Mogli wylosować Lecha Poznań, trafili na Odrę

Michał Koronowski
31.08.2010 , aktualizacja: 31.08.2010 18:43
A A A Drukuj
Pierwszoligową Odrę Wodzisław Śląski wylosował OKS 1945 w 1/16 finałów Pucharu Polski. We wtorek olsztyński klub zakończył także negocjacje z dwoma piłkarzami Jagiellonii Białystok, którzy mają być solidnym wzmocnieniem dla zespołu celującego w awans
W poprzedniej rundzie olsztynianie wyeliminowali z pucharu Wartę Poznań
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja G
W poprzedniej rundzie olsztynianie wyeliminowali z pucharu Wartę Poznań
W losowaniu, które odbyło się w siedzibie PZPN, zawodnicy z Olsztyna równie dobrze mogli trafić na Polonię Warszawa czy np. poznański Lech. Ostatecznie ich przeciwnikiem będzie spadkowicz z ekstraklasy Odra Wodzisław, która po pięciu kolejkach plasuje się na dziewiątym miejscu w I lidze. Co ciekawe, o jedną pozycję w tabeli wyprzedza ją Warta Poznań, czyli zespół, który OKS 1945 wyeliminował (2:1) we wcześniejszej rundzie Pucharu Polski. Nic więc dziwnego, że awans do 1/8 finałów jest realny.

Obawiać to się można, Barcelony

- Przyznam, że nad tematem losowania dużo się nie zastanawiałem - mówi Zbigniew Kaczmarek, trener OKS 1945 Olsztyn. - Odra, jak każdy przeciwnik na tym etapie pucharu, jest silnym rywalem. Występuje w wyższej od nas klasie rozgrywkowej, a niedawno grała w ekstraklasie. Nie ulega wątpliwości, że będziemy walczyli o przejście do następnej rundy. Bez względu na to, czy trafilibyśmy na Legię Warszawa czy Lecha Poznań, naszym celem będzie zwycięstwo. Faworytem nie jesteśmy, ale liczę, że moi podopieczni zagrają bez kompleksów. Nie ma w Polsce drużyn pokroju Realu Madryt czy Barcelony, których moglibyśmy się obawiać. Dlatego niespodziankę jesteśmy w stanie sprawić z każdym zespołem ekstraklasy.

Jak podkreśla szkoleniowiec olsztynian, na analizę gry Odry przyjdzie jeszcze czas. Teraz najważniejszy jest najbliższy przeciwnik w drugiej lidze.

- Pucharem w tej chwili nie zaprzątam sobie głowy, ponieważ szykujemy się do spotkania ze Zniczem Pruszków (na wyjeździe w niedzielę) - zaznacza Kaczmarek. - Liga to nasz priorytet, a nad Odrą będziemy się zastanawiali trzy dni przed pojedynkiem (21 lub 22 września w Olsztynie). Tyle czasu będziemy mieli bowiem po meczu z Wisłą Płock. Postaramy się wówczas podejrzeć zespół z Wodzisławia, tak by później niczym nas nie zaskoczyli. Bez wątpienia to doświadczona ekipa.

W pucharze, ale przede wszystkim w rywalizacji o awans do pierwszej ligi, pomóc OKS-owi mają dwaj pozyskani wczoraj piłkarze. Są nimi 22-letni bramkarz Rafał Gikiewicz (wychowanek Warmii Olsztyn) i napastnik Łukasz Tumicz (wych. Reduty Bisztynek), którzy ostatnio występowali w Jagiellonii Białystok. Do Olsztyna trafili na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu.

Wraca po zawirowaniach w Jadze

- Znam tego chłopaka bardzo dobrze - mówi Kaczmarek, który z Gikiewiczem współpracował w Wigrach Suwałki. - Jest ambitny, a przede wszystkim ma duży potencjał. Uważam, że po zawirowaniach w Jagiellonii [nie mógł pogodzić się z rolą rezerwowego i został odesłany do drużyny w Młodej Ekstraklasie - red.] będzie to dla niego szansa, by pokazać się z dobrej strony. W Olsztynie będzie miał szansę grania, ale w każdym spotkaniu musi udowodnić, że na to zasługuje. U mnie nikt nie ma bowiem zagwarantowanego miejsca w składzie. Nawet gracz z ekstraklasy.

Samo nasuwa się więc pytanie, jaki był sens sprowadzenia przed sezonem z Polonii Warszawa (Młoda Ekstraklasa) bramkarza Pawła Nerka. Przypomnijmy dotychczasowy pierwszy golkiper OKS, w sześciu ligowych pojedynkach wpuścił osiem goli.

- Wiadomo, jaka była wtedy sytuacja. Czyniliśmy nerwowe ruchy, ponieważ o tym, że zostajemy w drugiej lidze, dowiedzieliśmy się na dwa tygodnie przed inauguracją rozgrywek - tłumaczy olsztyński trener. - Nie było czasu, a pewne decyzje musieliśmy podjąć. Paweł jest utalentowanym bramkarzem o kapitalnych warunkach fizycznych i my go nie skreślamy. Wprawdzie przyjdzie Gikiewicz, ale o miejsce w bramce będą rywalizowali [trzeci w kolejności Kamil Ryłka odszedł do trzecioligowego Lecha Rypin - red.]. Mam nadzieję, że Paweł to rozumie. W zespole rywalizacja musi być bardziej zaostrzona. Od niego zależy, czy dalej będzie pracował tak jak do tej pory i robił postępy. Musi bowiem jeszcze dużo pracować, żeby jego pozycja w zespole była niepodważalna.

Szlify zdobywał w USA

Z kolei Łukasz Tumicz ma wzmocnić siłę ataku olsztyńskiego zespołu. Napastnik pochodzący z Lidzbarka Warmińskiego w wieku 17 lat wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie był wyróżniającym się zawodnikiem drużyn juniorskich. Został nawet wybrany przez drużynę Columbus Crew do Major League Soccer. W 2008 roku trafił do Jagiellonii w barwach, której rozegrał 16 meczów w ekstraklasie zdobywając cztery gole. Ubiegły rok spędził na wypożyczeniu w Supraślance Supraśl, by potem wrócić do Białegostoku i grać w Młodej Ekstraklasie.

Władze OKS 1945 w planach miały pozyskanie także Piotra Gondka (wybrał Jeziorak Iława) i Piotra Klepczarka z Jagiellonii, ale (we wtorek ubiegał termin zgłoszeń graczy do rozgrywek) nie mogli dojść do porozumienia w kwestiach finansowych.

Szeregi iławian, którzy w środę zmierzą się przed własną publicznością z Resovią Rzeszów (przełożony mecz 7. kolejki, godz. 17), zasilą także bramkarz Mateusz Zaniewski, junior z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski oraz obrońca Marcin Kalkowski z Arki Gdynia.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy