Specjaliści z Eskadry pokazali w czwartek urzędnikom cztery projekty odświeżonego logo Olsztyna. Wcześniej radni z komisji kultury i promocji odrzucili cztery logo wymyślone przez firmę. Nowy znak graficzny, który ma być umieszczany na folderach i gadżetach tak naprawdę nowy nie jest. To zmodyfikowane logo, które dotychczas wykorzystywali urzędnicy w promocji. Ewa Gadomska, autorka oryginalnego znaku, którym 12 lat temu wygrała konkurs na logo Olsztyna. - Nie godzę się na taką modyfikację. Moja propozycja była przemyślana i tworzyła zamkniętą całość. Liczyłam, że Eskadra pozostawi mój znak i najwyżej odświeży napis Olsztyn - mówi.
Nie wszyscy ocenili projekt krytycznie. - Logo jest bardzo dobre. Jest wykonane bardzo profesjonalnie, zachowane są stare kolory, a podpis ma współczesne liternictwo, które dobrze koresponduje z grafiką - mówi Piotr Obarek, dyrektor Instytutu Sztuk Pięknych na olsztyńskim uniwersytecie.
Przychylnie o nowej propozycji Eskadry wypowiada się także Anna Mrówczyńska, dyrektor wydziału promocji ratusza. - Znak to produkt. Na odświeżenie logo decydują się nawet wielkie koncerny, takie jak Coca-Cola - mówi dyrektor.
Ratusz w ubiegłym roku podpisał wartą 183 tys. zł umowę z firmą Eskadra z Krakowa na opracowanie strategii promocji Olsztyna. Krakowiacy mieli ją przygotować do końca roku. - Z umowy się wywiązali i już im zapłaciliśmy - mówi Anna Mrówczyńska.
Podstawą w budowaniu strategii jest znalezienie cechy wyróżniającej miasto, zbudowanie wokół niej hasła i zaplanowanie działań marketingowych. W Olsztynie wygrało hasło: "Olsztyn. Przestrzeń radości". - Oglądaliśmy Olsztyn z lotu ptaka i byliśmy zachwyceni - tłumaczył Marek Tobolewski z Eskadry. - Przestrzeń i radość to słowa, których dotąd nikt w reklamie miast nie wykorzystywał.
Jednak pomysł do końca oryginalny nie jest. Np. hasłem "Przestrzeń ekopozytywna" promuje się woj. lubelskie.
Eskadra zaproponowała, aby w naszym mieście wydarzeniami promocyjnymi był festiwal serów w lipcu i festiwal latawców we wrześniu. Najważniejszą imprezą miałoby być marcowe święto wiosny. Ratusz już rozpoczął przygotowania do tegorocznego święta, którego gościem ma być św. Mikołaj z Rovaniemi. Skąd w marcu św. Mikołaj? - Jako symbol zimy, ma oddać miasto we władanie Mikołajowi Kopernikowi - wyjaśniają urzędnicy z ratusza.
Promocyjne propozycje budzą kontrowersje. W środę w kamienicy Miejskiego Ośrodka Kultury odbyła się debata z udziałem zaproszonych gości i mieszkańców. Większość nie kryła rozczarowania ofertą promocyjną, zaproponowaną przez Eskadrę. Najczęściej wytykali jej brak odniesienia do tożsamości kulturowej regionu. - Takie festiwale i pomysły mogą być realizowane w każdym innym mieście - mówili uczestnicy.
Co gorsza, mimo że ratusz wydał pieniądze na strategię, niewykluczone, że dokument trafi do szuflady. Zanim zostanie wprowadzony w życie, musi zostać zaakceptowany przez radnych z komisji kultury. A już wiadomo, że nie wszyscy go poprą. - Niestety to, co dostaliśmy, nie spełnia naszych i mieszkańców oczekiwań. Jeśli pozostanie w takim kształcie, to go odrzucę i z przykrością będzie można powiedzieć, że pieniądze zostały wyrzucone w błoto - mówi Joanna Misiewicz, radna PO. Podobnego zdania jest radna Elżbieta Fabisiak z klubu Ponad Podziałami
Ostatecznie radni mają podjąć decyzję o dalszych losach strategii przed najbliższą sesją rady miasta.
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn