Można burzyć, bo polskie?

Tomasz Kurs
2009-03-26 , aktualizacja: 27.03.2009 11:54
A A A Drukuj

Przepisy z lepszym lub gorszym skutkiem bronią architektury i przedwojennego dziedzictwa Olsztyna. Czy rzeczywiście nikogo nie obchodzi ochrona tego, co stworzyli na tych terenach sami Polacy?

Już w 2006 roku architekci z olsztyńskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP) przygotowali listę budynków i założeń urbanistycznych, które - ich zdaniem - należy chronić. Na tej liście znalazły się: Dukat, Planetarium, hala Urania, kino Kopernik, zabudowa u zbiegu ulicy Mickiewicza i Dąbrowszczaków, siedziby Pekao i ZUS pomiędzy ulicami 1 Maja, Partyzantów i Lanca, dawna siedziba KW PZPR z placem Solidarności przy ul....


pozostało 87% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów