Zbliża się 6 sierpnia. Rowerowa akcja nabiera tempa

Marcin Wojciechowski
29.07.2011 , aktualizacja: 19.10.2011 12:01
A A A Drukuj
Tydzień został do manifestacji w centrum Olsztyna, która ma przekonać władze miasta, by znalazły pieniądze na oznakowanie kolejnych tras rowerowych w Lesie Miejskim. Radni zgodnie popierają ten pomysł

Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Przygotowane rok temu szlaki w zachodniej części Lasu są rowerowym hitem. Mimo głosów zadowolonych rowerzystów, miasto nie zdecydowało się zrobić szlaku we wschodniej części lasu, choć potrzeba na to ok. 100 tys. zł, co nie jest zbyt wygórowaną kwotą. Chcemy przekonać władze miasta, że warto wydać te pieniądze, dlatego 6 sierpnia zorganizowaliśmy ze środowiskami rowerowymi wspólny przejazd rowerzystów przez Olsztyn. Po raz kolejny zaapelujemy też do odpowiedzialnych urzędników o zamontowanie w mieście stojaków rowerowych z prawdziwego zdarzenia.

Już wiemy, że w przejeździe przez miasto chcą wziąć udział nie tylko zwykli rowerzyści, ale także radni, którym - jak się okazuje - bardzo spodobał się pomysł przedstawiony przez "Gazetę". To ważne, bo realizacja naszych postulatów zależy też od nich.

Jerzy Szmit (PiS) powiedział, że jest człowiekiem bardzo aktywnym. - Dużo biegam - mówił. - Być może dlatego jestem coraz większym entuzjastą rozwiązań, które gwarantują, że dzięki wykorzystaniu niewielkich środków finansowych miasto będzie bardziej przyjazne i bliższe mieszkańcom. W Olsztynie są prowadzone wielkie i drogie inwestycje, nie zawsze sensowne, tymczasem za niewielkie pieniądze można zrobić coś, z czego będziemy mieli same korzyści. Tak właśnie jest ze szlakami we wschodniej części Lasu Miejskiego.

Podobnego zdania jest jego klubowy kolega Grzegorz Smoliński. - Las Miejski w Olsztynie to skarb. Dlatego warto przybliżyć go zarówno mieszkańcom, jak i turystom. Minęły już czasy, kiedy wypoczynek polegał na leżakowaniu z piwem w ręku nad jeziorem. Ludzie chcą teraz wypoczywać aktywnie, a wyznaczenie nowych tras w miejskim lesie na pewno temu będzie sprzyjało.

Nietrudno się domyślić, że człowiekiem bardzo aktywnym jest Paweł Papke (PO), były znakomity siatkarz. Rowerem ma objeżdżone Jezioro Krzywe, a także okolice Jarot. - Ale żeby tam się dostać, muszę korzystać z miejskich ścieżek. I choć od pewnego czasu obserwuję, że jest ich coraz więcej, to nadal jest ich za mało. Dlatego jestem zwolennikiem każdej inicjatywy, która może ułatwić rowerzystom poruszanie się po mieście - mówi.

Marian Zdunek (Ponad Podziałami) dodaje: - Na pewno będę na wspólnym przejeździe rowerzystów przez miasto, bo popieram tę akcję, która służy promocji aktywnego wypoczynku.

Zapalonym rowerzystą jest też radny Stanisław Szatkowski (SLD). Przyznaje, że urokliwych miejsc do objeżdżenia jest dużo. - Mankamentem jest jednak dojazd do nich - uważa. - Brak ścieżek rowerowych w Olsztynie sprawia, że muszę montować rower na samochód i wyjechać za miasto. Oznakowanie Lasu Miejskiego to postęp. Im więcej będzie ścieżek rowerowych, tym ludzie chętniej będą korzystać z rowerów.

Rowerową pasję musiał ograniczyć jego partyjny kolega - radny Krzysztof Kacprzycki. - Dużo jeździłem rowerem do czasu, kiedy ktoś ukradł mi go z klatki schodowej - tłumaczy. - Las Miejski powinien być jeszcze bardziej otwarty na mieszkańców i turystów. Inna sprawa, że potrzebny jest dojazd do lasu z Nagórek, Jarot czy os. Generałów.

6 sierpnia zapraszamy wszystkich rowerzystów. Spotykamy się o godz. 12 pod halą Urania, skąd pojedziemy pod ratusz. Po drodze zrobimy wspólne pamiątkowe zdjęcie i pojedziemy do Lasu Miejskiego, gdzie na uczestników będą czekały atrakcje oraz konkurs z nagrodami.

Im więcej nas będzie, tym łatwiej przekonamy urzędników, że warto budować kolejne trasy i ścieżki rowerowe.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów