Remont w SM Pojezierze, czyli drogie kucie w toalecie

Grzegorz Szydłowski, Robert Robaszewski
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 18:18
A A A Drukuj
Ul. Żołnierska. Nowe rury kanalizacyjne przygotowane do wymiany w bloku. Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta Ul. Żołnierska. Nowe rury kanalizacyjne przygotowane do wymiany w bloku.
Władze spółdzielni Pojezierze chwaliły się, że dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej odnowią bloki z wielkiej płyty. Mieszkańcy nie spodziewali się, że przez te roboty będą musieli remontować swoje mieszkania.
ZOBACZ TAKŻE
Większość bloków z dużej płyty lata świetności ma za sobą. Spółdzielnia Mieszkaniowa Pojezierze chcąc je odnowić sięgnęła po środki unijne. Wartość przedsięwzięcia to blisko 18 mln zł, z czego Unia Europejska dołożyła około 6 mln zł. Pieniądze pójdą na remont ulic, boisk, placów zabaw oraz budowę nowych parkingów. Pojezierze już się chwali odnowionymi piwnicami i windami w wieżowcach.

Do tego dojdą nowe rury wodno-kanalizacyjne w blokach. Żeby je wymienić hydraulicy zatrudnieni przez spółdzielnię muszą wejść do każdego mieszkania. W grudniowym wydaniu spółdzielczej gazetki władze Pojezierza przekonywały: "Wkład pracy spółdzielni w organizację robót jest niemniej ważny jak udział i zaangażowanie jej członków". Ale o to zaangażowanie spółdzielców nie jest łatwo. Wymiana rur wiąże się bowiem z koniecznością wybicia otworów w ścianach łazienki lub toalety, a potem z ich zabudową. Każdy lokator musi to zrobić na własny koszt. Niektórym się to nie podoba, bo remontowali swoje łazienki.

Pojezierze zapowiadając roboty powołuje się jednak na swój wewnętrzny regulamin, z którego wynika, że spółdzielcy nie maja wyboru i muszą się zgodzić na taka wymianę. - Wychodzi więc na to, że spółdzielnia robi remont, ale ja muszę go współfinansować, choć nie miałem takich planów - oburza się jedna z lokatorek wieżowca przy ul. Żołnierskiej.

To nie jedyny taki sygnał. - W ubiegłym tygodniu przyszedł do mnie przedstawiciel firmy wymieniającej rury. Obejrzał łazienkę i mazakiem zaznaczył płytki na ścianie, które trzeba zbić - opowiada spółdzielca z ul. Żołnierskiej 20. - Mam to zrobić sam. On może się tym zająć za 100 zł.

Niektórzy lokatorzy przekonują, że Pojezierze powinno pokryć koszt choć części prac. - Wiadomo, że każdy według swoich potrzeb zamontuje nowe ścianki na wymienionym rurach i położy kafelki jakie będzie chciał. Ale chociaż za ich wcześniejsze usunięcie powinna zapłacić spółdzielnia. Przecież płacimy na fundusz remontowy - mówi inny ze spółdzielców.

Władze Pojezierza nie zamierzają tego robić, choć jak przyznaje Andrzej Mróz, wiceprezes Pojezierza, wymiana rur nie spodobała się wielu mieszkańcom i zawiązali komitety protestacyjne. - Ale kiedy już widzą jak remont się odbywa i niczego nie niszczymy, uspokajają się - zapewnia.

Dlaczego prace nie są współfinansowane z funduszu remontowego płaconego z czynszem lub z przyznanych przez Unię Europejską dotacji? Wiceprezes Mróz zasłania się unijnymi wytycznymi. - Według nich nie możemy finansować remontów, które nie stanowią części wspólnej. A częścią wspólną jest instalacja, a nie jej zabudowa - tłumaczy. - Dlatego rozebranie ścianki i umożliwienie dostępu do rur leży po stronie mieszkańców. My odnosimy się do stanu mieszkania jaki był w chwili przekazania budynku. Potem w jednym mieszkaniu rury zabudowano glazurą, w innym płytą wiórową. Te materiały mają różną wartość. A wydatki z funduszu remontowego powinny dotyczyć takiej samej części u każdego członka spółdzielni.

Kogo te argumenty nie przekonają i będzie próbował uniknąć wizyty spółdzielczej ekipy remontowej musi się liczyć z konsekwencjami. - Nie wystąpimy na drogę sądową, bo to trwałoby zbyt długo. Taki lokator zostanie przez nas jednak poinformowany, że ewentualne awarie wynikające ze stanu starej kanalizacji będzie musiał pokryć z własnej kieszeni - zapowiada Mróz.

Podobnie sprawę ocenia Jarosław Czerniawski, prywatny zarządca nieruchomościami. - Pojezierze postępuje zgodnie z obowiązującym regulaminem - mówi. - Chcąc uniknąć takich sytuacji lokatorzy powinni uzyskać w spółdzielni zgodę na zabudowę pionów.

Wtedy mogliby próbować starać się o odszkodowanie za konieczność przebudowy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy