Protestują, bo nie wierzą, że tramwaj będzie cichy
06.02.2012
, aktualizacja: 06.02.2012 19:04
Dwie firmy, które przegrały przetarg, nie zamierzają łatwo zrezygnować z kontraktu na dostawę tramwajów dla Olsztyna
ZOBACZ TAKŻE
- Jaroty proszą ratusz o pomoc, by uniknąć korków (16-03-12, 21:00)
- Skromny tunel pod al. Piłsudskiego. Bez pasaży (29-02-12, 21:00)
- Tablice mają uspokoić pieszych na rozkopanych ulicach (25-02-12, 09:00)
- Tramwaje w Olsztynie. Biegły wypowie się o hałasie (13-02-12, 19:00)
- Idą kopać pod tramwaje. Sprawdź, które ulice najpierw? (22-01-12, 23:00)
- Tramwaj będzie komfortowy. Tylko kto go dostarczy? (11-01-12, 21:00)
- Wsiąść do tramwaju... Gdzie? Zobacz plan przystanków (12-09-11, 19:35)
Piętnaście niskopodłogowych tramwajów ma dostarczyć do Olsztyna konsorcjum nowosądeckiego Newagu i poznańskiego Moderntransu. Wartość zamówienia to blisko 114 mln zł. Władze miasta w połowie stycznia uznały tę ofertę za najkorzystniejszą. Była też tańsza od propozycji dwóch znanych firm: o niemal 7 mln zł od Solarisa i o ponad 18 mln od bydgoskiej Pesy.
Przegrane firmy nie złożyły broni i zakwestionowały w Krajowej Izbie Odwoławczej wybór Newagu. Solaris nie chciał zdradzić, co konkretnie zakwestionował w KIO. - Wytknęliśmy kilka parametrów technicznych, które naszym zdaniem są niemożliwe do zrealizowania - stwierdził Mateusz Figaszewski, rzecznik Solarisa. - To nie są sprawy błahe, mamy mocne argumenty.
Na rozstrzygnięcie odwołania z niecierpliwością czeka Bogusław Szwedowicz, wiceprezydent Olsztyna, przewodniczący tramwajowej komisji przetargowej, który zdradził, co zakwestionowały przegrane firmy. - Jednym z podnoszonych argumentów jest m.in. fakt, że wagony Newagu mogą być zbyt głośne, a parametry przedstawione przez zwycięską firmę nie są możliwe do zrealizowania nawet przez europejskich producentów - tłumaczy. - Nie biorę pod uwagę, że Newag wraz z Moderntransem mógł sfałszować dane techniczne, by go wygrać.
Józef Michalik, dyrektor marketingu Newag S.A., jest spokojny. - Liczba zleceń na pojazdy szynowe w Polsce nie jest wielka, co przy konkurujących ze sobą wykonawcach prowadzi do ostrej walki praktycznie przy każdym zamówieniu. Można powiedzieć, że spodziewaliśmy się złożenia odwołania. Będziemy bronić swoich racji - mówi.
Newag tramwajów jeszcze nie produkował, specjalizuje się w produkcji i naprawach taboru kolejowego. Produkcją tramwajów zajmuje się druga z firm zwycięskiego konsorcjum - Moderntrans. Przedstawiciele Newagu nie ukrywają, że tramwaj, który ma dostać Olsztyn, jeszcze nie istnieje, dopiero zostanie zbudowany.
Olsztyński przetarg jest już piątą próbą wejścia Newagu na rynek tramwajowy. W roku 2008 w konsorcjum z włoskim AnsaldoBreda próbował zdobyć kontrakt w warszawskim "przetargu stulecia" na dostawę 186 tramwajów. Rok później walczył w przetargach w Gdańsku, gdzie wygrała Pesa, i w Poznaniu, w którym wygrał Solaris. W 2010 roku, w konsorcjum z chorwackim Konearem, Newag stanął do przetargu na dostawę taboru dla Częstochowy. Także z tego nic nie wyszło.
Przegrane firmy nie złożyły broni i zakwestionowały w Krajowej Izbie Odwoławczej wybór Newagu. Solaris nie chciał zdradzić, co konkretnie zakwestionował w KIO. - Wytknęliśmy kilka parametrów technicznych, które naszym zdaniem są niemożliwe do zrealizowania - stwierdził Mateusz Figaszewski, rzecznik Solarisa. - To nie są sprawy błahe, mamy mocne argumenty.
Na rozstrzygnięcie odwołania z niecierpliwością czeka Bogusław Szwedowicz, wiceprezydent Olsztyna, przewodniczący tramwajowej komisji przetargowej, który zdradził, co zakwestionowały przegrane firmy. - Jednym z podnoszonych argumentów jest m.in. fakt, że wagony Newagu mogą być zbyt głośne, a parametry przedstawione przez zwycięską firmę nie są możliwe do zrealizowania nawet przez europejskich producentów - tłumaczy. - Nie biorę pod uwagę, że Newag wraz z Moderntransem mógł sfałszować dane techniczne, by go wygrać.
Józef Michalik, dyrektor marketingu Newag S.A., jest spokojny. - Liczba zleceń na pojazdy szynowe w Polsce nie jest wielka, co przy konkurujących ze sobą wykonawcach prowadzi do ostrej walki praktycznie przy każdym zamówieniu. Można powiedzieć, że spodziewaliśmy się złożenia odwołania. Będziemy bronić swoich racji - mówi.
Newag tramwajów jeszcze nie produkował, specjalizuje się w produkcji i naprawach taboru kolejowego. Produkcją tramwajów zajmuje się druga z firm zwycięskiego konsorcjum - Moderntrans. Przedstawiciele Newagu nie ukrywają, że tramwaj, który ma dostać Olsztyn, jeszcze nie istnieje, dopiero zostanie zbudowany.
Olsztyński przetarg jest już piątą próbą wejścia Newagu na rynek tramwajowy. W roku 2008 w konsorcjum z włoskim AnsaldoBreda próbował zdobyć kontrakt w warszawskim "przetargu stulecia" na dostawę 186 tramwajów. Rok później walczył w przetargach w Gdańsku, gdzie wygrała Pesa, i w Poznaniu, w którym wygrał Solaris. W 2010 roku, w konsorcjum z chorwackim Konearem, Newag stanął do przetargu na dostawę taboru dla Częstochowy. Także z tego nic nie wyszło.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




