Złapali go i uciekł. Czarna seria policyjnych wpadek
06.02.2012
, aktualizacja: 06.02.2012 19:12
Mężczyzna podejrzewany o kradzież czmychnął funkcjonariuszom z polikliniki MSWiA w Olsztynie.
ZOBACZ TAKŻE
- Policja ponownie okradziona. Znów włamanie w koszarach (05-02-12, 17:00)
- Kto okradł komendę policji? Już się nie dowiemy (16-01-12, 22:00)
- Alarmowy nr 112 nie działa (19-12-11, 07:00)
- Kradzież, której według policji nie było. "To pożyczka" (22-07-11, 17:49)
Do zdarzenia doszło 31 stycznia w godzinach wieczornych. Tego dnia w ręce funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie wpadł mężczyzna podejrzewany o kradzież. Ponieważ miał zostać w policyjnym areszcie, zgodnie z przepisami musiał być przebadany. Policjanci zawieźli go do szpitala przy al. Wojska Polskiego. Jednak ze szpitala do aresztu już nie dotarł. - Policjanci wciąż go poszukują - mówi jedynie Katarzyna Charubin z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Nie ujawniła jednak okoliczności, w jakich doszło do ucieczki.
Z informacji "Gazety" wynika, że w szpitalu zatrzymanego pilnowało dwóch policjantów. Mężczyzna uciekł z budynku przez główne wejście, a na ulicy funkcjonariusze nie dogonili go. Co grozi policjantom? - W przypadku, kiedy dochodzi do takiej sytuacji, wobec funkcjonariuszy wszczyna się postępowanie dyscyplinarne i powiadamia się prokuratora - mówi Charubin.
Jarosław Krzysztoń, szef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ, przyznaje, że takie sytuacje zdarzają się. - Ale bardzo rzadko - podkreśla. - Sprawa ucieczki zatrzymanego z polikliniki na razie jest na etapie wewnętrznego wyjaśniania w policji. Przypuszczam, że w przyszłym tygodniu otrzymamy od nich już wszystkie materiały.
W ubiegłym tygodniu ktoś włamał się do szafki na komendzie policji przy ul. Pstrowskiego i ukradł zimową policyjną kurtkę. Do włamania do tej samej komendy doszło także w październiku. Sprawcy nie udało się znaleźć.
Z informacji "Gazety" wynika, że w szpitalu zatrzymanego pilnowało dwóch policjantów. Mężczyzna uciekł z budynku przez główne wejście, a na ulicy funkcjonariusze nie dogonili go. Co grozi policjantom? - W przypadku, kiedy dochodzi do takiej sytuacji, wobec funkcjonariuszy wszczyna się postępowanie dyscyplinarne i powiadamia się prokuratora - mówi Charubin.
Jarosław Krzysztoń, szef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ, przyznaje, że takie sytuacje zdarzają się. - Ale bardzo rzadko - podkreśla. - Sprawa ucieczki zatrzymanego z polikliniki na razie jest na etapie wewnętrznego wyjaśniania w policji. Przypuszczam, że w przyszłym tygodniu otrzymamy od nich już wszystkie materiały.
W ubiegłym tygodniu ktoś włamał się do szafki na komendzie policji przy ul. Pstrowskiego i ukradł zimową policyjną kurtkę. Do włamania do tej samej komendy doszło także w październiku. Sprawcy nie udało się znaleźć.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Złapali go i uciekł. Czarna seria policyjnych w...
iwaniuk-online
06.02.12, 22:19
Takie rzeczy się zdarzają. W Olsztynie.»
Najczęściej czytane24 htydzień




