Złapali go i uciekł. Czarna seria policyjnych wpadek

Marcin Wojciechowski
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 19:12
A A A Drukuj
Mężczyzna podejrzewany o kradzież czmychnął funkcjonariuszom z polikliniki MSWiA w Olsztynie.
Policja
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Policja
Do zdarzenia doszło 31 stycznia w godzinach wieczornych. Tego dnia w ręce funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie wpadł mężczyzna podejrzewany o kradzież. Ponieważ miał zostać w policyjnym areszcie, zgodnie z przepisami musiał być przebadany. Policjanci zawieźli go do szpitala przy al. Wojska Polskiego. Jednak ze szpitala do aresztu już nie dotarł. - Policjanci wciąż go poszukują - mówi jedynie Katarzyna Charubin z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Nie ujawniła jednak okoliczności, w jakich doszło do ucieczki.

Z informacji "Gazety" wynika, że w szpitalu zatrzymanego pilnowało dwóch policjantów. Mężczyzna uciekł z budynku przez główne wejście, a na ulicy funkcjonariusze nie dogonili go. Co grozi policjantom? - W przypadku, kiedy dochodzi do takiej sytuacji, wobec funkcjonariuszy wszczyna się postępowanie dyscyplinarne i powiadamia się prokuratora - mówi Charubin.

Jarosław Krzysztoń, szef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ, przyznaje, że takie sytuacje zdarzają się. - Ale bardzo rzadko - podkreśla. - Sprawa ucieczki zatrzymanego z polikliniki na razie jest na etapie wewnętrznego wyjaśniania w policji. Przypuszczam, że w przyszłym tygodniu otrzymamy od nich już wszystkie materiały.

W ubiegłym tygodniu ktoś włamał się do szafki na komendzie policji przy ul. Pstrowskiego i ukradł zimową policyjną kurtkę. Do włamania do tej samej komendy doszło także w październiku. Sprawcy nie udało się znaleźć.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów