Kara dla komornika za nierzetelność
2009-06-19
, aktualizacja: 19.06.2009 20:29
Sąd w Nidzicy uznał, że komornik i rzeczoznawca nierzetelnie szacowali wartość zadłużonych nieruchomości. I skazał obu na więzienie w zawieszeniu.
ZOBACZ TAKŻE
- Komornik i rzeczoznawca jeszcze raz staną przed sądem (12-03-10, 19:32)
- Zlicytowali dom za bezcen, odpowiedzą przed sądem (16-02-10, 18:28)
- Zlicytowany rolnik prosi o sprawiedliwość (12-05-09, 18:46)
- Skazany rolnik w proteście zakleił sobie usta (17-04-09, 20:37)
- Rolnikowi grozi kryminał za zniesławienie (08-04-09, 19:51)
Waldemar S. z Olsztyna, biegły do spraw budownictwa i szacowania nieruchomości, został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za poświadczanie nieprawdy w tzw. operatach szacunkowych. Wobec rzeczoznawcy sąd orzekł również zakaz wykonywania zawodu na pięć lat. Sędzia Andrzej Hinz, uzasadniając wyrok, powiedział, że biegły rzeczoznawca nie wykazał należytej staranności przy opracowywaniu operatów, wykazał się wręcz niechlujnością. - Podawał w nich nieprawdziwe informacji co do liczby budynków na posesji, liczby kondygnacji czy wielkości powierzchni - powiedział sędzia. Miało to później wpływ na wycenę nieruchomości, która była licytowana, by zaspokoić wierzycieli.
Nieruchomości były później sprzedawane na licytacjach przez komornika Dariusza K. ze Szczytna, który dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Komornik odpowiedział za to, że nie weryfikował operatów nieruchomości, które licytował. Co prawda obaj w trakcie procesu zapewniali, że wszystkie nieruchomości widzieli na własne oczy przed wyceną. Ale przyznali też, że nie wszędzie mogli wejść na teren posesji, bo - jak tłumaczyli - właścicieli nie było w domu albo nie chcieli ich wpuścić.
W nidzickiej sali rozpraw było w piątek czterech z sześciu pokrzywdzonych. Ich problemy zaczęły się, gdy popadli w długi. Żeby je spłacić, komornik zajął ich grunty, domy, zakłady produkcyjne, potem miał je sprzedać, a pieniądze oddać wierzycielom. Ale poszkodowani od samego początku twierdzili, że Waldemar S. i Dariusz K. zaniżyli wartość ich nieruchomości i zawiadomili o tym prokuraturę. Sami występowali w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.
Pokrzywdzeni zaczęli bić brawo, gdy sędzia odczytał wyrok. - Komornik i rzeczoznawca zostali skazani. To dla nas podstawa, aby zacząć walczyć o odszkodowanie. Ci ludzie mój dom w Szczytnie o powierzchni 600 m kw. z działką 720 m kw. sprzedali za 210 tys. zł, czyli za bezcen - mówiła Anna Brzuzy.
Inne przykłady wycen Waldemara S.: *wielkość budynku mieszkalnego w miejscowości Cis koło Świętajna określił na 120 m kw., w rzeczywistości dom jest cztery razy większy; *dom w Szczytnie o powierzchni 260 m kw. z siedmioarową działką nad jeziorem Domowe Duże z widokiem na szczycieński zamek został sprzedany za cenę wywoławczą czyli 160 tys. zł. Biegły opisał budynek jako typowy dla lat 70., choć dom odbiegał znacznie od standardowych "pudełek" z tego okresu - ma spadzisty dach, jest zróżnicowany architektonicznie i w rzeczywistości pochodzi z końca lat 80.
Mecenas Lech Obara ze Stowarzyszenia Pomocy Prawnej "Stop Wyzyskowi", które wspierało pokrzywdzonych: - Wydawało się, że komornik jest pod szczególną ochroną. Jednak okazuje się, że za swoją nierzetelność może ponieść karę. To bardzo dobra wiadomość. Ten wyrok oznacza, że komornik nie może zdawać się już tylko na operat nieruchomości sporządzony przez biegłego rzeczoznawcę. Musi sam upewnić się, że wycena jest rzetelna, bo jeśli nie, to poniesie za to karę. To także przestroga dla rzeczoznawców, że nie można robić wycen "zza płotu".
Nieruchomości były później sprzedawane na licytacjach przez komornika Dariusza K. ze Szczytna, który dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Komornik odpowiedział za to, że nie weryfikował operatów nieruchomości, które licytował. Co prawda obaj w trakcie procesu zapewniali, że wszystkie nieruchomości widzieli na własne oczy przed wyceną. Ale przyznali też, że nie wszędzie mogli wejść na teren posesji, bo - jak tłumaczyli - właścicieli nie było w domu albo nie chcieli ich wpuścić.
W nidzickiej sali rozpraw było w piątek czterech z sześciu pokrzywdzonych. Ich problemy zaczęły się, gdy popadli w długi. Żeby je spłacić, komornik zajął ich grunty, domy, zakłady produkcyjne, potem miał je sprzedać, a pieniądze oddać wierzycielom. Ale poszkodowani od samego początku twierdzili, że Waldemar S. i Dariusz K. zaniżyli wartość ich nieruchomości i zawiadomili o tym prokuraturę. Sami występowali w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.
Pokrzywdzeni zaczęli bić brawo, gdy sędzia odczytał wyrok. - Komornik i rzeczoznawca zostali skazani. To dla nas podstawa, aby zacząć walczyć o odszkodowanie. Ci ludzie mój dom w Szczytnie o powierzchni 600 m kw. z działką 720 m kw. sprzedali za 210 tys. zł, czyli za bezcen - mówiła Anna Brzuzy.
Inne przykłady wycen Waldemara S.: *wielkość budynku mieszkalnego w miejscowości Cis koło Świętajna określił na 120 m kw., w rzeczywistości dom jest cztery razy większy; *dom w Szczytnie o powierzchni 260 m kw. z siedmioarową działką nad jeziorem Domowe Duże z widokiem na szczycieński zamek został sprzedany za cenę wywoławczą czyli 160 tys. zł. Biegły opisał budynek jako typowy dla lat 70., choć dom odbiegał znacznie od standardowych "pudełek" z tego okresu - ma spadzisty dach, jest zróżnicowany architektonicznie i w rzeczywistości pochodzi z końca lat 80.
Mecenas Lech Obara ze Stowarzyszenia Pomocy Prawnej "Stop Wyzyskowi", które wspierało pokrzywdzonych: - Wydawało się, że komornik jest pod szczególną ochroną. Jednak okazuje się, że za swoją nierzetelność może ponieść karę. To bardzo dobra wiadomość. Ten wyrok oznacza, że komornik nie może zdawać się już tylko na operat nieruchomości sporządzony przez biegłego rzeczoznawcę. Musi sam upewnić się, że wycena jest rzetelna, bo jeśli nie, to poniesie za to karę. To także przestroga dla rzeczoznawców, że nie można robić wycen "zza płotu".
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Ach gdyby jeszcze taki jeden z Tychów !
iksyzet
20.06.09, 22:35
niestety, rodzinka w sądzie okręgowym to lepsze niż immunitet ..»
-
Kara dla komornika za nierzetelność
koppom
21.06.09, 13:13
Tzw.operaty nieruchomości sporządzane przez biegłch czy rzeczoznawcówna zlecenie gminy Olsztyn są również często sporządzane "zza płotu 'z pełną dyspozycyjnością wobec stałego zleceniodawcy »
Najczęściej czytane24 htydzień


