 hotelarzy i restauratorów. Na liście zatwierdzonej przez zarząd województwa zostało mniej niż trzydziestu. Ale i tak rozmach planowanych przez nich inwestycji jest ogromny. Chcą budować i odnawiać obiekty za ok. 250 mln zł. - Rozwój bazy hotelowej to nasz kolejny atut, także przed zbliżającymi się piłkarskimi mistrzostwami Euro 2012 - podkreśla marszałek Jacek Protas.
Jedną z najwyższych dotacji dostał projekt adaptacji przedzamcza zamku biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim na wielofunkcyjny hotel czterogwiazdkowy. Inwestycja jest warta ok. 50 mln zł, inwestor może liczyć na unijne wsparcie w wysokości ok. 15 mln zł. Pod koniec 2007 r. przedzamcze kupiła spółka, której jednym z udziałowców jest Andrzej Dowgiałło, znany przedsiębiorca turystyczny, właściciel m.in. zamku w Rynie i hotelu w Starych Jabłonkach. Pomysł adaptacji obiektu budził wiele emocji, m.in. ze względu na planowaną budowę parkingu pod dziedzińcem. - Decyzja o przyznaniu dotacji zbiegła się z końcowymi przygotowaniami do rozpoczęcia inwestycji. Jesteśmy już na etapie wyboru firmy, której zlecimy prace. Szacujemy, że roboty zaczną się na początku września i potrwają 16-17 miesięcy - zapowiada Andrzej Dowgiałło. Zapewnia, że udało mu się rozwiązać najbardziej zapalny punkt przedsięwzięcia, czyli sprawę budowy podziemnego parkingu. - Zrezygnowaliśmy z niego, w jego miejscu powstanie część rekreacyjna plus sala konferencyjna. To satysfakcjonuje wszystkie strony i pozwoliło nam uzyskać zgodę służb konserwatorskich na przeprowadzenie prac - mówi przedsiębiorca.
Dzięki unijnym dotacjom w Olsztynie zrealizowane zostaną dwa projekty gastronomiczne o łącznej wartości ok. 17,5 mln zł. Budowę restauracji nad Jeziorem Krzywym z zapleczem noclegowym, konferencyjnym i sportowo-rekreacyjnym zaplanował Jerzy Lewandowski, olsztyński przedsiębiorca, właściciel znanej restauracji i lodziarni na Starym Mieście. Koszt inwestycji to ok. 7 mln zł, Unia Europejska dołoży ok. 2,5 mln zł. - Obiekt powstanie na działce o powierzchni ok. 1,6 tys. m kw. należącej do klubu sportowego Łączność - mówi przedsiębiorca. Tak naprawdę zabudowa tych terenów to pierwsza inwestycja wpisująca się w plany zagospodarowania brzegów największego olsztyńskiego jeziora. Dotychczas wielokrotnie pisaliśmy, że miasto nie wykorzystuje potencjału jezior: nie ma promenady, trasy rowerowej, a jedna restauracja przy wodzie to zbyt mało.
Druga olsztyńska inwestycja unijna to rozbudowa restauracji nad Łyną przy ul. Nowowiejskiego.
Kasę z UE dostanie też firma, która w podolsztyńskich Pluskach prowadzi aquapark oraz hotel spa. Obiekt zostanie jeszcze rozbudowany za 20 mln zł. Wartość dofinansowania to ok. 8,5 mln zł.
Katarzyna Draba, rzecznik Polskiej Organizacji Turystycznej, nie ma wątpliwości, że przyznane dotacje poprawią sytuację turystów na Warmii i Mazurach. - Każdy nowy hotel przekłada się na większą liczbę turystów. Planowane inwestycje na pewno spowodują, że już niedługo będziemy mogli mówić o zagłębiu hotelowym na Warmii i Mazurach - twierdzi.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
DLA GAZETY
Anna Niedziela-Strobel, ANS PR Consulting, współpracująca z miesięcznikiem branżowym „Hotel Profit”.
- Warmia i Mazury zawsze pociągały turystów. Kiedyś głównie ze względu na spokój i nieskażoną przyrodę. Dziś ludzie, którzy na co dzień intensywnie pracują oraz mają zasobną kieszeń poszukują wypoczynku nie tylko w atrakcyjnym miejscu, ale i w atrakcyjnej formie. Stąd taka popularność ośrodków spa, hoteli o profilu uzdrowiskowym czy oferujących zabiegi upiększające. To jeden z rozwijających się trendów. Drugi dotyczy turystyki biznesowej, która mimo kryzysu całkiem nieźle się trzyma. Tak więc inwestycje w hotele czterogwiazdkowe, spa, aquaparki czy centra konferencyjne to dobry kierunek rozwoju dla Warmii i Mazur. Każda inwestycja przynosi nie tylko nowe miejsca pracy, ale też nowe możliwości dla najbliższej okolicy. Pamiętajmy tylko, że w tym wszystkim najważniejsze są walory regionu: lasy i jeziora, o które trzeba dbać, żeby inni chcieli wciąż tu przyjeżdżać.
- 18 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Miliony na turystów. Skorzystają też mieszkańcy
premnathan
15.07.09, 10:51
A czy razem z tą rozbudową Aquaparku w Pluskach ktoś pomyśli o zbudowaniudojazdu? Ktoś, kto nie ma samochodu, nie ma jak skorzystać z tej możliwości. Awystarczyłyby jakieś kursy firmowym »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




