Trener Stomilu: Wszystko idzie w dobrym kierunku
06.02.2012
, aktualizacja: 06.02.2012 19:21
W sobotni wieczór olsztyńscy piłkarze wrócili z obozu przygotowawczego do rundy rewanżowej II ligi. Cel na wiosnę jest jeden: awans na zaplecze ekstraklasy
ZOBACZ TAKŻE
- Kaczmarek: Mecz z Zawiszą to dla Stomilu lekcja (08-02-12, 18:39)
- Stomil remisuje w Bydgoszczy. Sędzia nie uznał gola (08-02-12, 14:40)
- Piłkarze Stomilu zadowoleni z 300 tys. zł od miasta (08-02-12, 12:45)
- Stomil gra z Zawiszą Bydgoszcz, ale bez maturzystów (08-02-12, 11:32)
- Krótko: najwięcej z kasy miasta dostanie Stomil (07-02-12, 16:47)
- Kibice Stomilu zbierają pieniądze na nagłośnienie (07-02-12, 16:27)
Podczas zgrupowania olsztynianie rozegrali trzy z czterech zaplanowanych sparingów. Stomil dwukrotnie przegrał 0:1 (z Turem Turek i z ŁKS) oraz rozgromił aż 9:1 drużynę Brazylijczyków przebywających w centrum piłkarskim w Gutowie Małym.
Warunki do treningu nie były łatwe. Termin wyjazdu pokrył się z największymi mrozami. Trener Zbigniew Kaczmarek zdecydował się nawet odwołać piątkowy trening biegowy, który rozpoczynał się o godz. 7.
Piłkarze Stomilu wznowią rozgrywki w weekend 17-18 marca wyjazdowym meczem ze Stalą Stalowa Wola.
Rozmowa z trenerem Zbigniewem Kaczmarkiem
Maciej Nowocień: Jest pan zadowolony z obozu w Gutowie?
Zbigniew Kaczmarek, trener Stomilu Olsztyn: Zrealizowaliśmy cały plan mimo kłopotów pogodowych. W Gutowie było bardzo zimno i przez to istniało ryzyko urazów czy przeziębień. Zespół bardzo dobrze to zniósł, dlatego nie mogę narzekać. Jedyne co nam nie wyszło, to ostatni sparing [został odwołany - red.]. Podzieliliśmy jednak zespół na dwie drużyny i zrobiliśmy gierkę wewnętrzną. Ona zresztą też spełniła nasze oczekiwania, bo widać, że chłopcy zrobili postęp.
Nie obyło się jednak bez kontuzji.
- Janusz Bucholc wznowi treningi w poniedziałek. Dokuczał mu uraz ścięgna Achillesa. To było jakieś przeciążenie, zapalenie. Z kolei Dominik Kun przez cztery dni nie trenował z piłką ze względu na problem z przywodzicielem. Ale z drugiej strony tak szybko wykryte urazy pomogą nam szybciej je całkowicie zaleczyć. Cieszę się, że w ten sposób udało nam się przetrwać ten najtrudniejszy dla piłkarzy okres.
Któryś z zawodników wykazywał widoczną gołym okiem zwyżkę formy?
- Szczerze to cały zespół wygląda o niebo lepiej i zrobił ogromny postęp. Wiadomo, że jedni prezentują się lepiej, drudzy trochę mniej, ale na pewno inaczej, niż przed obozem. W ostatnim meczu między sobą było dużo dobrej gry mimo zmęczenia. Na pewno idziemy w dobrym kierunku.
Do walki o pierwszą jedenastkę stanął Paweł Łukasik, który w sparingach okazał się superstrzelcem.
- Paweł rzeczywiście pracuje znakomicie i jego forma rośnie. Co więcej, stracił na wadze parę kilogramów i to ważne. Jest teraz sprytniejszy, żywszy. Zapowiada się jeszcze większa rywalizacja między nim a Krzyśkiem Filipkiem. Kto zagra na wiosnę? Trudno mi jeszcze powiedzieć. Jestem też bardzo zadowolony z naszej młodzieży. Ci zawodnicy mają po 17 lat, a ich obciążenia były bardzo zbliżone do seniorskich i wypadli bardzo dobrze. Myślimy o przyszłości, opieramy grę zespołu na zawodnikach z regionu i to nam się udaje.
