Trener Stomilu: Wszystko idzie w dobrym kierunku

manu
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 19:21
A A A Drukuj
W sobotni wieczór olsztyńscy piłkarze wrócili z obozu przygotowawczego do rundy rewanżowej II ligi. Cel na wiosnę jest jeden: awans na zaplecze ekstraklasy
Zbigniew Kaczmarek, trener OKS 1945 Olsztyn
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Zbigniew Kaczmarek, trener OKS 1945 Olsztyn
Podczas zgrupowania olsztynianie rozegrali trzy z czterech zaplanowanych sparingów. Stomil dwukrotnie przegrał 0:1 (z Turem Turek i z ŁKS) oraz rozgromił aż 9:1 drużynę Brazylijczyków przebywających w centrum piłkarskim w Gutowie Małym.

Warunki do treningu nie były łatwe. Termin wyjazdu pokrył się z największymi mrozami. Trener Zbigniew Kaczmarek zdecydował się nawet odwołać piątkowy trening biegowy, który rozpoczynał się o godz. 7.

Piłkarze Stomilu wznowią rozgrywki w weekend 17-18 marca wyjazdowym meczem ze Stalą Stalowa Wola.

Rozmowa z trenerem Zbigniewem Kaczmarkiem

Maciej Nowocień: Jest pan zadowolony z obozu w Gutowie?

Zbigniew Kaczmarek, trener Stomilu Olsztyn: Zrealizowaliśmy cały plan mimo kłopotów pogodowych. W Gutowie było bardzo zimno i przez to istniało ryzyko urazów czy przeziębień. Zespół bardzo dobrze to zniósł, dlatego nie mogę narzekać. Jedyne co nam nie wyszło, to ostatni sparing [został odwołany - red.]. Podzieliliśmy jednak zespół na dwie drużyny i zrobiliśmy gierkę wewnętrzną. Ona zresztą też spełniła nasze oczekiwania, bo widać, że chłopcy zrobili postęp.

Nie obyło się jednak bez kontuzji.

- Janusz Bucholc wznowi treningi w poniedziałek. Dokuczał mu uraz ścięgna Achillesa. To było jakieś przeciążenie, zapalenie. Z kolei Dominik Kun przez cztery dni nie trenował z piłką ze względu na problem z przywodzicielem. Ale z drugiej strony tak szybko wykryte urazy pomogą nam szybciej je całkowicie zaleczyć. Cieszę się, że w ten sposób udało nam się przetrwać ten najtrudniejszy dla piłkarzy okres.

Któryś z zawodników wykazywał widoczną gołym okiem zwyżkę formy?

- Szczerze to cały zespół wygląda o niebo lepiej i zrobił ogromny postęp. Wiadomo, że jedni prezentują się lepiej, drudzy trochę mniej, ale na pewno inaczej, niż przed obozem. W ostatnim meczu między sobą było dużo dobrej gry mimo zmęczenia. Na pewno idziemy w dobrym kierunku.

Do walki o pierwszą jedenastkę stanął Paweł Łukasik, który w sparingach okazał się superstrzelcem.

- Paweł rzeczywiście pracuje znakomicie i jego forma rośnie. Co więcej, stracił na wadze parę kilogramów i to ważne. Jest teraz sprytniejszy, żywszy. Zapowiada się jeszcze większa rywalizacja między nim a Krzyśkiem Filipkiem. Kto zagra na wiosnę? Trudno mi jeszcze powiedzieć. Jestem też bardzo zadowolony z naszej młodzieży. Ci zawodnicy mają po 17 lat, a ich obciążenia były bardzo zbliżone do seniorskich i wypadli bardzo dobrze. Myślimy o przyszłości, opieramy grę zespołu na zawodnikach z regionu i to nam się udaje.

Wróciliście do Olsztyna. Jaki charakter będą miały kolejne treningi i mecze sparingowe?

- Teraz ciężej będziemy trenować jedynie we wtorki. Powoli wchodzimy w tę fazę startową. Wiadomo, że brakuje jeszcze trochę dynamiki, szybkości i mocy, ale to wszystko jest jeszcze do zrobienia. Do rozpoczęcia rozgrywek zostało jeszcze 40 dni. Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia powinno być naprawdę dobrze.

Rozmawiał Maciej Nowocień

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów