Stało się: Jan Tandyrak na czele PO w Olsztynie
2010-03-25
, aktualizacja: 25.03.2010 21:58
Niespodzianki nie było. Znany restaurator i były radny wybrany został szefem struktur powiatowych PO
ZOBACZ TAKŻE
- Walka o władzę w Platformie. Decydujące starcie (08-04-10, 18:48)
- Powiat nie dla Tandyraka: wybory w PO do powtórki. (01-04-10, 19:53)
- Tandyrak ponownie szefem Platformy w powiecie. Na jak długo? (09-04-10, 20:59)
- Platforma w Olsztynie wybiera swojego szefa (22-03-10, 19:35)
- Jan Tandyrak niemal pewnym kandydatem do kierowania PO (07-03-10, 17:59)
Jan Tandyrak otrzymał 64 głosy i to wystarczyło żeby pokonać Krzysztofa Krukowskiego (50 głosów), byłego kandydata do fotela prezydenta miasta. Ten wynik i tak jest niespodzianką, bo wydawało się że nikt nie będzie w stanie nawet zbliżyć się liczbą głosów do murowanego kandydata, czyli właśnie Jana Tandyraka.
Tandyraka wskazywano jako najbardziej wpływowego radnego PO w Olsztynie. Był też bliskim współpracownikiem byłego wiceprezydenta Tomasza Głażewskiego. W lipcu zeszłego roku Tandyrak musiał jednak rozstać się z radą miasta za prowadzenie działalności gospodarczej na majątku gminy. Wojewoda uznał, że radny nie mógł jako współwłaściciel restauracji korzystać z ogródków letnich leżących na gruncie należącym do miasta.
O tym że Jan Tandyrak szykuje wielki powrót pisaliśmy już na początku marca. Polityk powiedział nam wtedy, że będzie chciał zmienić wizerunek partii, a najważniejszym zadaniem PO jest przedstawienie mocnego kandydata na prezydenta Olsztyna.
Głosowanie w PO miało swoje podteksty. Część polityków partii twierdzi, że Tandyrak szukał poparcia w kołach, które nie były wcześniej aktywne. Wskazywali też, że stoją za nim ludzie liczący na to, że dzięki partii łatwiej będzie im załatwiać interesy. Na dodatek dwa tygodnie temu niespodziewanie z kierowania strukturami powiatu zrezygnował Tomasz Głażewski. Niektórzy uznali, że dystansuje się w ten sposób od tego, co dzieje się w jego partii w związku z wyborami.
Tandyraka wskazywano jako najbardziej wpływowego radnego PO w Olsztynie. Był też bliskim współpracownikiem byłego wiceprezydenta Tomasza Głażewskiego. W lipcu zeszłego roku Tandyrak musiał jednak rozstać się z radą miasta za prowadzenie działalności gospodarczej na majątku gminy. Wojewoda uznał, że radny nie mógł jako współwłaściciel restauracji korzystać z ogródków letnich leżących na gruncie należącym do miasta.
O tym że Jan Tandyrak szykuje wielki powrót pisaliśmy już na początku marca. Polityk powiedział nam wtedy, że będzie chciał zmienić wizerunek partii, a najważniejszym zadaniem PO jest przedstawienie mocnego kandydata na prezydenta Olsztyna.
Głosowanie w PO miało swoje podteksty. Część polityków partii twierdzi, że Tandyrak szukał poparcia w kołach, które nie były wcześniej aktywne. Wskazywali też, że stoją za nim ludzie liczący na to, że dzięki partii łatwiej będzie im załatwiać interesy. Na dodatek dwa tygodnie temu niespodziewanie z kierowania strukturami powiatu zrezygnował Tomasz Głażewski. Niektórzy uznali, że dystansuje się w ten sposób od tego, co dzieje się w jego partii w związku z wyborami.
- 54 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
No to Olsztyńska PO
privus
26.03.10, 10:30
sama sobie wystawiła cenzurkę wyborczą.»
-
Stało się: Jan Tandyrak na czele PO w Olsztynie
weganin11
26.03.10, 15:31
Przedstawiciel Oszustów w gloriiMyśli że dożyje jakiejś wiktoriiStanie się na szczęście właściwieMyślący spojrzy na niego litościwiePrzy najbliższej okazji wykreśliBy go swoi tylko do »
Najczęściej czytane24 htydzień