Wróciliście do Olsztyna. Jaki charakter będą miały kolejne treningi i mecze sparingowe?
- Teraz ciężej będziemy trenować jedynie we wtorki. Powoli wchodzimy w tę fazę startową. Wiadomo, że brakuje jeszcze trochę dynamiki, szybkości i mocy, ale to wszystko jest jeszcze do zrobienia. Do rozpoczęcia rozgrywek zostało jeszcze 40 dni. Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia powinno być naprawdę dobrze.
Rozmawiał Maciej Nowocień
Warunki do treningu nie były łatwe. Termin wyjazdu pokrył się z największymi mrozami. Trener Zbigniew Kaczmarek zdecydował się nawet odwołać piątkowy trening biegowy, który rozpoczynał się o godz. 7.
Piłkarze Stomilu wznowią rozgrywki w weekend 17-18 marca wyjazdowym meczem ze Stalą Stalowa Wola.
Rozmowa z trenerem Zbigniewem Kaczmarkiem
Maciej Nowocień: Jest pan zadowolony z obozu w Gutowie?
Zbigniew Kaczmarek, trener Stomilu Olsztyn: Zrealizowaliśmy cały plan mimo kłopotów pogodowych. W Gutowie było bardzo zimno i przez to istniało ryzyko urazów czy przeziębień. Zespół bardzo dobrze to zniósł, dlatego nie mogę narzekać. Jedyne co nam nie wyszło, to ostatni sparing [został odwołany - red.]. Podzieliliśmy jednak zespół na dwie drużyny i zrobiliśmy gierkę wewnętrzną. Ona zresztą też spełniła nasze oczekiwania, bo widać, że chłopcy zrobili postęp.
Nie obyło się jednak bez kontuzji.
- Janusz Bucholc wznowi treningi w poniedziałek. Dokuczał mu uraz ścięgna Achillesa. To było jakieś przeciążenie, zapalenie. Z kolei Dominik Kun przez cztery dni nie trenował z piłką ze względu na problem z przywodzicielem. Ale z drugiej strony tak szybko wykryte urazy pomogą nam szybciej je całkowicie zaleczyć. Cieszę się, że w ten sposób udało nam się przetrwać ten najtrudniejszy dla piłkarzy okres.
Któryś z zawodników wykazywał widoczną gołym okiem zwyżkę formy?
- Szczerze to cały zespół wygląda o niebo lepiej i zrobił ogromny postęp. Wiadomo, że jedni prezentują się lepiej, drudzy trochę mniej, ale na pewno inaczej, niż przed obozem. W ostatnim meczu między sobą było dużo dobrej gry mimo zmęczenia. Na pewno idziemy w dobrym kierunku.
Do walki o pierwszą jedenastkę stanął Paweł Łukasik, który w sparingach okazał się superstrzelcem.
- Paweł rzeczywiście pracuje znakomicie i jego forma rośnie. Co więcej, stracił na wadze parę kilogramów i to ważne. Jest teraz sprytniejszy, żywszy. Zapowiada się jeszcze większa rywalizacja między nim a Krzyśkiem Filipkiem. Kto zagra na wiosnę? Trudno mi jeszcze powiedzieć. Jestem też bardzo zadowolony z naszej młodzieży. Ci zawodnicy mają po 17 lat, a ich obciążenia były bardzo zbliżone do seniorskich i wypadli bardzo dobrze. Myślimy o przyszłości, opieramy grę zespołu na zawodnikach z regionu i to nam się udaje.
Wróciliście do Olsztyna. Jaki charakter będą miały kolejne treningi i mecze sparingowe?
- Teraz ciężej będziemy trenować jedynie we wtorki. Powoli wchodzimy w tę fazę startową. Wiadomo, że brakuje jeszcze trochę dynamiki, szybkości i mocy, ale to wszystko jest jeszcze do zrobienia. Do rozpoczęcia rozgrywek zostało jeszcze 40 dni. Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia powinno być naprawdę dobrze.
Rozmawiał Maciej Nowocień
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




