Bałtyk Gdynia na drodze OKS 1945 do Pucharu Polski

Sebastian Woźniak
03.08.2010 , aktualizacja: 03.08.2010 18:30
A A A Drukuj
Piłkarze OKS 1945 Olsztyn, jeśli myślą o dalszych występach w Pucharze Polski na szczeblu centralnym, najpierw muszą uporać się na wyjeździe z Bałtykiem Gdynia
ZOBACZ TAKŻE
Zadanie nie należy do najłatwiejszych, ponieważ ekipa z Trójmiasta jest jednym z kandydatów w walce o awans na zaplecze ekstraklasy. Jeszcze przed rozpoczęciem bieżącego sezonu działacze pozyskali strategicznego sponsora, którym została firma Amica (przez wiele lat wspomagała finansowo klub piłkarski z Wronek). Do zespołu dołączyli także doświadczeni zawodnicy oraz dobrze rokująca na przyszłość młodzież.

Mimo że OKS gra w grupie wschodniej drugiej ligi, a gdynianie w grupie zachodniej, oba zespoły więcej łączy niż dzieli. W przeszłości kibice Bałtyku i Stomilu przez wiele lat darzyli siebie wzajemną sympatią. Bardzo dobrze znają się ponadto trenerzy Piotr Rzepka i Zbigniew Kaczmarek, którzy w 1980 roku zdobywali z reprezentacją Polski wicemistrzostwo Europy do lat 18. Następnie w połowie lat 90. spotkali się we Francji, gdzie bronili barw Guingamp i AC Ajaccio. - Mamy co wspominać, a teraz los chciał, że spotykamy się naprzeciw siebie w zupełnie innych rolach - śmieje się Rzepka. - Drużyna z Olsztyna nie jest dla mnie anonimowa, spotykaliśmy się przecież w przeszłości w kontrolnych spotkaniach. W dzisiejszych czasach jest także dostęp do licznych informacji prasowych, z których przecież korzystamy. Jest to jedna z ciekawszych par w rundzie wstępnej Pucharu Polski. Zagrają zespoły z bogatą piłkarską tradycją, które chciałby szybko powrócić do krajowej elity. Zdaję sobie sprawę, że wymaga się od nas walki o czołowe miejsca w drugiej lidze, ale jest to dopiero początek zmagań i sporo się jeszcze może wydarzyć. Nasze cele chcemy realizować krok po kroczku.

Gdynianie w poprzedniej rundzie wyeliminowali inny zespół z Warmii i Mazur. W Korszach bez problemu pokonali tamtejszy MKS 4:1. Z tą samą drużyną, ale w sparingu miał okazję w miniony weekend zmierzyć się także OKS 1945 (wygrana 4:0).

- To były zupełnie inne mecze i w innej fazie przygotowań, lecz wstępne wnioski można wysnuć - mówi Mirosław Miller, szkoleniowiec MKS Korsze. - Trochę lepiej zaprezentowali się olsztynianie, którzy zagrali kombinacyjną piłkę. Bałtyk jest oczywiście groźnym zespołem, ale większość schematycznych zagrań można było przewidzieć. Sam jestem ciekaw, jaki padnie wynik w tym pojedynku. Moim zdaniem awansują goście.

Przypomnijmy, dwa tygodnie temu w Pucharze Polski podopieczni Zbigniewa Kaczmarka po golach Daniela Michałowskiego i Łukasza Suchockiego wyeliminowali Sokoła Sokółkę (2:1). W minionych dniach OKS "wzbogacił się" o kolejnego nowego gracza - Brazylijczyka Eduardo da Conceiçao Maciela. Napastnik co prawda pojedzie z zespołem do Gdyni, choć prawdopodobnie zasili jedynie ławkę rezerwowych. - Chcemy, by nowy zawodnik jak najszybciej wkomponował się w zespół - mówi Kaczmarek. - W domu pozostanie tylko Tomek Aziewicz, który po urazie niedawno wznowił treningi. Jest to dla nas bardzo ważny mecz, ponieważ zweryfikuje nasze przygotowania do drugoligowych rozgrywek.

Początek środowego spotkania w Gdyni, które rozgrywane jest na sztucznej nawierzchni, o godz. 19.

Na wyjeździe swój mecz rozegrają także zawodnicy drugoligowej Olimpii Elbląg, którzy zmierzą się z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Faworytami pojedynku są oczywiście goście, ale ich rywale poprzednio nieoczekiwanie wygrali z wyżej notowanym Jeziorakiem Iława aż 3:1. Z kolei zawodnicy Tomasza Arteniuka odnieśli zwycięstwo nad Ruchem Wysokie Mazowieckie (1:0). Mecz w Aleksandrowie rozpocznie się o godz. 17.

W kolejnej fazie rozgrywek Pucharu Polski, którą zaplanowano na 24-25 sierpnia, wystąpi 14 zwycięzców rundy wstępnej oraz 18 zespołów, grających w minionym sezonie na zapleczu ekstraklasy.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów